Lotnisko Chopina nielegalnie podglądało swoich pracowników? Kontrola odkryła kamery
Nielegalny monitoring był zainstalowany w pomieszczeniach socjalnych. Po zgłoszeniu sprawy przez związki zawodowe, Państwowa Inspekcja Pracy przeprowadziła kontrolę i potwierdziła obawy pracowników. Jak ustalił RMF FM, chodzi o trzy kamery, które inspekcja odkryła w pomieszczeniach socjalnych Służby Ochrony Lotniska i w miejscu, gdzie trzyma się rzeczy prywatne oraz mundury. Funkcjonariusze jedzą tam posiłki i przygotowują się do pracy.
Związkowcy z „Przedsiębiorstwa Państwowego Porty Lotnicze”, które zarządza Lotniskiem Chopina, przekonują, że kamery zostały już usunięte, ale dopiero po kontroli Państwowej Inspekcji Pracy. Twierdzą też, że już wcześniej zgłaszali się do dyrekcji Lotniska Chopina, która zaprzeczała ich podejrzeniom i zignorowała doniesienia.
Okręgowy Inspektorat Pracy w Warszawie wykazał, że kamery były skierowane na wejścia do pomieszczeń, a pracownicy nie wiedzieli o ich istnieniu. To oznacza, że były tam nielegalnie, bo takie działanie jest zakazane w prawie pracy.
Dyrektor Lotniska Chopina odpiera jednak zarzuty związków zawodowych. Zapewnia, że kamery nie służyły do podglądania ani inwigilowania pracowników.
– Urządzenia były zamontowane wcześniej i służyły do innych celów. Monitoring został wyłączony, gdy pokoje stały się pomieszczeniami socjalnymi – mówi Mariusz Szpikowski w rozmowie z RMF FM. – Nie mamy intencji montowania monitoringu – dodał.
Aneta Zając Autor artykułu od 2017 roku redaktorka działu publicystyki i content creatorka w Fly4free.pl. Ekspertka ds. bagażu podręcznego, specjalistka gastroturystyki i autorytet w kwestii zasypiania gdzie popadnie. Autorka e-booka „ABC Podróżowania” i żywy dowód na to, że da się połączyć niskobudżetowe podróże z drogimi doświadczeniami, kierując się dewizą: „nie po to oszczędzam na podróże, żeby oszczędzać w podróży”. Rocznie spędza ponad 120 dni poza domem, a jej notatnik pęka w szwach od ciekawostek, anegdot i planów na kolejne eskapady. Znana z lekkiego pióra, celnych obserwacji i umiejętności zorganizowania sobie biura wszędzie - od schroniska w Karkonoszach po dach hostelu w Bangkoku. W wolnych chwilach testuje górskie szarlotki i z uporem maniaka udowadnia, że hotel office > home office.
Misją Fly4free.pl jest przedstawienie Ci najlepszych zdaniem naszej redakcji okazji na podróże. Opisujemy oferty znalezione przez nas w internecie i wskazujemy adresy internetowe, pod którymi samodzielnie możesz wykupić podróż lub elementy podróży. Ceny w artykułach są aktualne w chwili publikacji. Możemy otrzymywać wynagrodzenie od partnerów handlowych, do których Cię przekierowujemy.