REKLAMA

Najczęstsze błędy i wpadki Polaków na lotniskach i w samolotach. Skąd biorą się pomyłki?

Foto: AJR_Photo / Shutterstock

Wbrew pozorom, przyczyną wcale nie jest alkohol, tylko… zwyczajny brak obycia. Niektóre z tych historii są tak fantastyczne, że aż można się zastanawiać czy są prawdziwe.. Na przykład historia pani Moniki, której koleżanka wzięła szybki kredyt, bo… nie doczytała regulaminu przewoźnika i nie miała wystarczającej kwoty na odprawę na lotnisku.

Na początku ustalmy jedną rzecz: pasażer z Polski nie jest w żaden sposób gorszy od innych narodowości. Owszem, czasem zdarzy mu się zakrzyknąć, że na pokładzie jest bomba albo tak spieszyć się do wyjścia z samolotu, że otworzy drzwi awaryjne, ale naprawdę nie mamy się czego wstydzić. Tym bardziej, jeśli pogada się ze stewardesami – wiele z nich twierdzi, że znacznie bardziej napastliwi, choćby pod względem czynienia im “awansów” są np. Włosi czy Hiszpanie.

Nie zmienia to jednak faktu, że często z powodu różnego rodzaju kuriozalnych wpadek jesteśmy bohaterami różnych historii: zabawnych, irytujących lub dramatycznych. I niestety, mamy do tego większe predyspozycje niż pasażerowie z Europy Zachodniej. I wbrew pozorom wcale nie chodzi tu alkohol, a najczęściej… po prostu o nieznajomość przepisów i reguł, jakimi rządzi się lotnisko czy dana linia lotnicza. To też nie jest zarzut, ale po prostu stwierdzenie faktów: choć w zeszłym roku przez polskie lotniska przewinęło się ponad 46 mln pasażerów (o 15 proc. więcej niż rok wcześniej), to wciąż każdego roku dla wielu pasażerów jest to pierwsza podróż lotnicza w życiu. I nie może to dziwić: ponad 60 proc. Polaków jeszcze nigdy w życiu nie leciała samolotem. Mamy więc każdego roku tabuny debiutantów, którzy nie zawsze wiedzą, jak się zachować, to zaś prowadzi do… różnych sytuacji.

Jakie więc są błędy i najdziwniejsze historie, jakie spotykają nas na lotniskach?

kontrola paszportowa
Foto: Africa Studio / Shutterstock

Najczęstsze problemy na lotnisku związane są z brakiem dokumentu tożsamości lub z jego ważnością. Piotr Adamczyk z lotniska w Katowicach przypomina historię, gdy jeden z pasażerów był bardzo zdziwiony, bo nie mógł nigdzie wylecieć… z samą kartą pojazdu. Z kolei inna pasażerka chciała wylecieć z… wypranym paszportem. Zapewniała jednak, że dokument praktycznie nie jest uszkodzony.

– Tylko zdjęcie przykleiło się do drugiej karteczki i został ze zdjęcia oderwany leciutko drugi policzek – miała się tłumaczyć kobieta.

To zaś oczywiście prowadzi do wprowadzania nerwowej atmosfery, tworzenia się kolejek i zdenerwowanych pasażerów.

W Wirtualnej Polsce czytamy historię pani Anastazji, która na co dzień mieszka w Polsce i choć nie ma naszego obywatelstwa, to posługuje się kartą stałego pobytu. Rok temu była na wakacjach w Izraelu – podczas odprawy wszystko poszło gładko, ale gdy stała już w kolejce do wejścia na pokład i poproszono ją o kartę pobytu, okazało się, że… nie może jej znaleźć.

W tym przypadku władze portu poszły kobiecie na rękę – opóźniono lot na 30 minut, a straż zaczęła szukać dokumentu w terminalu. Ostatecznie udało się zadzwonić do ambasady polskiej, gdzie sprawdzono czy kobieta może wrócić do kraju. Niestety, lot był z tego powodu opóźniony o ponad 1,5 godziny.

