REKLAMA

Mile lotnicze. Jak zacząć zbierać i dlaczego to się opłaca. Poradnik dla początkujących

Sojusze linii lotniczych
Foto: Collage / Paweł Kunz, Fly4free.pl / josephnator, shutterstock
Wszystko, co chcielibyście wiedzieć o zbieraniu mil lotniczych, ale baliście się zapytać.

Uwierzycie, że możliwe jest podróżowanie drogą lotniczą za niewielkie kwoty, a w niektórych przypadkach praktycznie za darmo? Nie trzeba mieć bogatego dziadka ani wygrać w Lotto – przy odpowiednim gospodarowaniu zdobytymi milami lotniczymi, świat staje przed wami otworem. Czym są zatem owe mityczne darmowe bilety, sojusze linii lotniczych – i jak zacząć zabawę w latanie za mile?

Spróbujemy pomóc w wyjaśnieniu podstawowych kwestii. Uwaga, poniższe informacje są adresowane do tych czytelników, którzy do tej pory nie rozpoczęli swojej przygody z programami lojalnościowymi linii lotniczych.

* * *

Sojusze lotnicze

W przyszłym roku będziemy obchodzić okrągłą, setną rocznicę powstania pierwszych linii lotniczych. Od tego czasu zmieniło się praktycznie wszystko. Transport lotniczy stał się czymś powszechnym. Na świecie mamy aktualnie ponad 5000 linii lotniczych. Niektóre z nich operują tylko na rynkach lokalnych, inne latają na praktycznie wszystkie kontynenty.

Część z linii lotniczych dostrzegła korzyść we współpracy, a nie tylko rywalizacji. Wspólne planowanie rozkładu lotów, redukcja kosztów, zniżki i promocje w ramach programów lojalnościowych – to wszystko spowodowało, że obecnie na świecie mamy kilka dużych sojuszy lotniczych, z których największe to: Star Alliance, SkyTeam oraz oneworld.

Sojusze lotnicze

Fot. airlineanalysts.com

Czy nasz narodowy przewoźnik, czyli PLL LOT należy do któregoś z aliansów? Tak, od ponad 14 lat (dokładnie: od 26 października 2003) jest członkiem Star Alliance, czyli największego sojuszu linii lotniczych na świecie. To doborowe towarzystwo, w skład którego wchodzi m.in. Lufthansa, United Airlines, SAS, Singapore Airlines, Turkish Airlines, Air Canada, Air China czy Swiss.

Drugim dużym sojuszem jest oneworld, który zrzesza m.in. British Airways, Qatar Airways, American Airlines, Iberia, Qantas czy Finnair.

„Wielką trójkę” sojuszy zamyka SkyTeam, w skład którego wchodzi m.in. Delta Air Lines, Czech Airlines, Alitalia, Air France, KLM czy Aerofłot.

Korzyść dla linii? Korzyść dla klienta!

Dla linii sojusze niosą wiele pozytywów, ale co dobrego wynika z nich dla nas, czyli podróżnych? Niewątpliwym plusem jest możliwość korzystania z większej ilości przesiadek i połączeń, niż tylko w przypadku jednego przewoźnika. Mówiąc wprost: można planować podróż w oparciu o prawie całą siatkę połączeń danego sojuszu… otrzymując jeden bilet i jedną kartę pokładową. Spójrzmy na konkretny przykład.

Chcesz dostać się z Polski do Seattle w Stanach Zjednoczonych w połowie kwietnia. Nasz rodzimy przewoźnik, czyli PLL LOT, nie oferuje bezpośredniego połączenia na tej trasie. Ale ponieważ LOT jest w sojuszu Star Alliance m.in. z United Airlines (posiadającym gęstą siatkę połączeń na terenie USA), nie ma problemu aby takie połączenie wyszukać na stronie internetowej naszej narodowej linii lotniczej – na podstawie tak zwanego code-share.

Bilet PLL LOT

Fot. lot.com

Kilka kliknięć na stronie LOT, dokonujesz płatności… i stałeś się właśnie posiadaczem biletu z Warszawy do Seattle, z przesiadką w Chicago – gdzie drugi odcinek twojej podróży (z Chicago do Seattle) odbędziesz na pokładzie samolotu linii United Airlines. Nie musisz kontaktować się z ową amerykańską linią, bądź czegokolwiek dokupować.

