Mały Amsterdam. Odkryj nieznaną perłę północnej Holandii [relacja]
Groningen to także miasto z jedną z najniższych średnią wieku mieszkańców. Regularnie wygrywa w plebiscytach na najbardziej zadowolonych mieszkańców Holandii.
Dzięki bezpośrednim połączeniom węgierskich linii Wizz Air łatwo dostaniemy się tam samolotem z Gdańska. O tanie bilety na tym kierunku nie trudno, o czym informujemy regularnie na naszych łamach. Ceny zaczynają się od 78 PLN za lot w dwie strony, a ich liczba jest naprawdę spora.
Zapraszam na spacer po tym naprawdę urokliwym mieście, szczęśliwych i bardzo otwartych ludzi.
Jest to niezwykle malowniczy i ciekawy akwen będący częścią Morza Północnego. Holenderska część roztacza się na wodach pomiędzy wybrzeżem a otaczającymi północ kraju Wyspami Zachodniofryzyjskimi. Jego nazwa wywodzi się się z języka starofryzyjskiego, gdzie "wad" to po prostu obszar zwyczajowo znajdujący się pod wodą, odsłaniany przez morze podczas odpływu. Obszary są one sukcesywnie zamulane i zarastane przez roślinność bagienną. Rejon morza ze względu na wyjątkowe walory przyrodnicze został w 2009 roku wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Płytkie wody Morza Wattowego są siedliskiem bardzo wielu rzadkich gatunków ptaków, ryb i innych zwierząt. W trakcie rejsów statkami jak i podczas bardzo popularnych spacerów po płyciznach, łatwo można spotkać liczne tutaj foki. Podczas mojego kilku godzinnego eksplorowania morza widziałem je kilkukrotnie z bliska, zarówno pływające w wodzie jak i wylegujące się na wattach. Wyznaczone zostały tutaj między innymi dwa parki narodowe otwarte w celu ochrony tego wyjątkowego obszaru. Jeden z nich Park Narodowy Schiermonnikoog znajduje się w prowincji Groningen, na malowniczej wyspie o tej samej nazwie. Na szczególną uwagę zasługują oprócz zwierząt licznie występujące tutaj rzadkie gatunki roślin, przystosowane do życia na słonych glebach. Obszar ten jest jednym z najbardziej strzeżonych parków narodowych w Holandii. Schiermonnikoog warto również odwiedzić ze względu zabytkową architekturę. Przy okazji zachęcam Was do zjedzenia obiadu w doskonałych restauracjach, których na wyspie nie brakuje. Specjalizują się w daniach z ryb i owoców morza, wyławianych z miejscowych wód. Wyspa jest częstym miejscem startu jednej z większych i bardziej popularnych atrakcji turystycznych północnej Holandii, spacerów po błocie... a w zasadzie to w błocie. Wycieczki odbywają się po odsłoniętych przez odpływ wattach. Spacery rozpoczynają się na plażach wyspy Schiermonnikoog i polegają na przedzieraniu się do oddalonego na morzu statku, przez wodę, błoto i muły, a te niekiedy sięgają nawet do pasa. To doskonała zabawa dla dużych i małych. Do Schiermonnikoog dopłyniemy na pokładzie statków wypływających z Lauwersoog. Choć w linii prostej to niecałe 10 km, to podróż większymi jednostkami zajmuje nawet ponad godzinę ze względu na ograniczenia w żegludze. Statek płynie "zygzakiem" po wyznaczonej ściśle trasie omijającej płycizny.
Fot. Kacper Guzowski Fot. Martin Fisch www.flickr.com
