Lotnisko Chopina wymieni chińskie skanery. Wysyłały dane „nie wiadomo dokąd”
Sprawę chińskich skanerów firmy Nuctech nagłośniło Radio Zet. Sprzęt mógł nie tylko gromadzić informacje na temat pasażerów, ale – zgodnie z chińskim prawem – także przekazywać je chińskiemu wywiadowi i tamtejszym służbom bezpieczeństwa. Zdaniem dziennikarzy pierwsze informacje na temat nieprawidłowej pracy skanerów zauważono już w 2020 roku – podczas audytu. Jak ustalili, urządzenia faktycznie wysyłały metadane – nie wiadomo jednak dokąd.
Sycylia od 2477 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Modlin)
Ibiza od 2909 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Berlin)
Costa Brava od 2792 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Wrocław)
W końcu jednak lotnisko w końcu zdecydowało się wymienić cztery chińskie skanery, a w ich miejsce nowe urządzenia mają pojawić się na Okęciu najdalej w marcu 2025 roku. Zdecydowano się na cztery urządzenia firmy Dimark S.A./Anglosec.
To jednak nie koniec problemów dla polskich pasażerów, bo te same skanery zostały dopiero co zakupione na lotnisku w Lublinie.
W sumie używa ich aż 170 krajów na świecie. Tymczasem w ubiegłym roku także Parlament Europejski apelował, aby czym prędzej zrezygnować z używania sprzętu i oprogramowania z Chin i Rosji, a Stany Zjednoczone wprowadziły odpowiedni zakaz dotyczący firmy Nuctech już 10 lat temu. Podobną decyzję w podjęła również Kanada i Litwa.
– Mogą one zagrażać poufności, integralności, a także dostępności danych i usług – ostrzegano w unijnym komunikacie.
Firma Nuctech zaprzecza wszelkim zarzutom i zapewnia, że spełnia wymogi związane z bezpieczeństwem i ochroną danych wymaganych przez Unię Europejską. Przekonuje też, że nikt nie zgłaszał problemów z działaniem sprzętu ani podejrzanych incydentów, a dane należą wyłącznie do klientów firmy.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?