Nie dość tego: w przypadku lotów code-share w porcie początkowym możesz nadać bagaż na całą trasę – odbierzesz go w porcie docelowym, nie musisz się o niego martwić podczas przesiadki. Dotrze do celu razem z tobą, mimo że podróż odbędziesz na pokładzie różnych linii lotniczych.

To nie jedyna zaleta z punktu widzenia podróżnego. Dodajmy możliwość korzystania z rozmaitych przywilejów (typu wstęp do saloników biznesowych lub większe limity bagażu rejestrowanego), brak problemów przy zmianach związanych z odwołanymi lub opóźnionymi lotami… i najważniejsze: po zarejestrowaniu się w programie lojalnościowym danej linii lotniczej, możesz zacząć „budowę” swojego statusu oraz zbierać mile za odbyte przeloty. I tu dochodzimy do sedna całej zabawy.

Mile lotnicze

Linie lotnicze posiadają swoje programy lojalnościowe. Główną walutą rozliczeniową są w nich mile lotnicze. To za nie możesz dokonać zakupu biletów i innych dóbr, które oferuje dany przewoźnik. Mile można po prostu kupić (wydając na nie „realne pieniądze”) lub je zarobić… a raczej zbierać.

Ważna uwaga: nawet w przypadku, w którym nie podróżujesz regularnie, opłaca się zarejestrować w programie lojalnościowym linii lotniczej. Jak mawia przysłowie: ziarnko do ziarnka…

Jak zbierać mile? To proste: wyobraź sobie, że mile są po prostu „punktami lojalnościowymi”, którymi linia lotnicza nagradza nas za lot właśnie ich samolotem. Podstawowy przelicznik jest bardzo prosty: przebyty dystans = liczba mil. Tu ciekawostka – podstawową jednostką miary odległości stosowaną w nawigacji lotniczej jest mila morska (NM), która mierzy 1852 m.

Coraz wyraźniejszy staje się jednak trend, w którym to koszt biletu (zamiast przebytego dystansu) ma stanowić podstawę naliczania mil. Takie rozwiązanie od marca wprowadzi Air France/KLM w ramach programu Flying Blue oraz Lufthansa w Miles & More (ta zmiana nie obejmie na razie LOT).

GC Map

Fot. gcmap.com

W naszym powyższym przykładzie, lot z Warszawy do Seattle to 6406 mil. Oznacza to, że dokładnie tyle „mil lotniczych – punktów lojalnościowych” powinno trafić na twoje konto. Aby nie było tak prosto, istnieją różne stawki milowe, w zależności od tego, jaki posiadałeś bilet (klasa ekonomiczna, klasa biznes), na jakiej trasie leciałeś, a nawet… na pokładzie którego przewoźnika.

Może się więc okazać, że za ten sam lot osoba, która kupiła bilet w klasie biznes, może „zarobić” nawet kilka razy więcej mil niż pasażer, który odbył lot na tej samej trasie (tym samym samolotem), ale posiadał bilet w klasie ekonomicznej.

OK, ale po co mi te mile?

Odpowiedź jest prosta: to właśnie dzięki nim możliwe są tańsze – w niektórych przypadkach darmowe – loty. Wspominaliśmy o różnych dobrach, które są oferowane w ramach programów lojalnościowych linii lotniczych. Mile możesz wymienić na rozmaite nagrody (elektronikę, walizki, perfumy, biżuterię).

Sklep Flying Blue

Zebrane mile możesz użyć do opłacenia wynajmu samochodu w partnerskich firmach, a nawet noclegu w danej sieci hotelowej. Możesz je także wymienić na podniesienie standardu swojej podróży. I najważniejsze: za zebrane mile możesz dokonać „zakupu” biletu lotniczego.

Czy jest to opłacalne? Ponownie odnieśmy się do konkretnego przykładu. Jak myślisz, ile kosztuje bilet lotniczy z Warszawy do Seulu… i późniejszy powrót do naszej stolicy? Dobrą ceną jest kwota poniżej 2000 PLN – niedawno informowaliśmy was o lotach na tej trasie za 1942 PLN. A co powiesz na to, że posiadając uzbierane na swoim koncie 40 tys. mil w programie Miles & More – i używając ich do zakupu biletu – mogłeś za lot na tej samej trasie zapłacić… nieco ponad 150 PLN? Spójrz sam:

Okazja milowa

Tak, to nie pomyłka. Całkowity koszt lotu z Polski do stolicy Korei Południowej wyniósłby 40 tys. mil i 150,23 PLN dopłaty (tytułem podatków i opłat). To była naprawdę świetna okazja na wydanie mil, którą opisywaliśmy na naszych łamach.

