Jesienią po lotnisku w Radomiu znów będzie hulał wiatr. Przez 3 dni w tygodniu będzie stało puste!
Zbudowane za niemal 800 mln zł lotnisko Warszawa-Radom ma problemy ze zbudowaniem bogatej siatki połączeń. Choć w sezonie wakacyjnym lotnisko radzi sobie nieźle dzięki połączeniom czarterowym, to nie ma szans na to, by zgodnie z zapowiedziami poprzednich władz PPL podwoić ubiegłoroczny wynik pod kątem liczby obsłużonych pasażerów (przypomnijmy, że w 2023 roku z radomskiego lotniska skorzystało 103,4 tysiąca pasażerów). W lipcu radomskie lotnisko odprawiło ponad 21 tysięcy pasażerów, a od początku roku przewinęło się przez nie prawie 66 tysięcy podróżnych. Podobny wynik spodziewany jest także w sierpniu. Problemy lotniska zaczną się jednak pod koniec września, gdy skończą się loty czarterowe, a Warszawa-Radom kolejny raz wpadnie w pułapkę sezonowości.
Costa Brava od 1951 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Gdańsk)
Majorka od 2878 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Berlin)
Riwiera Albańska od 2742 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Chopin)
O ile bowiem nic się nie zmieni, już od października na radomskim lotnisku będą realizowane tylko 4 loty w tygodniu na 2 trasach. Są to połączenie LOT z do Rzymu (w sezonie zimowym wyloty z Radomia będą realizowane we wtorki i soboty) oraz trasa Wizz Air do cypryjskiej Larnaki (w środy i niedziele). I to by było na tyle – jak informuje „Rynek Lotniczy”, zimą żadne biuro podróży nie zaoferuje bowiem lotów czarterowych z wylotem z Radomia.
Jedyną szansą na zmianę tego stanu rzeczy jest ewentualne ściągnięcie przez zarządzające lotniskiem PPL nowego przewoźnika lub przekonanie LOT czy Wizz Aira do zwiększenia swojej oferty lotów z Radomia. Zważywszy jednak na to, że mamy już połowę sierpnia, wydaje się to bardzo ambitne i trudne wyzwanie.