REKLAMA

Jedna z najsłynniejszych plaż świata będzie zamknięta dużo dłużej. „Przynajmniej 2 lata na odbudowanie się przyrody”

maya bay tajlandia
Foto: Avatar_023 / Shutterstock

Znana z hollywoodzkich hitów, setek pocztówek i miliona kont na Instagramie słynna Maya Bay w Tajlandii nie będzie jeszcze dostępna dla turystów, mimo wcześniejszych obietnic. Właśnie przedłużono tymczasowe zamknięcie, tym razem na czas nieokreślony.

Już w tym miesiącu Maya Bay miała wrócić na turystyczną mapę Tajlandii. We wtorek, 2 października Tajlandzki Departament Parków Narodowych, Ochrony Przyrody i Roślin (DNP) ogłosił, że tak się jednak nie stanie. Pierwotnie zatoka miała być wyłączona z użytku przez cztery miesiące – od 1 czerwca tego roku.

W tym czasie planowano przeprowadzić konieczną modernizację pomostów, do których przybijają łódki. Najważniejsza była jednak ochrona ekosystemu, w tym rafy koralowej czy namorzynów i chwila oddechu od turystycznego zgiełku. W normalnych warunkach na słynną plażę przypływa nawet 5 tys. osób dziennie.

– Ekosystem i fizyczna struktura plaży jeszcze nie wróciły do odpowiedniego stanu – tłumaczy Thania Nethitkammakul, generalny DNP.

Tutejsze plaże rozsławił między innymi hollywoodzki film „Niebiańska Plaża”, w której główną rolę zagrał Leonardo di Caprio. Według najnowszych zapowiedzi rajski zakątek będzie zamknięty do odwołania i „aż zasoby naturalne powrócą do normy”.

Potrzebujemy co najmniej roku, dwóch lat, a może nawet więcej, aby środowisko mogło się odbudowować – dodał Nethitkammakul.

Szacuje się, że przez nadmierną turystykę, położenie hoteli, wyrzucanie śmieci do morza i zbyt dużą liczbę łodzi w Tajlandii zniszczeniu uległo 80 proc. rafy koralowej.

– Turyści nie zdają sobie sprawy z tego, jak mocno przyczyniają się do obumierania rafy koralowej. Smarują się obficie kremami przeciwsłonecznymi, po czym wchodzą do wody i nurkują. A krem ma destrukcyjny wpływ na rafę – mówił kilka miesięcy temu Jean-Luc Solandt, zajmujący się ochroną przyrody morskiej. – Nie wspominam tu o osobach, które dotykają korali lub nawet próbują je odrywać na pamiątkę – dodał specjalista.

Oczywiście, jak można było się spodziewać, decyzja zirytowała lokalne agencje turystyczne, które zarabiają na wycieczkach do Maya Bay. Wielu turystów nie kryje także rozczarowania. Mało kto myśli o tym, że jeśli teraz nie ograniczymy liczby odwiedzających, to za kilka lat nie będzie co oglądać. Eksperci obawiają się też, że przez przedłużające się zamknięcie zatoki turyści masowo przeniosą się na sąsiednie plaże i wyspy, które już teraz i tak nie należą do opustoszałych.

REKLAMA
Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
Avatar użytkownika
 
Aloy, 3 października 2018, 12:53 | odpowiedz

Do których krajów pojedziemy bez problemu? Wszystkie obostrzenia w jednym miejscu! »
REKLAMA
porównaj loty, hotele, lot+hotel
Nowa oferta: . Czytaj teraz »
Akceptuję Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Czytaj więcej ›Technologię tę w ramach Fly4free.pl wykorzystują również nasi partnerzy, których listę znajdziesz tutaj.

Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej lub zakończyć korzystanie z Fly4free.pl. Pozostawienie komunikatu, dalsze przeglądanie Fly4free.pl lub kliknięcie w przycisk „Akceptuję” oznacza wyrażenie zgody na wykorzystywanie plików cookies.