Odwołany albo opóźniony lot – na tych europejskich trasach to niemal pewne. W czołówce jest dużo połączeń z Polski!
Listę najczęściej zakłóconych połączeń w Europie wypełnia aż 50 popularnych tras, na których samoloty notorycznie są odwoływane lub opóźnione. W niektórych przypadkach nawet 75 proc. przylotów nie odbywa się zgodnie z rozkładem. I niestety wśród nich nie zabrakło także tras z i do Polski.
Zarówno opóźnienia jak i odwołania danych lotów to tak naprawdę loteria. Rzadko (poza zapowiedzianymi strajkami czy ewidentnymi problemami pogodowymi) możemy przewidzieć, że nasz wyjazd nie dojdzie do skutku. Ale są trasy, które o wiele częściej niż inne, zamiast spokojnej podróży, oferują kłopoty, zdenerwowanie i długie oczekiwanie.
Według najnowszych danych zgromadzonych przez AirHelp w okresie od 1 stycznia do 9 października najbardziej niepewnym połączeniem w Europie było to pomiędzy Mykonos a lotniskiem Londyn Gatwick. Aż 75,21 procent wszystkich lotów zostało odwołanych lub opóźnionych co najmniej o 15 minut. Drugie miejsce przypadło lotom z Lizbony do Rzymu Ciampino 74,26 proc., a trzecie trasie Lizbona – Bruksela Charleroi – 73,99 proc.
Najbardziej poszkodowanymi pasażerami są ci, którzy kursują z i do Wielkiej Brytanii. Aż połowa wszystkich połączeń na liście zaczyna się lub kończy właśnie tam. Wysoko znaleźli się też Włosi – dotyczy ich 24 z 50 lotów i Niemcy – 18 z 50 lotów.
Sytuacja polskich pasażerów także nie wygląda kolorowo. W zestawieniu może nie królujemy, ale dotyczy nas sześć wymienionych lotów. Z Krakowa do Dublina – 66,5 proc. i Paryża (CDG) – 56,89 proc., a z Lotniska Chopina do Erywania – 64,66 proc. i Lizbony – 57,22 proc., ale także do Warszawy: z Erywania – 64,11 proc., a z Tbilisi – 62, 9 proc.
Z badania wynika również, że najgorszym czasem na podróże jest weekend – wtedy nawet co czwarty lot może być odwołany. Najmniejsze prawdopodobieństwo jest we wtorek, gdy bezproblemowo odbywa się średnio 78 proc. lotów.