Kolejne lotnisko ma dość tanich linii. Chcą się pozbyć Ryanaira, Wizz Aira i easyJeta!
Nasi sąsiedzi chcieliby stworzyć u siebie coś na kształt naszego lotniska w Modlinie tylko dla tanich linii, ale na razie idzie im jak po grudzie.
Stworzenie portu lotniczego tylko dla tanich linii rozważają władze lotniska im. Vaclava Havla w Pradze – donosi “Rzeczpospolita”. Powód? Tak jak w Warszawie, port w stolicy Czech coraz mocniej się zapycha – w tym roku na praskim lotnisku odprawi się ponad 17 mln pasażerów. Z tego powodu odkurzony został pomysł sprzed kilkunastu lat, aby na głównym praskim lotnisku pozostawić jedynie linie tradycyjne, a ruch niskokosztowy przenieść na oddalone o 15 kilometrów od centrum miasta lotnisko Aero Vodochody.
Pomysł zarządu lotniska jest częściowo popierany przez rząd, choć nie brakuje też opinii, że uruchomienie Vodochodów mogłoby zagrozić rozwojowi Rużyn.
Kompromisowym rozwiązaniem byłoby przeniesienie ruchu niskokosztowego na lotnisko w Czeskich Budziejowicach, które jest jednak oddalone od Pragi aż o 124 kilometry. To zbyt daleko, aby można tam było wygodnie dojechać ze stolicy Czech.
Przypomnijmy, że nie tylko Praga i Lotnisko Chopina chcą się pozbyć ruchu niskokosztowego. Podobne pomysły mają choćby władze lotniska Schiphol w Amsterdamie, które chciałyby przenieść czartery i tanie linie na nowo budowane lotnisko w Lelystad. Holendrzy mają jednak dwa problemy. Po pierwsze – przedłuża się budowa low-costowego lotniska, a po drugie, Komisja Europejska nie chce się zgodzić na administracyjny podział ruchu. Z Pragi latają wszystkie największe tanie linie w Europie, a więc m.in. Ryanair, Wizz Air i easyJet.