Obraz wart fortunę. Co związanego z podróżami można kupić za jego cenę?
Stało się. Dzieło Leonarda da Vinci zatytułowane „Salvator Mundi” (Zbawiciel Świata) zostało sprzedane na aukcji za… 450,3 mln USD. To 1,62 mld PLN!
Nic nie ujmując wartości artystycznej obrazu – przy okazji, gratulujemy nowemu nabywcy – zaczęliśmy się zastanawiać, co ciekawego z kategorii podróżniczo-turystycznej moglibyśmy kupić, mając do wydania taką właśnie kwotę.

Fot. Wikipedia
Cóż, ponad półtora miliarda złotych to… dużo pieniędzy. Bardzo dużo.
Sprawdzam cenę fajnego biletu lotniczego dookoła świata. Spokojnie można zmieścić się w cenie 7,8 tys. PLN. Nasi czytelnicy i forumowicze za znacznie mniejsze kwoty składają trasy RTW.
Zatem mam gest, mając do wydania tyle pieniędzy, co nowy właściciel obrazu pędzla Leonardo da Vinci, mogę zafundować podróż dookoła świata… wszystkim mieszkańcom Sosnowca. 206 tys. osób. A co, niech mają!

Fot. GCMaps
A może przelecieć się w pierwszej klasie z Dubaju do Londynu linią Emirates? Przewoźnik pokazał właśnie swojego nowego, luksusowego „firsta”. Najtańszy bilet ma kosztować ok. 33 tys. PLN.
Suma, za którą sprzedano obraz „Salvator Mundi”, wystarczy na… codzienny lot na tej trasie, w pierwszej klasie. Przez… 134 lata. W portfelu zabrakłoby mi pieniędzy na kolejny bilet w, bagatela, 2151 roku 😉

Fot. Emirates
– Poczekajcie, a gdyby tak za te pieniądze opłacić pensje pilotów dla Ryanaira? Ostatnio Michael O’Leary oferował im podwyżki, aby zatrzymać odpływ swoich pracowników do innych linii lotniczych – śmieje się Tomek z działu promocji Fly4free.pl – Skoro szef Ryanaira twierdzi, że kapitan zbazowany w Dublinie może liczyć na 156,1 tys. EUR, czyli 661,7 tys. PLN rocznie, to możemy zatrudnić 2500 pilotów na cały rok.
A może tak wspomóc finansowo nasz rodziny rynek lotniczy? Wyciągnąć drobne z kieszeni i zapłacić za rozbudowę terminalu w Modlinie i remont dróg kołowania? Pieniędzy wystarczyłoby na całą operację – i jeszcze byłby zapas, aby powtórzyć wszystkie prace… 15 razy. To na wypadek, gdyby robotnicy zrobili fuszerkę i należałoby to robić od nowa.
– Egipt! To musi być Egipt – woła Aneta Zając, zajmująca się publicystyką w naszej redakcji. – Przy cenie wczasów w Egipcie rzędu 2 tys. PLN za tygodniowy wypoczynek w dobrym hotelu z All-inclusive, taka suma wystarczyłaby, aby zabrać wszystkich mieszkańców Krakowa na urlop. Odpoczęliby od smogu i w końcu wszyscy w tym mieście by się znali – uśmiecha się Aneta. – A dla towarzystwa mogliby z nimi jechać prawie wszyscy mieszkańcy Słupska.

Fot. rayints, shutterstock
OK, popatrzmy na samoloty. Przecież to idealna okazja, aby „szarpnąć się” na swój własny samolot? 1,62 mld PLN wystarczyłoby na prywatnego Airbusa A380. I można byłoby na jego górnym pokładzie, w słynnym powietrznym barze, robić party dla znajomych?
– Albo zamiast Airbusa, kupić dwa Dreamlinery, po negocjacjach i upuście ze strony Boeinga – dorzuca Paweł Iwanczenko, który zajmuje się dla Was wyszukiwaniem tanich lotów. – Tylko gdzie je trzymać w garażu?

Fot. Paweł Kunz, Fly4free.pl
Góra pieniędzy
Skąd się wzięła tak astronomiczna cena tego dzieła? To jedyny znany obraz Leonardo da Vinci, który znajduje się w rękach prywatnych. Wszystkie pozostałe są w kolekcjach publicznych. Ciekawostką jest to, że w roku 2005 obraz był sprzedany grupie handlarzy sztuki za… 10 tys. USD. Minęło 12 lat. A teraz anonimowy nabywca zapłacił za niego 450,3 mln USD.
A jaki byłby Wasz pomysł na wydanie takiej ogromnej kwoty na okołopodróżnicze rzeczy, drodzy czytelnicy? 😉