Fly4free.pl

Jeszcze nie powstało, a już się wszyscy śmieją. Muzeum disco-polo? Ja obstawiam hit!

muzeum disco polo
Foto: Gmina Michałowo

Władze Michałowa na Podlasiu chciałyby wybudować Centrum Disco Polo za ponad 10 mln PLN. Gdy tylko pojawiły się pierwsze wizualizacje, a informacja trafiła do ogólnopolskich mediów, w internecie rozpoczął się festiwal szydery, wyśmiewania i hejtu. Tymczasem to, co dziś uznajemy za absurd, może się okazać turystycznym hitem, który będzie przyciągał ludzi z całego kraju.

Centrum Disco Polo ma być dużym kompleksem, w którym znajdą się sale koncertowe, studia nagraniowe i muzeum disco polo. I to właśnie ten ostatni element wzbudza największe kontrowersje. Cały obiekt może pochłonąć nawet 10 mln PLN, ale w większości ma być sfinansowany ze środków unijnych.

Będzie gitara Zenka Martyniuka i szminka Shazzy?

Na razie projekt jest we wstępnej fazie. Wiadomo, że miałby powstać w latach 2024-2026 i to, jak budynek będzie wyglądał z zewnątrz. Co znajdzie się na ekspozycji? Tego na razie nie wiadomo, choć lokalne władze liczą, że uda się zgromadzić wiele pamiątek wykonawców disco polo. Niewątpliwie ciekawe mogłyby być też archiwalne nagrania, które stworzą sentymentalny wehikuł czasu przenoszący nas prosto do wczesnych lat 90. Tym bardziej, że partnerem ma być firma Green Star, która zajmuje się wieloma artystami disco polo.

Warto też pamiętać, że już wcześniej gmina zapowiedziała utworzenie w lokalnej szkole pierwszej klasy o profilu estradowym, szumnie nazywanym również „pierwszą klasą disco-polo” w kraju. Bowiem to właśnie z Podlasia pochodzą najbardziej znani wykonawcy tego nurtu muzycznego – Marcin Miller z Boys („Jesteś Szalona” i te sprawy) czy Zenek Martyniuk z zespołu Akcent („Przez Twe Oczy Zielone”, czyli naczelna sylwestrowa piosenka imprez TVP).

Disco polo jest obecne w Polsce i na świecie od prawie 30 lat i na tyle zadomowiło się̨ w polskiej kulturze, że obecnie nie da się zamknąć́ oczu i udawać, że tego nie ma. My to widzimy i rozumiemy. Od nowego roku szkolnego rusza w Michałowie szkoła o profilu estradowym disco polo. Centrum to kolejny krok – mówi Marek Nazarko, burmistrz Michałowa. – Celem jego budowy jest bowiem stworzenie unikalnego i pierwszego miejsca w Polsce, łączącego w sobie funkcje edukacyjne, kulturalne i rozrywkowe. Motywem przewodnim Centrum będzie muzyka disco polo.

I choć w tym rozumowaniu czuć i sens i rozbrajającą szczerość, to wielu komentujących projekt ludzi, nie pozostawiło na nim suchej nitki. Tuż po tym, jak informacja o centrum Disco Polo obiegła ogólnopolskie media, w internecie wylała się fala pełna szydery, którą można skrócić do opinii w stylu „żenada” czy „niżej upaść nie można”.

Ale czy w tych opiniach jest choć ziarno prawdy?

Foto: Gmina Michałowo

Będzie hit czy kit? Ja stawiam na to pierwsze!

Z Muzeum Disco Polo będzie tak samo jak z tą muzyką – nikt nie słucha, nikt nie zna, a potem 31 grudnia na Równi Krupowej łapkami macha 90 tysięcy osób (wg TVP Info), a 8 mln widzów razem z nimi odlicza do nowego roku przed telewizorami. Idę o zakład, że przy okazji wizyty na Podlasiu do nowopowstałego muzeum wpadnie sporo osób. I wcale nie wykluczam, że ja będę jedną z nich.

Ja widziałam transmisję z Sylwestra w Zakopanem, ja widzę jak wam chodzi nóżka na weselu, jak czasem niepostrzeżenie wrzucacie w trasie VOX FM – niby dla jaj, ale potem jak wjedzie „Ale, Ale, Aleksandra” i wryje się bestialsko w głowę, to aż się pojawia pomysł, żeby do Mielna odbić i w tych samych rytmach balować tak długo aż zapragniemy kebaba z jednej z tych równie kiczowatych budek.

Bo czy nam się to podoba czy nie, disco-polo to spora część popkultury lat przełomu lat 90 i 80. (no i jak się niespodziewanie okazało kilka lat temu – również współczesnych). Może i przaśna, może kiczowata, może w rytmie dwa na jeden, z trochę za mocnym bitem i za słabymi tekstami. Taka, co kojarzy się z wujkiem z wąsem w nieco przepoconej koszuli, który musi obtańczyć każdą pannę na wydaniu, a często i te wydane już również. Taka, co nam przypomina sobotnie poranki z 92’, w trakcie których wiele dzieciaków w Polsce wykrzykiwało razem z Shazzą „Bierz co chcesz, wszystko weeeeeeeeź, co tylko maaaaaaam” kompletnie nie rozumiejąc, co właściwie śpiewają – ważne, że szło prosto z Disco Relax. Taka, niezbyt wysokich lotów, ale nasza. Swojska do bólu, a jednak przyciągająca miliony osób.

Czy sama słucham z własnej woli disco-polo? Nie. Czy na weselach nie schodzę z parkietu do rana odhaczając jeden hit za drugim, chociaż większość słyszę pierwszy raz w życiu? Oczywiście. Czy się tego wstydzę? Znów nie, przykro mi, bo jednak jak mawia nasz discopolowy wieszcz narodowy „życie to są chwile!”. Czy odwiedzę muzeum disco-polo? No, a czemu by nie? W końcu nigdy nie widziałam ani szminki Shazzy ani gitary Zenka.

A jak będzie chała, no to cóż. Przecież i tak niczego spektakularnego się po tym miejscu nie spodziewacie, prawda? Za kilka lat zobaczymy, kto miał rację.

Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
Rozumiem disco było i będzie, świetna muza na wesela czy imprezy ale muzem? Żenada.
wiks91, 11 czerwca 2020, 21:57 | odpowiedz
Są muzea seksu, brudu, wódki to dlaczego nie Disco Polo ? NA szczęście już dawno minęły czasy kiedy w muzeach można było zobaczyc tylko obrazy i kupę kamieni z przed tysiąca lat.
Smak Świata, 13 czerwca 2020, 8:17 | odpowiedz

porównaj loty, hotele, lot+hotel
Nowa oferta: . Czytaj teraz »