Poleciał z Danii do USA bez dokumentów i biletu. Twierdzi, że… nie pamięta jak to zrobił
4 listopada pasażer posiadający rosyjskie i izraelskie obywatelstwo wyleciał liniami SAS z Kopenhagi do Los Angeles. Niecodzienne fakty zaczęły wychodzić na jaw już po dotarciu do miejsca docelowego. Okazało się, że mężczyzna nie miał żadnego dokumentu tożsamości i karty pokładowej, a podczas kontroli celnej w Kalifornii odkryto, że nie było go na liście pasażerów danego lotu ze stolicy Danii, ani żadnego innego do Stanów Zjednoczonych – informuje „The Independent”.
W raporcie ze zdarzenia wskazano, że załoga zdawała sobie sprawę z obecności pasażera na pokładzie. W trakcie lotu miał „błąkać się po samolocie i ciągle zmieniać miejsca„. Do tego miał poprosić o dwa posiłki, a nawet „próbował zjeść czekoladę należącą do jednego z członków personelu pokładowego„.
Sharm El Sheikh od 1767 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Wrocław)
Hurghada od 2034 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Poznań)
Alanya od 1512 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Rzeszów)
Serwis informacyjny telewizji Fox News przekazał natomiast, że sprawa jest już badana przez FBI, a pasażer „na gapę” trafił do aresztu i usłyszał zarzuty „ukrywania się w samolocie”. Co jednak najciekawsze, podróżny miał stwierdzić, że „nie spał od trzech dni i nie rozumiał, co się dzieje„. Wyznał, że „prawdopodobnie” miał bilet lotniczy do USA, ale nie był w stanie sobie przypomnieć, jak wsiadł do samolotu w Kopenhadze i jakim cudem udało mu się przejść kontrolę.
W trakcie przesłuchania funkcjonariusze przejrzeli galerię zdjęć w telefonie podróżnego. Na ostatnim wykonanym zdjęciu było widać tablicę odlotów, jednak nie było jasne, z którego lotniska pochodzi. Pierwszy proces w jego sprawie zaplanowano na 26 grudnia.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?