LOT zawiesza loty do Izraela i Libanu. Inne linie podobnie
Na ten moment LOT jest bardzo ostrożny, jeśli chodzi o odwoływanie lotów i robi to stopniowo. Najpierw – już wczoraj – nocny lot do Tel Awiwu nie został zrealizowany. LOT tłumaczył to jednak „przyczynami operacyjnymi”. Teraz lista lotów, które zostały wstrzymane, znacznie się wydłużyła. Chodzi bowiem o osiem połączeń do Bejrutu i Tel Awiwu, a także loty powrotne do Polski.
Póki co zawieszone są więc wszystkie połączenia na tych trasach, ale tylko do 4 sierpnia. W następnych dniach lista może się jednak znacznie wydłużyć – w zależności od sytuacji w regionie. – Decyzja zapadła po przeprowadzeniu analizy bezpieczeństwa operacji lotniczych – podkreślił Krzysztof Moczulski, rzecznik LOT, cytowany przez Polską Agencję Prasową.
Odwołane loty to połączenie do Bejrutu – 2 i 3 sierpnia, a także z Bejrutu 3 i 4 sierpnia, a także loty do Tel Awiwu – 2 i 3 sierpnia oraz powrotny z Tel Awiwu – 3 i 4 sierpnia.
Przed podróżą do Libanu ostrzega także Ministerstwo Spraw Zagranicznych.
– Sytuacja bezpieczeństwa w Libanie jest wysoce nieprzewidywalna. Nie można wykluczyć, że dojdzie do nagłej eskalacji działań zbrojnych i ewentualnych ograniczeń w ruchu lotniczym, które mogłyby spowodować trudności w opuszczeniu kraju – czytamy w oficjalnym komunikacie Ambasady RP w Bejrucie.
Wcześniej podobną decyzję podjęli także inny przewoźnicy. Wśród linii, które odwołały loty do Izraela i/lub Libanu są m.in. Lufthansa, Air France, Swiss, Eurowings, United Airlines, FlyDubai.
Zawieszenie lotów jest efektem wzmożonego napięcia na linii między Izraelem a Hezbollahem. Po ataku Hezbollahu na Madżdal Szams, w którym zginęło 12 dzieci, Izrael zapowiedział bardzo bolesny odwet i rozpoczął działania zbrojne. W efekcie w Bejrucie zginął Fuada Szukra – jeden z dowódców operacyjnych organizacji. Z kolei w Teheranie ofiarą ataku padł Ismail Hanije, szef Hamasu.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?