Poznajcie najbardziej wiekową stewardesę świata. Skończyła 80 lat i dalej lata
Bette została zatrudniona dokładnie 4 listopada 1957 roku w Eastern Air Lines. Aby uzmysłowić sobie, jak bardzo zmienił się od tego czasu świat i latanie, napiszmy tylko, że na jej pierwszej trasie z Nowego Jorku do Waszyngtonu pojedynczy bilet kosztował 12 dolarów, a rezerwacje nie były wymagane – każdy mógł sobie przyjść z ulicy i bez żadnych bramek bezpieczeństwa kupić bilet prawie jak u kierowcy w autobusie. Dodatkowo linia lotnicza gwarantowała każdemu pasażerowi miejsce siedzące, nawet jeśli oznaczałoby to podstawienie drugiego samolotu. To był czas kryształowych kieliszków i chińskiej porcelany, w której podawano napoje i jedzenie dla wszystkich pasażerów.
Bette Nash lata do dzisiaj i jest w pewnym sensie celebrytką oraz ambasadorką American Airlines. I nie ma żadnej taryfy ulgowej – każdego roku zdaje rygorystyczne testy zdrowotne i sprawnościowe, tak jak każda inna stewardesa.
Do kiedy będzie latać? Nie ma pojęcia, ale chciałaby jak najdłużej.
– W moim wieku nigdy nie wiadomo, co stanie się jutro – mówi z uśmiechem.
Bette Nash nie jest jednak najstarszym członkiem załogi pokładowej w liniach lotniczych. Rekordzistą pod tym względem jest Robert Reardon, który był stewardem przez 63 lata – od czerwca 1951 do sierpnia 2014 roku. Na emeryturę przeszedł kilka miesięcy po swoich 90. urodzinach.