Lotnicze grube ryby „zalecają” się do tanich linii. I na razie dostają kosza

Lufthansa bardzo chciałaby współpracować z easyJetem, a do Ryanaira, odkąd Michael O'Leary ogłosił, że jest otwarty na rozmowy z tradycyjnymi liniami, ustawiła się kolejka chętnych. O co chodzi? O dowożenie przez low-costy pasażerów transferowych dla dużych tradycyjnych przewoźników. I wielkie pieniądze.

Umowy o transferowaniu pasażerów mogą się okazać bardzo istotne dla podróżnych z Polski. Przykład? Obecnie samolot Ryanaira z Modlina melduje się w Kolonii niedługo przed północą, gdy cały ruch na lotnisku zamiera. Gdyby lot był kilka godzin wcześniej, pasażerowie z Modlina mogliby spokojnie przesiąść się na któreś z tanich dalekich połączeń Eurowings – do Tajlandii, na Kubę albo USA. Ale oczywiście nie za darmo.

Tradycyjni przewoźnicy potrzebują tanich linii, bo zarabiają pieniądze przede wszystkim na długich lotach międzykontynentalnych. Na krótkich trasach natomiast głównie tracą, przegrywając konkurencję z low-costami. Dlatego pomysł, by tanie linie dowoziły pasażerów do dużych portów przesiadkowych jest bardzo kuszący.

Tyle tylko, że negocjacje są bardzo trudne. Oprócz kwestii finansowych, dochodzi bowiem masa innych niuansów, np. wystawianie przez linie wspólnych biletów albo prowadzenie jednej odprawy bagażowej dla pasażerów transferowych.

Tanie linie deklarują, że zgłasza się do nich mnóstwo chętnych tradycyjnych przewoźników, ale rozmowy idą jak po grudzie. Kilka dni temu Ryanair przyznał, że prowadzi rozmowy w sprawie dowożenia pasażerów z portugalskim TAP (na lotnisko w Lizbonie), Norwegianem (London Gatwick), British Airways i jedną z dużych amerykańskich linii. Upadły za to negocjacje z irlandzkim Aer Lingus i Virgin Atlantic, bo obie strony nie dogadały się, kto będzie ponosił odpowiedzialność i wypłacał odszkodowania za opóźnione loty transferowe i spóźnianie się pasażerów na przesiadki.

Wielu zainteresowanych zgłasza się też do easyJet, a najbardziej chętna do współpracy jest Lufthansa. Jej prezes miesiąc temu powiedział publicznie, że brytyjska linia miałaby wejść w biznesową współpracę z Eurowings, czyli tanią long-haulową odnogą Lufthansy.

Na odpowiedź easyJet nie trzeba było długo czekać. – Zgłasza się do nas wiele tradycyjnych przewoźników zainteresowanych współpracą, ale w tej chwili nie jest to dla nas priorytet. Ale na pewno tradycyjne linie będą rozmawiały z low-costami, bo to tanie linie zawsze wygrywają na krótkich trasach w Europie – powiedziała Carolyn McCall przy okazji prezentacji wyników easyJet, które po raz kolejny były rekordowe – w minionym roku fiskalnym przewoźnik zarobił na czysto 686 mln funtów.

Sprawdź inne superokazje 🔥
Tam, gdzie lato trwa naprawdę 🤩 Wycieczka na Maltę za 876 PLN ✨☀️
Malta z Katowic od 876 PLN

Letnia wycieczka na słoneczną wyspę. Loty i hotel z basenem na dachu

✨ Raj, który wygląda jak marzenie 🥰 Tydzień na Seszelach w środku sezonu za 3669 PLN 🏝️🤩
Seszele z Krakowa 3669 PLN

Zobacz najpiękniejsze plaże świata w samym środku sezonu!

Koniec lata w najpiękniejszej scenerii 🥰 Wycieczka nad Jezioro Garda za 913 PLN 💕 Loty, 4🌟 hotel i samochód 🚗
Jezioro Garda z Warszawy 849 PLN

Włoskie lato nad jeziorem. Pełen pakiet! Loty + 4* hotel i samochód

Miasto, do którego chce się wracać 🤩 Przedłużony weekend w Lizbonie za 687 PLN 🥰😎 Loty i 4🌟hotel 🤯
Lizbona z Warszawy 687 PLN

Przedłużony weekend w Lizbonie w supercenie. Loty i 4* hotel

Misją Fly4free.pl jest przedstawienie Ci najlepszych zdaniem naszej redakcji okazji na podróże. Opisujemy oferty znalezione przez nas w internecie i wskazujemy adresy internetowe, pod którymi samodzielnie możesz wykupić podróż lub elementy podróży. Ceny w artykułach są aktualne w chwili publikacji. Możemy otrzymywać wynagrodzenie od partnerów handlowych, do których Cię przekierowujemy.
Komentarze

z tymi połączeniami do Kolonii to fakt, nie mamy łatwo jeśli chcemy mieć tanio
sugar07, 10 stycznia 2016, 21:32 | odpowiedz