Kolejne lotnisko celuje w 100 mln pasażerów rocznie. Chce to osiągnąć już za 4 lata!
Z danych Międzynarodowej Rady Portów Lotniczych (ACI) wynika, że w ubiegłym roku lotnisko w Stambule obsłużyło 64,3 mln pasażerów, dzięki czemu utrzymało miano najbardziej ruchliwego w całej Europie i siódmego najbardziej ruchliwego na świecie. Na ten rok prognozowana jest liczba 77 mln pasażerów, a w ciągu czterech najbliższych lat ma przekroczyć magiczną barierę 100 mln podróżnych rocznie – zapowiedział pełniący obowiązki dyrektora generalnego portu Selahattin Bilgen podczas Routes World, które w dniach 15-17 października odbywało się właśnie w Stambule.
W przedpandemicznym 2019 roku tylko dwa lotniska zdołały obsłużyć ponad 100 mln osób – były to porty w Atlancie i Pekinie. W ubiegłym roku żadnemu portowi nie udała się ta sztuka, a najbliżej tej liczby było ponownie lotnisko w Atlancie (93,7 mln).
Hammamet od 2782 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Lublin)
Teneryfa od 2740 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Kalabria od 2779 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Za osiągnięcie tego wyniku odpowiada głównie linia Turkish Airlines, która obecnie odpowiada za ok. 80 procent ruchu na lotnisku w Stamble. Bilgen przyznaje jednak, że lotnisko nie będzie w stanie osiągnąć tego celu, opierając się jedynie na narodowej linii. Z pomocą przyjdą więc inni przewoźnicy, których dyrektor generalny nie wymienił z nazwy. Wątpliwe, aby były to Pegasus Airlines i Anadolujet, ponieważ mają one swoje bazy na drugim lotnisku w Stambule – Sabiha Gökçen.
Portal „Airline Weekly” twierdzi, że nadzieją mogą być zagraniczne linie, które od początku „popandemicznego” ożywienia zaczęły latać z największego tureckiego lotniska. Są to m.in. Air Arabia, EasyJet, Flyadeal, Flydubai, Flynas i Wizz Air. Podczas Routes World jeden z przedstawicieli Wizz Aira miał zdradzić, że węgierski przewoźnik w przyszłym roku zamierza rozszerzyć listę kierunków, w tym również do Stambułu, ale z drugiej strony na ten moment nie planuje otwierania nowych baz.
Linia Turkish Airlines dość ambitnie podeszła do celu w postaci 100 mln pasażerów. Dyskusja podczas Routes World miała sugerować, że rodzimy przewoźnik nie do końca był zachwycony pomysłem nowej konkurencji na lotnisku. W odpowiedzi Bilgen stwierdził, że „nowe linie nie powinny zniekształcać działalności ani kanibalizować istniejących linii lotniczych w regionie”.
Lotnisko w Stambule nie jest jedynym, które liczy na przekroczenie liczby 100 mln obsłużonych pasażerów w ciągu roku. Takie plany ma również port w Delhi, a mają być możliwe do realizacji dzięki rozbudowie, która ma dobiec końca jeszcze w tym roku. Jeszcze przed wybuchem pandemii i wojną w Ukrainie podobne plany ogłosili przedstawiciele lotniska Moskwa-Szeremietiewo, ale z wiadomych względów musiały one zostać zweryfikowane.