REKLAMA

Miała być super zabawa, a jest gigantyczny mandat – 170 tys. PLN. Turysta utknął w Dubaju

lamborghini huracan dubaj
Foto: Clari Massimiliano / Shutterstock

Świetnej jakości drogi i duża dostępność superszybkich samochodów skusiły brytyjskiego turystę podczas pobytu w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Niestety wymarzona i pełna emocji przejażdżka skończyła się horrendalną karą finansową, a sam mężczyzna nie może teraz opuścić Dubaju.

Farah Hashi pojechał na krótki urlop do Dubaju. Wśród zafundowanych sobie atrakcji znalazło się też wypożyczenie Lamborghini Huracan. Gdzie bowiem super samochód pasuje do zwiedzania bardziej, niż w kraju szejków? 25-latek wsiadł więc do żółtego motoryzacyjnego potwora i ruszył w miasto. Szybko okazało się, że wyobraźnia i ciężka noga poniosły mężczyznę.

Zaledwie kila godzin od odebrania samochodu Brytyjczyk przejechał jedną z najbardziej ruchliwych ulic Dubaju – Sheikh Zayed Road – z prędkością 240 km/h. Wyczyn uwieczniły wszystkie możliwe fotoradary. Po obejrzeniu zdjęć okazało się, że Hashi przekroczył prędkość ponad dwukrotnie, a co gorsza powtórzył swój wybryk aż 33 razy. Zdecydowano więc o wystawieniu mu mandatu na gigantyczną kwotę – 175 tys. AED (ok. 170 tys. PLN).

Mimo że Dubaj dysponuje fantastycznymi drogami, a wielu jego mieszkańców może sobie pozwolić na samochody z najwyższej półki, obowiązują tu bardzo restrykcyjne przepisy ruchu drogowego. Dozwolona prędkość często jest zadziwiająco mała, a do egzekwowania prawa podchodzi się bardzo poważnie.

W związku z wykroczeniem, wypożyczalnia samochodów postanowiła zatrzymać jego paszport. Przyszli do hotelu i zażądali go jako gwarancji, a on oddał dokument ze strachu –  relacjonuje na łamach BBC Adman Hashi, brat Faraha.

Wypożyczalnia zapewnia jednak, że turysta sam zostawił swój paszport w ramach wynajmu. I kiedy do firmy dotarła informacja o wykroczeniach, szybko zdecydowali się wnioskować o uniemożliwienie mu wyjechania z kraju. Tym bardziej, że skoro Farah jest turystą, to obowiązek spłacenia kary ciąży na wypożyczalni. Jeśli opuści ZEA, nikt nie będzie mógł go zmusić do zwrotu pieniędzy bez żmudnego postępowania sądowego.

Obaj bracia tłumaczą, że 25-latek nie ma pieniędzy, by zapłacić tak wysoki mandat. Zapewniają, że jest bezrobotny, a do Dubaju przyjechał na urlop, ale głównie po to, by odwiedzić znajomych. Za podróż i samo wynajęcie Lamborghini podobno zapłacił jeden z jego przyjaciół. Jest to tym bardziej ciekawe, że wiele osób poświadczyło, jakoby samochód wciąż stał pod jednym z luksusowych hoteli w Dubaju. Farah swój wybryk tłumaczy nieznajomością przepisów.

REKLAMA
Komentarze

na konto Fly4free, aby dodać komentarz.
Avatar użytkownika
jest bezrobotny, a do Dubaju przyjechał na urlop
suchy1142, 10 sierpnia 2018, 16:25 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Bezdomny jechal do rydzyka!
snip7, 10 sierpnia 2018, 18:06 | odpowiedz
Matorral plaża
Najlepsza oferta

Wypoczynek na Fuerteventurze za 984 PLN

2018-08-19 18:50 | Paweł Iwanczenko
REKLAMA
Akceptuję Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Czytaj więcej ›Technologię tę w ramach Fly4free.pl wykorzystują również nasi partnerzy, których listę znajdziesz tutaj.

Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej lub zakończyć korzystanie z Fly4free.pl. Pozostawienie komunikatu, dalsze przeglądanie Fly4free.pl lub kliknięcie w przycisk „Akceptuję” oznacza wyrażenie zgody na wykorzystywanie plików cookies.
porównaj loty, hotele, lot+hotel