Poznań traci kolejną trasę. Nie zamyka jej Wizz Air, tylko… LOT
Z systemu rezerwacyjnego wynika, że Boeing 737-MAX 8 narodowego przewoźnika po raz ostatni zabierze pasażerów z Ławicy do Tel Awiwu pod koniec lutego. LOT potwierdza i tłumaczy powody zamknięcia połączenia niewielkim zainteresowaniem pasażerów. To też pierwsza zamknięta przez LOT trasa od wielu miesięcy.
Uruchomienie przez LOT bezpośrednich połączeń do Tel Awiwu w połowie zeszłego roku było bardzo ważnym wydarzeniem – po raz pierwszy od restrukturyzacji narodowy przewoźnik otworzył tyle nowych tras z portów regionalnych. Otwarciu połączeń z Poznania, Gdańska, Wrocławia i Lublina (a potem także Rzeszowa) towarzyszyła duża kampania medialna promująca Izrael, a same przeloty są dofinansowywane przez ministerstwo turystyki tego kraju.
Połączenia okazały się być sporym sukcesem, ale… nie na każdym lotnisku jednakowo. Z systemu rezerwacyjnego linii wynika, że LOT w lutym zakończy połączenie z Poznania do Tel Awiwu.
– Potwierdzam informację, że zawieszamy połączenie między Poznaniem i Tel Awiwem. Ostatni rejs na tej trasie zaplanowany jest na 20 lutego 2019 roku., do tego momentu bilety są w sprzedaży. Pozostałe połączenia LOT-u do Tel Awiwu zostaną utrzymane, a ich łączna liczba się nie zmieni, ponieważ od 25 lutego 2019 r zaczniemy obsługiwać też trasę Kraków-Tel Awiw – mówi Konrad Majszyk z biura prasowego LOT.
Pytany o powody zamknięcia trasy z Poznania odpowiada, że spośród wszystkich lotów z portów regionalnych do Izraela, na trasie z Wielkopolski zainteresowanie pasażerów było najmniejsze.
– Znacznie bardziej obiecujące prognozy zajętości pokładu i rentowności rejsów posiadamy dla trasy Kraków-Tel Awiw – mówi Majszyk.
Przypomnijmy, że nie tylko LOT mocno zainteresował się Izraelem, bo z powodu rządowego dofinansowania sporo połączeń do tego kraju z Polski utworzyły też Ryanair i Wizz Air. Widać to zresztą po danych z ULC – w zeszłym roku na trasach z Polski do Izraela i z powrotem obsłużono w sumie prawie pół miliona pasażerów, czyli dwa razy więcej niż w 2016 roku.
W I kwartale ten wzrost był jeszcze większy – do Izraela z polskich lotnisk i z powrotem poleciało w sumie 205 tys. pasażerów. Dla porównania – w analogicznym okresie rok temu było to ledwie 69 tys. ludzi.
LOT nie wytrzymał konkurencji z Ryanairem? Poznań z kolejną trasą na minusie
Pasażerowie z Wielkopolski nie muszą się aż tak bardzo martwić utratą połączenia, bo dalej mają do wyboru połączenia Ryanaira, który lata z Ławicy po 2 razy w tygodniu do Ejlatu i Tel Awiwu. Czy narodowy przewoźnik nie wytrzymał konkurencji irlandzkiego low-costa? To możliwe – nie zmienia to jednak faktu, że trasy z Polski do Tel Awiwu pozostają wśród najbardziej rentownych w siatce LOT.
Jest to jednak kolejna trasa, którą traci lotnisko w Poznaniu. Najpierw pod koniec czerwca Wizz Air zlikwidował trasę do Barcelony, z kolei od końca października z siatki połączeń znikną loty na islandzkie lotnisko Keflavik.