Lufthansa odwołała dziś 929 lotów. Na razie nie ma szans na zakończenie strajku

Po niedzielnej przerwie obsługa pokładowa Lufthansy wznowiła dziś strajk i rozszerzyła go na lotnisko w Monachium. Będzie on kontynuowany we wtorek, bo dopiero wtedy ewentualne rozmowy zarządu ze związkami mogą być wznowione.

To trzeci dzień strajku zorganizowanego przez UFO – niezależny związek zawodowy reprezentujący stewardów i stewardesy. W ramach protestu UFO ogłosiło, że od 4.30 rano do 23 nie będzie obsługiwać żadnych lotów Lufthansy z i na lotniska we Frankfurcie i Dusseldorfie. Od dziś do strajku dołączyło lotnisko w Monachium – tu jednak protest potrwa godzinę dłużej, bo do północy.

W związku ze strajkiem Lufthansa odwołała w dziś 929 rejsów i ogłosiła, że problemy z tego powodu będzie miało 113 tys. pasażerów. W sobotę odwołanych było 520 lotów, a 58 tys. pasażerów było poszkodowanych. Pełna lista odwołanych połączeń znajduje się TUTAJ. Wśród anulowanych połączeń są też loty z Polski: z Warszawy do Frankfurtu (LH 1347, LH1349, LH1351), a także lot w obie strony na trasie Monachium-Warszawa (wylot z Warszawy o 16.45). Odwołane są też loty Lufthansy z Krakowa, Katowic, Poznania, Wrocławia i Gdańska. Jednocześnie Lufthansa uspokaja, że 70 proc. z zaplanowanych na dzisiaj lotów (dziennie Niemcy wykonują ok. 3 tys. lotów) odbędzie się bez zmian.

Do porozumienia daleko
Zarząd Lufthansy deklaruje, że „zrobi wszystko, by jak najszybciej dojść do porozumienia ze związkami zawodowymi”. W poniedziałek odbędzie się zebranie zarządu, który zastanowi się nad sposobami wyjścia z sytuacji, a o godz. 18 zostanie wydany komunikat dla mediów. „Lufthansa potwierdza, że jesteśmy gotowi do wznowienia rozmów” – czytamy w komunikacie na stronie przewoźnika.

Lufthansa musi się spieszyć, bo według ekspertów każdy dzień strajku oznacza dla przewoźnika stratę w wysokości 20 mln euro. Lufthansa nie potwierdza tej kwoty, ale jej rzecznik przyznał w poniedziałek, że strata wynosi „kilkanaście mln euro dziennie”. W poniedziałek akcje Lufthansy spadały o 2,2 proc.

Długotrwały spór związków z zarządem toczy się o warunki płacowe i przywileje emerytalne (m.in. możliwość wcześniejszego przejścia na emeryturę), które przechodząca restrukturyzację Lufthansa powoli likwidowała. Chodzi o niemałe kwoty, bo sam związek zrzesza 19 tys. pracowników obsługi pokładowej.

Związkowcy krytykują zarząd, który nie chce się zgodzić na ich żądania, a jednocześnie kilka dni temu podniósł prognozę zysków. Obecnie Niemcy szacują, że tegoroczny zysk Lufthansy wyniesie nawet 1,95 mld euro. To przede wszystkim efekt tańszej ropy – Lufthansa poinformowała pod koniec października, że koszty paliwa w spółce zmniejszyły się o 1,1 mld euro w stosunku do 2014 roku.

Sprawdź inne superokazje 🔥
Lato nad Morzem Czerwonym 🌊☀️ Tydzień z all inclusive w ⭐⭐⭐⭐ hotelu za 1740 PLN
Egipt z Katowic 1740 PLN

Słonecznie, dobrze, tanio i z all inclusive: odpocznij latem w Egipcie

Wakacje w Rzymie ☕🍕 Loty piątek-poniedziałek i pobyt w hotelu ze śniadaniami za 1269 PLN 💚🤍❤️
Rzym z Warszawy 1269 PLN

Środek wakacji, wygodne godziny lotów i wyjątkowy Rzym: czas na city break

Tydzień na greckiej wyspie z wyżywieniem za 1829 PLN 🏖️🌊
Grecja z Poznania 1829 PLN

Powitaj lato na greckiej wyspie i odpocznij w hotelu z HB

All inclusive na Wyspach Kanaryjskich za 2387 PLN 🌤️🌋👙🍹 Wulkany, plaże i nisko lądujące samoloty
Kanary z Katowic 2387 PLN

Odpocznij na jednej z najbardziej wyjątkowych Wysp Kanaryjskich

Misją Fly4free.pl jest przedstawienie Ci najlepszych zdaniem naszej redakcji okazji na podróże. Opisujemy oferty znalezione przez nas w internecie i wskazujemy adresy internetowe, pod którymi samodzielnie możesz wykupić podróż lub elementy podróży. Ceny w artykułach są aktualne w chwili publikacji. Możemy otrzymywać wynagrodzenie od partnerów handlowych, do których Cię przekierowujemy.
Komentarze