Super, brzmi świetnie! Mam lecieć za kilka miesięcy do Kanady, niedługo będę szukać biletów. Co mam zrobić, aby mieć mile?

Zastanów się, jakimi liniami lotniczymi (i w jakim sojuszu) chcesz odbyć ową podróż. I jak już będziesz wiedzieć, zarejestruj się w programie lojalnościowym danego przewoźnika. I to tyle – od tej pory każdy zakup biletów i odbycie lotu na pokładzie samolotu jednej z linii należących do danego sojuszu, będzie równoznaczne z naliczeniem mil na twoje konto.

A kto mi te mile naliczy?

Same się naliczą. Wystarczy, że podczas procedury rezerwacji biletu podasz swój numer członkowski w danym klubie (numer karty).

Czy mile naliczają się od razu po zakupie biletu?

Nie, zdobyte mile będziesz widzieć na swoim koncie dopiero po odbytym locie. Niekiedy trzeba na to chwilkę poczekać. Część z programów lojalnościowych linii lotniczych umożliwia także naliczenie mil wstecz. Przykładowo, jeżeli odbyłeś podróż 4 miesiące temu i możesz to udowodnić (na przykład posiadasz kartę pokładową), skontaktuj się z danym programem lojalnościowym, aby uwzględnili owe mile na twoim koncie.

Często latam Wizz Air i Ryanair? Czy mogę zbierać mile? 

Cóż, najprostsza odpowiedź brzmi: nie. Obie linie (jak zresztą znakomita większość niskokosztowych przewoźników) nie umożliwiają swoim klientom zbierania mil za odbyte podróże.

Są inne sposoby na zarobienie mil, niż tylko odbycie lotu?

Są! Nie tylko w powietrzu możesz powiększyć swoje konto milowe. Niekiedy mile dostaniesz za zarezerwowanie samochodu w konkretnej wypożyczalni lub za odbycie noclegu w wybranej sieci hotelowej.

Oferty milowe

Fot. milesandmore.com

Ciekawą opcją jest zarabianie mil poprzez… wydawanie pieniędzy na „normalne zakupy” – tutaj sekretem jest płacenie za zakupy w sklepach kartą debetową lub kredytową, którą wydał bank biorący udział w danym programie lojalnościowym.

Czy zdobyte mile mogę wydać tylko na bilet dla siebie?

Nie. W większości programów istnieje możliwość zakupu biletu „za mile” dla innej osoby. Innymi słowy: możesz zbierać mile na swoje konto, ale biletem obdarować swoją ukochaną.

A jeżeli mi brakuje mil do wymarzonego biletu? Muszę czekać?

Nie zawsze. W części programów lojalnościowych (na przykład we wspomnianym już wcześniej programie KLM i Air France, zmiana wejdzie w życie w marcu 2018) wystarczy mieć mile na minimum 75 proc. wartości biletu, brakującą resztę można dopłacić kartą kredytową.

W porządku. To po co były mi te wszystkie informacje o sojuszach linii lotniczych?

Bo to szalenie istotna kwestia! Dzięki temu, że dany przewoźnik jest w sojuszu – możesz w ramach jednego klubu przemieszczać się różnymi samolotami odmiennych linii lotniczych wchodzących w jego skład… a uzbierane w ten sposób mile wędrują na jedno konto. Co za tym idzie: nie „rozdrabniasz” swojej zdobyczy, tylko skupiasz się na powiększaniu swojego konta milowego.

* * *

To tylko czubek góry lodowej, wprowadzenie do tematu zbierania i wydawania mil lotniczych. Więcej informacji dotyczących sojuszy lotniczych i programów lojalnościowych należących do nich linii możecie odnaleźć na naszym Forum Fly4free.pl (w wątkach dotyczących >> oneworld , >> Star Alliance oraz >> SkyTeam).