– Myślałam, że ludzie zabiją mnie wzrokiem, gdy wchodziłam do samolotu. Wszyscy siedzieli już w środku i czekali tylko na mnie – opisuje całą sytuację w artykule Wp.pl.

wejście na pokłąd samolotu
Foto: lightpoet / Shutterstock

Spóźnieni na lot? I to aż o dobę

W katowickiej “Wyborczej” wśród największych problemów pasażerów wskazuje się też nadzwyczaj częste kłopoty ze zidentyfikowaniem daty i godziny… wylotu.

Jeśli lot jest przewidziany na godz. 2 w nocy w piątek, wiele osób zamiast przyjechać z czwartku na piątek na lotnisko, pojawia się z piątku na sobotę. I dopiero wtedy się orientują, że ich lot owszem odbył się, ale niemal dobę wcześniej.

Często zdarzają się też sprawy bardziej prozaiczne takie jak zapomnienie o odebraniu swojego bagażu. To wbrew pozorom poważne przewinienie, które może się skończyć w najlepszym razie mandatem w wysokości 500 PLN. Dlaczego? Kady pozostawiony luzem bagaż jest traktowany przez służby jako zagrożenie i poważne złamanie procedur bezpieczeństwa.

Katowice borykają się też z osobliwym kłopotem – co roku zdarza się bowiem, że ktoś zamiast na lotnisko w Pyrzowicach… przyjeżdża na lotnisko sportowe na Muchowcu i potem zdziwiony dzwonił na infolinię, że nigdzie nie widzi swojego samolotu.

Powód tego jest bardzo prozaiczny, a gubią się pasażerowie głównie spoza województwa śląskiego. Dlaczego? Lotnisko Muchowiec znajduje się bowiem przy ul. Lotnisko, a wiele osób wpisuje w GPS właśnie taki komunikat „lotnisko katowice”. Stąd wynika najwięcej pomyłek. Ludzie zwyczajnie nie zdają sobie sprawy z błędu, bo nie znają regionu – czytamy w katowickiej “Wyborczej”.

Inny problem wynika z braku znajomości regulaminów przewoźników.

Ryanair check-in
Foto: Milosz Maslanka / Shutterstock

Wzięła kredyt, żeby... wpuścili ją do samolotu

Znów Wirtualna Polska i tym razem historia pani Moniki, która razem z dwiema przyjaciółkami kupiła bilety lotnicze do Wenecji.

Olka, która często podróżuje, uparła się, że pokaże nam, jak robić odprawę na lotnisku. To był mój drugi lot w życiu, więc nie protestowałam – opowiada 21-latka, która mimo złych przeżyć, zaufała przyjaciółce.

Gdy w końcu panie pojawiły się na lotnisku, by dokonać odprawy, zostały poinformowane, że jest już za późno na wygenerowanie karty w przeznaczonym na to terminie.

– Ale jeśli nadal chcemy to zrobić, to musimy zapłacić 720 PLN – relacjonuje.

Przyjaciółki zdębiały, ale w końcu jedna z nich wzięła sprawy w swoje ręce i… wzięła błyskawiczny kredyt przez telefon, aby opłacić koszty odprawy. W drodze powrotnej nauczone doświadczeniem kobiety odprawiły się już przez telefon, w pierwszym możliwym momencie.

Foto: Mila Glaschenko / Shutterstock

A w samolocie?

Kiedy już uda się przebrnąć odprawę i znajdujemy się w samolocie, to chyba jest już z górki, prawda? Niestety, wierząc stewardesom, z którymi rozmawiał “Newsweek”, tu przed pasażerami, zwłaszcza tymi niedoświadczonymi stają problemy zupełnie innej maści. Jakie to kłopoty? Zaskakujące jest, że jedną z bardziej powszechnych pomyłek (i to nie tylko wśród rodaków, ale też innych narodowości), są kłopoty ze zlokalizowaniem drzwi do toalety – najczęściej pasażerowie wchodzą do pokładowej szafy na ubrania lub próbują swoich sił przy… drzwiach do kokpitu. Na szczęście prawie zawsze udaje się ich zatrzymać.

