Rejsowy lot w kosmos nawet co 32 godziny. Znamy terminy, ale cena wciąż ta sama
Charakterystyczny szelest liczarek do banknotów już niedługo może stać się ulubionym dźwiękiem Richarda Bransona. Ekscentryczny miliarder ogłosił bowiem, że zamierza organizować turystyczne rejsy w kosmos co 32 godziny. Biorąc pod uwagę, że bilet ma kosztować 250 tys. USD, a chętnych nie brakuje, przedsiębiorca już może zacierać ręce na myśl o zyskach.
O tym, że rejsowe loty w kosmos staną się rzeczywistością szybciej niż moglibyśmy przypuszczać, mówi się głośno od paru lat. Choć cichą wojnę o wysłanie zwykłych ludzi poza Ziemię toczy przynajmniej kilka firm, to póki co żadnej nie udało się zrealizować swoich ambitnych planów. Co jakiś czas możemy jednak poznać nowe szczegóły dotyczące projektów.
Tym razem dowiadujemy się, że częstotliwość rejsowych lotów w kosmos ma być zdumiewająca duża. Według aktualnych dokumentów, które Virgin Galactic złożył do amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd, pierwszych 16 lotów odbędzie się w 2020 roku. Stopniowo ich liczba będzie rosnąć, aż w 2023 r. osiągnie pułap 270 rejsów rocznie.
Żeby przełożyć to na lotniczy terminarz, rejs organizowany co 32 godziny oznacza, że majętni pasażerowie będą mogli polecieć w kosmos częściej niż w tej chwili chociażby z Krakowa do Chicago czy z Warszawy do Pekinu na pokładzie LOT-u.
Nową informacją jest też długość lotu. Wcześniej mówiło się bowiem o 3-godzinnej podróży, teraz według najnowszych doniesień będzie to jednak 90 minut. Niezmienione pozostają jednak inne ważne kwestie. Na przykład to, że kosmiczni turyści mogą też liczyć na 6 minut pełnej nieważkości i będą musieli zapłacić za bilet 250 tys. USD od osoby.
Mimo, że nie jest to tania rozrywka, już pięć lat temu przedsiębiorca miał naprawdę wielu chętnych, którzy chcieli odbyć z nim kosmiczną podróż. Jak zapewniał ma w kolejce 800 osób znanych z różnych dziedzin życia – piosenkarzy, naukowców, aktorów czy sportowców. Obecnie lista może być jednak mocno nieaktualna, bowiem znaleźli się na niej chociażby nieżyjący już Stephen Hawking czy kiedyś bardzo kochająca się, a dzisiaj już rozwiedziona hollywoodzka para – Angelina Jolie i Brad Pitt.
Oczywiście Branson, bardzo zaangażowany w stworzenie kosmicznej turystyki i wojnę z konkurencją, notorycznie zapewnia, że poza Ziemię jego pierwsze maszyny wyruszą testowo już „za kilka tygodni”, a regularne rejsowe loty będą dostępne „niedługo później”. Z perspektywy czasu wiemy jednak, że trzeba te zapowiedzi traktować ze sporą dawką dystansu, choć oficjalne dokumenty dają nadzieję, że wreszcie faktycznie będziemy świadkami inauguracji rejsowych lotów w kosmos.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?