Samolot Lufthansy wystartował i… zaraz zawrócił do Katowic. Okazało się, że miał za mało paliwa
W ostatni poniedziałek o godzinie 10:34 samolot Lufthansy wystartował z lotniska w Katowicach w kierunku Frankfurtu. Po zaledwie kilkunastu minutach lotu i wzniesieniu się na wysokość 1300 metrów, maszyna musiała zmienić kurs, zawrócić i ponownie pojawić się w Katowicach. Portal Aviation Herald przekazał, że powodem tego był fakt, że w Bombardierze CRJ-900… zabrakło paliwa.
W rozmowie z niemieckim „aeroTELEGRAPH” rzecznik Lufthansy przekazał, że bezpośrednią przyczyną tak nietypowego zdarzenia była niespodziewana awaria wskaźnika poziomu paliwa. Wskutek błędnego pomiaru załoga samolotu nie wiedziała, że zbiornik był niewystarczająco pełny. Dopiero po wzniesieniu się w powietrze wartości na wskaźniku zaczęły pokazywać prawidłowe wartości. Po wylądowaniu w Katowicach maszyna została dotankowana.
Teneryfa od 2764 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Słoneczny Brzeg od 2322 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Marmaris od 2815 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
– Nie ogłoszono stanu awaryjnego i bezpieczeństwo na pokładzie w żadnym momencie nie było zagrożone. Samolot wylądował normalnie w Katowicach. Przepraszamy za wszelkie niedogodności. bezpieczeństwo naszych pasażerów i załóg jest dla nas zawsze najwyższym priorytetem – brzmi treść oświadczenia rzecznika Lufthansy, wysłanego do „Simply Flying”.
Samolot wystartował ponownie o godzinie 11:33 i po 72 minutach lotu wylądował na największym niemieckim lotnisku. Rzecznik Lufthansy przekazał, że po dotarciu do miejsca docelowego technicy sprawdzili i wyeliminowali usterkę. Tego samego dnia maszyna wykonała dwa kolejne kursy – pomiędzy Frankfurtem i Poznaniem oraz Frankfurtem i Friedrichshafen. W obu przypadkach awaria nie dała już o sobie znać.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?