REKLAMA
Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
Avatar użytkownika
"Nie dość tego: w Warszawie możesz nadać bagaż na całą trasę – odbierzesz go w Seattle, nie musisz się o niego martwić w Chicago podczas przesiadki." Proszę nie wprowadzać czytelników w błąd, rozumiem że chodzi o zasadę, ale dla jej zobrazowania wybraliście akurat wyjątek potwierdzający regułę.
kemot, 15 stycznia 2018, 19:35 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Nie latam zbyt często, ale raz na jakiś czas udaje mi się polecieć gdzieś daleko- nigdy nie zbierałem mil. Gdybym zaczynał, wyjaśnijcie mi jedno. Czy jak się już dziś zarejestruję jako członek wszystkich trzech sojuszy- programów lojalnościowych to będę z tego tytułu ponosił jakieś koszty? Czy to członkowstwo mnie coś kosztuje, jeśli przez pół roku nie uzbioeram żadnych mil? Bardzxo proszę o odpowiedź
PePe_888, 15 stycznia 2018, 19:40 | odpowiedz
Avatar użytkownika
PePe_888 Nie latam zbyt często, ale raz na jakiś czas udaje mi się polecieć gdzieś daleko- nigdy nie zbierałem mil. Gdybym zaczynał, wyjaśnijcie mi jedno. Czy jak się już dziś zarejestruję jako członek wszystkich trzech sojuszy- programów lojalnościowych to będę z tego tytułu ponosił jakieś koszty? Czy to członkowstwo mnie coś kosztuje, jeśli przez pół roku nie uzbioeram żadnych mil? Bardzxo proszę o odpowiedź
Nic nie płacisz. Tylko czasem mile wygasają po okresie przydatności do spożycia. Szczegółowe info na stronach programów, np.: https://www.miles-and-more.com/online/portal/mam/pl/
Mario21, 15 stycznia 2018, 21:22 | odpowiedz
Avatar użytkownika
PePe_888 Nie latam zbyt często, ale raz na jakiś czas udaje mi się polecieć gdzieś daleko- nigdy nie zbierałem mil. Gdybym zaczynał, wyjaśnijcie mi jedno. Czy jak się już dziś zarejestruję jako członek wszystkich trzech sojuszy- programów lojalnościowych to będę z tego tytułu ponosił jakieś koszty? Czy to członkowstwo mnie coś kosztuje, jeśli przez pół roku nie uzbioeram żadnych mil? Bardzxo proszę o odpowiedź
Nie wiem, jak jest w Oneworld czy Skyteam, ale członkostwo w programie Star Alliance nie wiąże się z żadnymi opłatami.
magducha, 15 stycznia 2018, 21:23 | odpowiedz
Avatar użytkownika
PePe_888 Nie latam zbyt często, ale raz na jakiś czas udaje mi się polecieć gdzieś daleko- nigdy nie zbierałem mil. Gdybym zaczynał, wyjaśnijcie mi jedno. Czy jak się już dziś zarejestruję jako członek wszystkich trzech sojuszy- programów lojalnościowych to będę z tego tytułu ponosił jakieś koszty? Czy to członkowstwo mnie coś kosztuje, jeśli przez pół roku nie uzbioeram żadnych mil? Bardzxo proszę o odpowiedź
Jak nie latasz często, to zbieranie mil nie ma sensu.
RomeY, 15 stycznia 2018, 21:35 | odpowiedz
kemot rozumiem że chodzi o zasadę, ale dla jej zobrazowania wybraliście akurat wyjątek potwierdzający regułę.
Poprawiłem (a raczej ujednoliciłem) przykład. Dzięki za komentarz!
Paweł Kunz, 15 stycznia 2018, 22:16 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Zarezerwowaliśmy w Hertzu samochód (na lotnisku w Dubaju) na kartę jednego z uczestników wypadu, on będzie głównym kierowcą. Ale kartę mam ja i zbieram mile od dawna ...czy jest jakaś szansa złapać te mile na swoją kartę? np jako drugi kierowca?
Jagodzianka57, 15 stycznia 2018, 22:29 | odpowiedz
Avatar użytkownika
dla porządku (i uniknięcia rozczarowań) warto dodać, że często owe dodatkowe "podatki i opłaty " do mil to kwoty setek złotych. Tj lecąc z polski do azji wydajesz 40 000 mil i np 1700 zł opłat :-D. Wiec ja od lat zbierm mile, mam ich dobrze ponad 170 000 i nie bardzo mam na co wydać na loty z Polski bo jak mam zaplacić taką wielkośc opłat to wolę zakupic bilet do Azji za 1800 w promocji i olać mile M&M
