LOT zawiesza kolejną ryzykowną trasę. Miała wrócić lada moment, nie polecimy tam minimum przez miesiąc
LOT przedłuża zawieszenie lotów na Bliski Wschód
LOT zawiesił połączenia na Bliski Wschód od 28 lutego, czyli od pierwszego ataku USA i Izraela na Iran oraz dalszej eskalacji konfliktu, który rozlał się na szereg innych krajów regionu. Narodowy przewoźnik od tego czasu już kilka razy przedłużał zawieszenie tych połączeń. Dzisiaj dokonał kolejnej aktualizacji i jednocześnie dokonał jeszcze jednego spodziewanego kroku: zawiesił wznowienie sezonowego połączenia do Bejrutu.
Bejrut dołącza do listy zawieszonych tras
W najnowszym komunikacie LOT czytamy, że linia zdecydowała się przedłużyć zawieszenie rejsów rozkładowych do Rijadu do 24 marca, a do Tel Awiwu do 31 marca włącznie. Linia już wcześniej zawiesiła połączenia do Dubaju do 28 marca, co w praktyce oznacza, że połączenie to wróci najwcześniej pod koniec października (jest to bowiem trasa sezonowa).
Teraz zaś do tej listy dołączył Bejrut. Sezonowa trasa do stolicy Libanu miała zostać wznowiona 31 marca, jednak teraz czytamy, że LOT zawiesza loty na tej trasie do 30 kwietnia.
Belek od 2595 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Chopin)
Sharm El Sheikh od 2172 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Hurghada od 2499 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Berlin)
Nie może to dziwić zważywszy na wydarzenia z ostatnich godzin – ataki rakietowe Hezbollahu na Izrael z terytorium Libanu i odwetowe naloty Izraela, który bombarduje m.in. Bejrut.
„Decyzje operacyjne podejmujemy z najwyższą dbałością o pasażerów i załogi, na bieżąco monitorując rozwój sytuacji i dostosowując siatkę połączeń do aktualnych warunków. Działamy zgodnie z rekomendacjami Agencji Unii Europejskiej ds. Bezpieczeństwa Lotniczego (EASA) – bezpieczeństwo pozostaje naszym priorytetem” – czytamy w komunikacie LOT.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?