Fly4free.pl

Dyrektor Heathrow: „Powrót do normalnych podróży zajmie lata”. Wskazuje jedną przyczynę

londyn heathrow
Foto: Alexandre Rothenberg / Shutterstock
Nie brak zainteresowania, a nieprzewidywalność zmieniających się przepisów ma być największym problemem branży lotniczej – przekonuje dyrektor lotniska Heathrow. Portu, który jeszcze nie tak dawno, był najbardziej ruchliwym portem w Europie, dziś ledwo łapie się na pierwszą piątkę.

Tylko w zeszłym miesiącu nawet 600 tys. pasażerów zrezygnowało z lotów, które mieli odbyć z londyńskiego lotniska Heathrow – wylicza BBC. Nic więc dziwnego, że dyrektor tego lotniska nie kryje frustracji i zakłada, że przywrócenie liczby pasażerów choćby zbliżonej do tej sprzed pandemii zajmie im lata.

– Obecnie obowiązują znaczne ograniczenia w podróżowaniu, takie jak obowiązek testów na wszystkich trasach, które przechodzą przez Heathrow. Przemysł lotniczy może powrócić do pełnej sprawności dopiero, gdy wszystkie zostaną zniesione i nie będzie ryzyka, że zostaną ponownie nałożone w krótkim czasie. Do tego momentu minie prawdopodobnie wiele lat – mówi John Holland-Kaye, dyrektor lotniska w rozmowie z BBC.

Dodatkowym problemem Heathrow są opłaty, które niedawno podniósł brytyjski urząd lotnictwa cywilnego. W efekcie linie lotnicze muszą zapłacić obecnie 30,19 GBP za każdego pasażera. Wcześniej było to 19,60 GBP.

Warto przypomnieć, że przed pandemią londyńskie lotnisko Heathrow było najbardziej ruchliwym portem lotniczym w Europie, a teraz rzutem na taśmę załapał się na piąte miejsce w zestawieniu. Jak wynika z najświeższych dostępnych danych (czyli za listopad 2021 roku), najbardziej zapracowanym lotniskiem w Europie, był port w Stambule, później lotnisko w Paryż CDG, Madryt i Amsterdam Schiphol. Pierwszą piątkę zamyka właśnie Heathrow i to tylko dlatego, że Antalya, która jeszcze w październiku dzierżyła drugie miejsce spadła aż na 15. pozycję.

Warto też zauważyć, że to właśnie w październiku, Heathrow było również lotniskiem, które straciło najwięcej. W porównaniu do analogicznego okresu w 2019 roku obsłużyło bowiem o 56,5 proc. pasażerów mniej. Trochę lepiej sytuacja wygląda, gdy wziąć pod uwagę cały 2021 rok i porównać go do 2020 r., gdy pandemia już nieźle rozgościła się na świecie. W ubiegłym roku przez Heathrow przewinęło się 19,4 mln pasażerów, czyli o 12,3 proc. mniej w porównaniu do roku 2020 r.

Najmocniej ucierpiały kierunki do i z Azji oraz Pacyfiku (nawet 40,3 proc. mniej niż przed rokiem). Dalej są loty na kierunkach europejskich, ale spoza UE (spadek o 13,8 proc.) i do Ameryki Północnej (mniej o 13,6 proc.).

Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.

Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?


porównaj loty, hotele, lot+hotel
Nowa oferta: . Czytaj teraz »