"tegoroczny zysk Lufthansy wyniesie nawet 1,95 mld euro" - niech tak dalej strajkują to tegorocznego zysku nie będzie
jaro, 9 listopada 2015, 13:09 | odpowiedz
Walczą o godne płace. Polaczki umieją tylko schylać karku i nienawidzić każdego, kto ma lepiej.
jaracgab, 9 listopada 2015, 13:30 | odpowiedz
Avatar użytkownika
jaro„tegoroczny zysk Lufthansy wyniesie nawet 1,95 mld euro” – niech tak dalej strajkują to tegorocznego zysku nie będzie
Umieją walczyć o swoje. W Polsce większość siedzi cicho byle mieć pracę. Oby kiedyś odmieniły się losy w naszym kraju :) bez podziału na partie itp..
Reporter, 9 listopada 2015, 13:42 | odpowiedz
Avatar użytkownika
jaracgabWalczą o godne płace. Polaczki umieją tylko schylać karku i nienawidzić każdego, kto ma lepiej.
Każdy uważa po sobie. Nie nazywaj nas językiem okupanta, nie życzę sobie. Ja przecież nie nazywam ciebie szwabem.
kajak2708, 9 listopada 2015, 14:10 | odpowiedz
A LOT się cieszy hehe
Parobek, 9 listopada 2015, 14:15 | odpowiedz
Reporter
jaro„tegoroczny zysk Lufthansy wyniesie nawet 1,95 mld euro” – niech tak dalej strajkują to tegorocznego zysku nie będzie
Umieją walczyć o swoje. W Polsce większość siedzi cicho byle mieć pracę. Oby kiedyś odmieniły się losy w naszym kraju bez podziału na partie itp..
Co to za walka, która powoduje straty w firmie, co z kolei może spowodować spadek świadczeń dla pracowników? Poza tym ich "walka" dotknęła olbrzymią ilość ludzi powodując odwołanie prawie tysiąca lotów. Ilu rodziców przez odwołanie lotu nie zobaczy teraz swoich dzieci? Ilu mężów nie zobaczy swoich żon? Ilu turystów nie wróci do domu na czas, przez co mogą mieć problem w pracy? Ilu biznesmenów nie zdąży na spotkanie, przez co może stracić interes wart miliony euro? To nie jest walka. To jest przejaw chamstwa i krótkowzroczności. Jeśli chcą walczyć z pracodawcą to niech walczą tylko z nim. Tymczasem ofiarami ich walki oprócz pracodawcy padają pasażerowie, dla których ci ludzie pracują!
jaro, 9 listopada 2015, 14:22 | odpowiedz
Nic tylko się cieszyć. Kupując bilet muszę mieć gwarancję że polecę w ten konkretny dzień, więc niech się za robotę wezmą i jak chcą to po pracy mogą dyskutować o przywilejach.
Andrew, 9 listopada 2015, 14:23 | odpowiedz
na pewno juz nie bede rezerwowac lufy (mam dowolnosc, sluzbowo) - nie chce mi sie myslec co by bylo gdybym obecnie byl w trasie i nie mogl wrocic....
Kumaty, 9 listopada 2015, 17:09 | odpowiedz
kupione!
janusz, 9 listopada 2015, 20:23 | odpowiedz
Mam nadzieje, ze Lufthansa zwolni tych wszystkich pracownikow - terrorystow. Jakos inni ludzie maja mniej przywilejow i nie czuja potrzeby psucia planow wszystkim dookola tylko dla wlasnego widzimisie. Sami podpisali umowy o prace w takiej, a nie innej formie wiec czemu ktos inny ma ponosic tego koszty?
julka, 9 listopada 2015, 21:10 | odpowiedz
Czy ktoś wie jak odzyskać odszkodowanie od linii lotniczej? Wiele miesięcy temu SAS odwołał mój lot z powodu strajku obiecując 300 euro rekompensaty - a teraz oczywiście nie odpowiadają na pisma a kontaktu telefonicznego z działem reklamacji nikt w SAS nie ma!
Lorna, 9 listopada 2015, 21:30 | odpowiedz
julkaMam nadzieje, ze Lufthansa zwolni tych wszystkich pracownikow – terrorystow. Jakos inni ludzie maja mniej przywilejow i nie czuja potrzeby psucia planow wszystkim dookola tylko dla wlasnego widzimisie. Sami podpisali umowy o prace w takiej, a nie innej formie wiec czemu ktos inny ma ponosic tego koszty?
Co to za pier****nie!!! Niech walczą o swoje! Firma musi dbać o pasażerów - owszem, ale również i przedewszystkim o pracowników!!!! Go Lufthansa CC!!! Mam nadzieję, że Ryanair będzie następny!!!!!
Bry, 10 listopada 2015, 14:06 | odpowiedz
jaro
Reporter
jaro„tegoroczny zysk Lufthansy wyniesie nawet 1,95 mld euro” – niech tak dalej strajkują to tegorocznego zysku nie będzie
Umieją walczyć o swoje. W Polsce większość siedzi cicho byle mieć pracę. Oby kiedyś odmieniły się losy w naszym kraju bez podziału na partie itp..
Co to za walka, która powoduje straty w firmie, co z kolei może spowodować spadek świadczeń dla pracowników? Poza tym ich „walka” dotknęła olbrzymią ilość ludzi powodując odwołanie prawie tysiąca lotów. Ilu rodziców przez odwołanie lotu nie zobaczy teraz swoich dzieci? Ilu mężów nie zobaczy swoich żon? Ilu turystów nie wróci do domu na czas, przez co mogą mieć problem w pracy? Ilu biznesmenów nie zdąży na spotkanie, przez co może stracić interes wart miliony euro?To nie jest walka. To jest przejaw chamstwa i krótkowzroczności. Jeśli chcą walczyć z pracodawcą to niech walczą tylko z nim. Tymczasem ofiarami ich walki oprócz pracodawcy padają pasażerowie, dla których ci ludzie pracują!
Pożyteczny idiota. Strajk to ostateczność. Jeśli koniecznie musisz szukać winnych takiego stanu rzeczy to leć z pyskiem do kierownictwa, które do tej pory miało związkowców w nosie.
jprdl, 10 listopada 2015, 14:36 | odpowiedz