Jedną z największych wpadek początkujących pasażerów jest też… walka o półki bagażowe. Zasadniczo to temat-rzeka, choć dzisiaj, jeśli korzystamy głównie z Ryanaira i Wizz Aira, nie stanowi to dla nas problemu, bo od czasu zmian w polityce bagażowej na pokładzie mamy znacznie mniej bagaży podręcznych. Ale w innych liniach to już problem, a wielu pasażerów nie jest najwyraźniej w stanie uświadomić sobie, że obok fotela nie wykupili też przestrzeni nad swoją głową na osobiste rzeczy. Stąd częste awantury o to, gdzie to kładzie swoją walizkę czy plecak.

 W jednym z samolotów półkę bagażową nad trzema rzędami foteli zajmowała tratwa ratunkowa. Dodam, że jest ona bardzo ciężka i do jej wyjęcia potrzebne są trzy osoby. Widocznie musiała komuś przeszkadzać. W pewnym momencie personel zobaczył, że tratwa leży w przejściu. Do tej pory zastanawiam się jak to ktoś zrobił – relacjonuje w rozmowie z “Newsweekiem” jedna ze stewardes.

Jednak największa zmora stewardes (i znów – jest to cecha uniwersalna, a nie tylko pasażerów z Polski), to wstawanie i ruszanie w stronę drzwi wyjściowym, gdy tylko samolot dotknie kołami ziemi. To też cecha, która nie jest zależna od „doświadczeń” pasażera – robią tak zarówno początkujący jak i bardziej wytrwani podróżni.

–  Jeszcze zanim samolot się zatrzyma, masz przed sobą tłum ludzi gotowych do wyjścia. To nic, że prosimy, aby usiedli i że kołowanie może potrwać nawet i 40 minut – mówi stewardesa,

REKLAMA
Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
Avatar użytkownika
...nikt się nie podpisał pod tym textem, mając  Polaków za idiotów..tak jak niżej napisał Skorp88 ..opiszcie co dzieje się w  żydowskich liniach EL AL ,jak tam traktuje się kobiety przez Beznapletkowcow i jakie są opóźnienia lotu spowodowane takimi sytuacjami..pozdrawiam, choc nie wiem Kogo...
teddy5, 14 stycznia 2019, 0:34 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Nie można mieć pretensji do debiutantów, każdy kiedyś leciał pierwszy raz (lub pierwszy raz daną linią, danym typem samolotu itd.) i niech rzuci kamieniem ten kto od razu wiedział wszystko. Gorzej jeśli taki debiutant udaje pewnego siebie i boi się zapytać..  a jeszcze gorsi są ci opisani na końcu, czyli wstający do wyjścia - wszystkim aż tak się spieszy? 🙄
Qba85, 14 stycznia 2019, 10:31 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Niestety mój tekst został skasowany. Żyjemy w niewolniczym kraju. Jesteśmy żydowską kolonią i nie można pisać o Żydach nic kompletnie. Nie napisałem nic obraźliwego. 
teddy5 ...nikt się nie podpisał pod tym textem, mając  Polaków za idiotów..tak jak niżej napisał Skorp88 ..opiszcie co dzieje się w  żydowskich liniach EL AL ,jak tam traktuje się kobiety przez Beznapletkowcow i jakie są opóźnienia lotu spowodowane takimi sytuacjami..pozdrawiam, choc nie wiem Kogo...
Skorp88, 15 stycznia 2019, 0:39 | odpowiedz

Alicante aleja w mieście
Najlepsza oferta

Izrael, Włochy i Hiszpania już od 78 PLN

Kamil Walinowicz | 2019-10-21 21:07
REKLAMA
Nowa oferta: . Czytaj teraz »
Akceptuję Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Czytaj więcej ›Technologię tę w ramach Fly4free.pl wykorzystują również nasi partnerzy, których listę znajdziesz tutaj.

Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej lub zakończyć korzystanie z Fly4free.pl. Pozostawienie komunikatu, dalsze przeglądanie Fly4free.pl lub kliknięcie w przycisk „Akceptuję” oznacza wyrażenie zgody na wykorzystywanie plików cookies.
porównaj loty, hotele, lot+hotel