Nie tylko Schiphol. Kolejne duże lotniska wprowadzają limity, by uniknąć chaosu wiosną i latem
Zbyt duży natłok i gromadzące się kolejki to nie jedyny powód, dla którego lotniska decydują się na takie kroki. Na skutek pandemii i gwałtownego wzrostu popytu, w wielu portach dochodzi do niedoborów personelu, zarówno jeśli chodzi o pracowników lotniska, jak i obsługi naziemnej. Między innymi właśnie ten czynnik zmusił Lufthansę do niedawnego ograniczenia lotów z Monachium czy Frankfurtu.
Toronto Pearson to kolejny port, który ogłosił ograniczenie liczby lotów komercyjnych, jakie będzie obsługiwać w czasie wiosennego i letniego szczytu sezonu. Cytowany przez agencję Reuters operator kanadyjskiego lotniska Greater Toronto Airports Authority (GTAA) oświadczył w komunikacie, że „planowane jest zmniejszenie przepustowości przy okazji lotów międzynarodowych przez każdy terminal w danych godzinach„. Póki co nie podano dalszych szczegółów.
Kanadyjscy przewoźnicy w zróżnicowany sposób podeszli do tego ogłoszenia. Air Canada, największa krajowa linia odpowiedziała, że dostosuje swoje plany lotów do nowych zasad. Jej największy rywal, WestJet Airlines przyjął inne stanowisko – stwierdził, że ograniczenia „stworzyły przeszkody i będą wymagały dostosowania harmonogramu lotów transgranicznych i międzynarodowych„.
Djerba od 2241 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Costa del Sol od 2229 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Modlin)
Hurghada od 2909.5 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Gdańsk)
Inne lotniska również ograniczają liczbę lotów
Port w Toronto nie jest odosobnionym przypadkiem, bowiem wzrost zainteresowania lotami po zniesieniu obostrzeń odnotowano również w Europie. Chęć ich uniknięcia w tym roku sprawiła, że Lufthansa zapowiedziała zredukowanie lotów o około 34 tys. w okresie od 26 marca do 29 października. Niewykluczone, że podobne kroki mogą wystąpić w liniach Eurowings, Brussels Airlines czy SWISS. – Korekty w naszych rozkładach są środkiem zapobiegawczym z wyprzedzeniem, aby uniknąć krótkoterminowych odwołań w sezonie letnim – powiedział rzecznik Lufthansy Andreas Bartels.
Z problemami boryka się również lotnisko Amsterdam Schiphol. Od 1 maja, na okres dwóch tygodni przepustowość w godzinach 6:00 – 13:00 zostanie zmniejszona o około pięć tysięcy. Oznacza to, że z portu będzie mogło odlecieć około 70 tys. osób w ciągu dnia, czyli znacznie mniej niż pierwotnie planowano. Termin ten jest nieprzypadkowy – od 29 kwietnia do 7 maja w Holandii trwają wiosenne wakacje, co mogłoby sprawić, że z lotniska mogłoby korzystać więcej chętnych niż normalnie. Ograniczenia w szczycie letniego sezonu zapowiedział ponadto londyński port Heathrow.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?