Twarzą w twarz. Oto najdziwniejszy fotel lotniczy świata – siedzisz jak w PKP, tylko… ciaśniej!
– Nawet “klasa bydlęca” może być bardziej komfortowa – mówią przedstawiciele firmy Heinkel Group, która zaprezentowała projekt “Flex Lounge”. To obrotowe fotele lotnicze, które da się skonfigurować tak, abyśmy siedzieli twarzą w twarz z pasażerami z poprzedzającego nas rzędu. To z pewnością jeden z najciekawszych pomysłów w ostatnich latach, ale czy się przyjmie? Zdania są podzielone.
Flex Lounge został zgłoszony przez firmę Heinkel do Crystal Cabin Awards – prestiżowego konkursu na najbardziej innowacyjne produkty dla branży lotniczej. I trzeba przyznać, że produkt faktycznie jest innowacyjny – w jego ramach czwórka pasażerów z dwóch poprzedzających rzędów może siedzieć praktycznie twarzą w twarz. Skojarzenia z przedziałem w pociągach PKP są jak najbardziej uzasadnione, tyle że – jak widzimy na wizualizacjach – miejsca dla pasażerów jest zdecydowane mniej.
Twórcy projektu twierdzą, że Flex Lounge jest przeznaczony dla rodzin i grup znajomych, którzy chcieliby spędzać podróż razem. Wchodząc w szczegóły: taki obrotowy fotel mógłby być zamontowany tylko w pierwszym rzędzie. Założenie jest takie, że ich obróceniem zajmowałaby się załoga samolotu, ale dopiero po starcie, gdy wyłączona zostanie sygnalizacja o zapięciu pasów. Podobnie przed lądowaniem, gdy fotele będą wracały do swojej pierwotnej pozycji.
Projekt ma według firmy Heinkel zapewnić rodzinom i znajomym odrobinę prywatności, jednak internauci mają mieszane uczucia. Wskazują m.in. na wizualizacje projektu, które wskazują na to, że pasażerowie będą mieli bardzo mało miejsca, co wcale nie musi wpływać na zwiększenie komfortu podróży, a nawet… wręcz przeciwnie.
Tak czy inaczej – projekt wygląda bardzo ciekawie, choć wcale nie jest powiedziane, że trafi kiedykolwiek do produkcji. Wciąż na przykład nie znalazł się chętny na SkyRidera, czyli fotel, a właściwie… siodełko lotnicze, które najlepiej można zdefiniować jako miejsce półstojące. Zresztą, zobaczcie sami, jak wygląda to kuriozum.