okiemserca, 15 stycznia 2018, 22:59 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Fajny TEORETYCZNY tekst. Za mile sie fajnie latalo, jak linie lotnicze je dawaly. Zabawa skonczyla sie jakies 5 lat temu... Dzisiaj.... np. wspomniane w artkule 40000mil +150zl za lot so Seulu. . Aby zdobyc 40000 mil trzeba zrobic 320 (sic!) segmentow lotow w Eurpie, bo wiekszosc tanich taryf economy daje 125pkt. Nawet zakladajac bilet powrotny z przesiadka np. KRK-FRA-BRU, co daje 4 segmenty podczaj jednej podrozy, to trzeba odbyc 80 takich lotow RT za srednio np. 500zl. - czyli za ok. 40000zl. Aby 'zarobic' 1800-1900zl na bilet do Seulu... Abstrahujac od czasu potrzebnego na to dla zwyklego 'zjadacza' podrozy lotniczych 2,5,10...15 lat. Daje to rabat/upust okolo 4,5% odlozony o 320 segmentow podrozy. Nawet w najmilsztm poniedzialku gdzie trzeba ok. 7000pkt za bilet RT - trzeba zrobic najpierw 56 segmentow, czyli 28 lub 14 podrozy RT. Od lat oplaca sie tylko brac udzial w tych programach, jesli lata sie klasa biznes na trasach interkontynentalnych, bo 'wpada' znacznie wiecej punktow i w miare szybko mozna uciulac na bilet economy. Chyba lepiej nie wprowadzac poczatkujacych na taka mine. Zwlaszcza w M&M/Star Alliance, w OneWorld jest troche lepiej, ale niewiel Lepiej juz polowac na okazje i bledy taryfowe na F4F :-)
jaco027, 16 stycznia 2018, 0:05 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Zbieranie mil przez "ciułaczy milowych" miało sens może jeszcze 8-10 lat temu. Wtedy było dużo fajnych ofert milowych z małymi lub żadnymi dopłatami. Dziś, gdy się lata w niskich klasach rezerwacyjnych i przy dzisiejszych dopłatach nie ma to żadnego sensu. Co innego, gdy ktoś lata biznesem i to to często...no, ale to raczej nie jest problem czytaczy niniejszej strony.
Cezarek57a, 16 stycznia 2018, 0:58 | odpowiedz
Avatar użytkownika
jaco027 Nawet w najmilsztm poniedzialku gdzie trzeba ok. 7000pkt za bilet RT – trzeba zrobic najpierw 56 segmentow, czyli 28 lub 14 podrozy RT.
Albo przespać się dwa razy w BestWestern ;)
vivere, 16 stycznia 2018, 7:28 | odpowiedz
Avatar użytkownika
vivere
jaco027 Nawet w najmilsztm poniedzialku gdzie trzeba ok. 7000pkt za bilet RT – trzeba zrobic najpierw 56 segmentow, czyli 28 lub 14 podrozy RT.
Albo przespać się dwa razy w BestWestern 😉
Ta promocja obowiazywala w 2016😉
Bulusia, 16 stycznia 2018, 10:11 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Ktoś kiedyś napisał, że mil nie zbiera się latając. Im dłużej siedzę na forum, tym bardziej widzę czemu to prawda ;)
apadlo, 16 stycznia 2018, 12:18 | odpowiedz
Avatar użytkownika
A powiedzcie jak to jest z lotami czarterowymi obslugiwanymi przez LOT? Tez można mile doliczyć?
Anula1984, 9 lutego 2018, 13:41 | odpowiedz

Bangkok tajlandia
Najlepsza oferta

Bangkok w sezonie za 1803 PLN

Paweł Iwanczenko | 2019-10-15 18:15
REKLAMA
Nowa oferta: . Czytaj teraz »
Akceptuję Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Czytaj więcej ›Technologię tę w ramach Fly4free.pl wykorzystują również nasi partnerzy, których listę znajdziesz tutaj.

Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej lub zakończyć korzystanie z Fly4free.pl. Pozostawienie komunikatu, dalsze przeglądanie Fly4free.pl lub kliknięcie w przycisk „Akceptuję” oznacza wyrażenie zgody na wykorzystywanie plików cookies.
porównaj loty, hotele, lot+hotel