Na te kultowe atrakcje turyści narzekają najmocniej. Połowa jest w Europie!
Oczekiwania kontra rzeczywistość to już niemal kultowe hasło. Nie da się ukryć, że wobec wielu miejsc mamy wielkie oczekiwania. A im bardziej znane i popularne miejsca, tym nasze wyobrażenia są bardziej spektakularne. Tymczasem w rzeczywistości bywa z tym różnie, a niektórzy wracają raczej rozczarowani niż zachwyceni. W końcu ktoś zdecydował się temu przyjrzeć – i tak powstał ranking 10 atrakcji turystycznych, które turyści krytykują najczęściej.
Badanie przeprowadzono na zlecenie brytyjskiej firmy MrQ. Analitycy przebadali 80 tys. negatywnych recenzji na portalach Tripadvisor i Trustpilot w kilku kategoriach: lokale gastronomiczne, supermarkety, marki i – to, co interesuje nas najmocniej – atrakcje turystyczne. Pod uwagę wzięto 27 najpopularniejszych miejsc, ale skupiono się wyłącznie na negatywnych opiniach – tych 1- i 2-gwiazdkowych.
Pafos od 2268 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Modlin)
Costa del Sol od 1839 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Fuerteventura od 2278 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Najgorsza atrakcja turystyczna? Aleja Gwiazd w Hollywood
Niechlubne pierwsze miejsce w zestawieniu przypadło hollywoodzkiej alei gwiazd. Aleja powstała w 1960 roku i od tamtej pory zgromadziła ponad 2700 wmurowanych mosiężnych gwiazd – przypisanych do konkretnych osób ze świata rozrywki (z wyjątkiem kilku gwiazd zespołów/grup i fikcyjnych postaci). Jest również wpisana na listę zabytków Los Angeles i odwiedzana przez miliony turystów każdego roku.
Ale choć niewątpliwie należy do jednego z najbardziej kultowych miejsc USA, nie na wszystkich robi pozytywne wrażenie.
– To jeszcze bardziej tandetne niż Times Square. Wszędzie są naciągacze, którzy próbują mnie okraść. Nie warto tu przychodzić – napisał Emmet. – Wiele gwiazd pokrytych jest jedzeniem i śmieciami. To wstyd, jestem zaskoczony, że ktokolwiek uważa dziś posiadanie takiej płyty za zaszczyt – wtóruje mu Shaun.
Ostateczna ocena miejsca na Tripadvisorze? Zaledwie 3,5 gwiazdki na 5. Negatywne recenzje? Właściwie co piąta z napisanych.
Ale Europa też bryluje w zestawieniu
Choć Stany Zjednoczone mają w zestawieniu pokaźną reprezentację – znalazły się tu również np. słynny znak Hollywood na czwartym miejscu, Biały Dom na szóstym i Empire State Building na ósmym miejscu, to z naszej perspektywy o wiele ciekawszy jest fakt, że aż połowa miejsca na liście znajduje się w Europie.
Drugie miejsce na liście przypadło bowiem Pałacowi w Wersalu. Turyści narzekają przede wszystkim na problem z dostępnością biletów, na problem w skoordynowaniu wizyty w pałacu z odwiedzeniem ogrodów i słabą infrastrukturę.
– W samym Pałacu tłumy rywalizują z Muzeum Watykańskim w Rzymie – dlaczego niektórzy uważają, że jest to dobre miejsce dla rodzin, pozostaje dla mnie tajemnicą – napisał Chas. – Całkowicie zmarnowany poranek. Wersal zamienił się w klasyczną pułapkę turystyczną / maszynę do robienia pieniędzy – podsumowuje Louisa.
Podium zamyka natomiast Stonehenge podsumowany słowami „to tylko przesadnie uwielbiany stos kamieni”. Odwiedzający narzekają na słabą wystawę i odległość centrum zwiedzających od samego zabytku. Z brakiem entuzjazmu spotyka się też cena biletu – ok. 28 GBP (czyli ponad 150 PLN).
Na liście mamy też Big Bena na miejscu piątym, Krzywą Wieżę w Pizie na siódmym i Pałac Buckingham na miejscu dziesiątym. Jedynym zabytkiem spoza Europy i USA są piramidy w Gizie. Co tak rozczarowało ludzi? Przede wszystkim liczni sprzedawcy, tłumy i oszuści, którzy próbuja na różne sposoby wyciągnąć od odwiedzających pieniądze.
– Unikaj odwiedzania piramid za wszelką cenę, ponieważ na pewno zostaniesz oszukany, jeśli jesteś obcokrajowcem. Ci faceci to chciwe szumowiny, które zniżą się do każdego poziomu, aby wyciągnąć z ciebie dolary – napisał iSaket. – Rząd lub ktoś musi coś zrobić z zarządzaniem tym miejscem! To zdumiewające, że Egipt ma jeden z 7 cudów świata na swoim własnym podwórku, ale zajmuje się nim banda imbecyli – dodaje Kareem.
Pełna lista najbardziej krytykowanych atrakcji turystycznych:
Przy okazji w badaniu zawarto też kilka innych ciekawych spraw. Przede wszystkim to mężczyźni są zdecydowanie bardziej skłonni do narzekania w internecie. I to aż o 131 procent! Całe badanie wraz z wynikami w innych kategoriach możecie zobaczyć na stronie firmy.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?