Muzeum pozbywa się Putina. „Odwiedzający go atakowali”
Ludzie na całym świecie solidaryzują się z Ukrainą. To oznacza przeróżne – mniej lub bardziej – symboliczne gesty. Sieci sklepów bojkotują rosyjskie produkty, branża turystyczna wspiera finansowo i oferuje bezpłatne bilety na przejazdy, a jedno z muzeów właśnie postanowiło… pozbyć się Putina.
Słoneczny Brzeg od 2312 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Modlin)
Wyspa Malta od 2727 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Marrakesz od 2498 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Chodzi o paryskie muzeum figur woskowych Grevin. W jego zbiorach znajdują się figury przedstawiające znane osoby ze świata sztuki, kultury, sportu, ale także polityki. Wśród nich jeszcze do wczoraj znajdował się również Władimir Putin. Więcej turyści go jednak nie zobaczą. Oczywiście w ten sposób muzeum okazuje solidarność z Ukrainą, ale… nie tylko.
Nie jest to bowiem jedyny powód usunięcia figury. Już w weekend nasiliły się próby zniszczenia figury przez odwiedzających. Jednemu z nich udało się ją uszkodzić. Ludzie wyrazili więc jasne stanowisko, a muzeum odpowiedziało na ich zachowanie.
– Biorąc pod uwagę, co się dzieje, my i nasi pracownicy nie chcemy codziennie poprawiać jego włosów i wyglądu – powiedział Yves Delhommeau, dyrektor muzeum w rozmowie z radiem France Bleu.
Jednocześnie dyrektor przyznał, że to pierwsza sytuacja w historii, gdy muzeum decyduje się wycofać z ekspozycji figurę ze względu na wciąż trwające wydarzenia. Putin stał w Grevin od 22 lat.
Co ciekawe, wśród osób, których podobizna mogłaby zastąpić miejsce Władimira Putina, rozważana jest kandydatura Wołodymyra Zełeńskiego. Znalazłby się wtedy pomiędzy figurą Joe Bidena a Xi Jinpinga.
– Być może prezydent Zełenski zajmie jego miejsce… stał się bohaterem dzięki temu, że stawia opór i nie uciekł ze swojego kraju. Mógłby zająć swoje miejsce wśród wielkich ludzi historii już dzisiaj – przyznał Delhommeau.