LOT jutro po raz pierwszy poleci do Tokio. Będzie porażka jak z Hanoi czy sukces pokroju Pekinu?
Loty do stolicy Japonii to piąta długa trasa w siatce połączeń LOT. Czy okaże się sukcesem? Przypominamy najbardziej spektakularne długodystansowe rejsy narodowego przewoźnika - część z nich przyniosła oczekiwany zysk, ale na niektórych LOT poniósł klęskę. Sprawdzamy też, co zostało z zapowiedzi o otwieraniu kolejnych nowych tras, m.in. do Seulu i Bangkoku.
PoprzednieObraz 1 z 8Następne
Tokio rusza. A co z Seulem i Bangkokiem?
Połączenie do Tokio startuje w środę 13 stycznia – loty będą się odbywały trzy razy w tygodniu. To piąte długie połączenie w siatce LOT – przewoźnik lata też do Chicago, Nowego Jorku, Toronto i Pekinu.
Ale długich tras miało być więcej – kilka miesięcy temu ówczesny prezes Sebastian Mikosz zapowiedział, że oprócz Tokio LOT uruchomi też połączenia do Seulu i Bangkoku, a jesienią ogłosi kolejne dwie długie trasy. Jednak od tego czasu narodowy przewoźnik milczy – nie tylko nie słychać o nowych long-haulach, ale nawet nie ogłoszono jeszcze daty startu lotów do Korei i Tajlandii. Może to oznaczać, że debiut Bangkoku został faktycznie przesunięty na 2017 rok, jak nieoficjalnie donosiły media. Co z Seulem? Trudno powiedzieć, ale nawet jeśli loty do Korei miałyby rozpocząć się jesienią, to powinniśmy znać już przynajmniej datę.
Fot. Wikipedia
Połączenie do Tokio startuje w środę 13 stycznia – loty będą się odbywały trzy razy w tygodniu. To piąte długie połączenie w siatce LOT – przewoźnik lata też do Chicago, Nowego Jorku, Toronto i Pekinu.
Ale długich tras miało być więcej – kilka miesięcy temu ówczesny prezes Sebastian Mikosz zapowiedział, że oprócz Tokio LOT uruchomi też połączenia do Seulu i Bangkoku, a jesienią ogłosi kolejne dwie długie trasy. Jednak od tego czasu narodowy przewoźnik milczy – nie tylko nie słychać o nowych long-haulach, ale nawet nie ogłoszono jeszcze daty startu lotów do Korei i Tajlandii. Może to oznaczać, że debiut Bangkoku został faktycznie przesunięty na 2017 rok, jak nieoficjalnie donosiły media. Co z Seulem? Trudno powiedzieć, ale nawet jeśli loty do Korei miałyby rozpocząć się jesienią, to powinniśmy znać już przynajmniej datę.
Fot. Wikipedia
PoprzednieObraz 1 z 8Następne
Mariusz Piotrowski Autor artykułu
Szef działu publicystyki we Fly4free.pl, od 2015 roku łączy doświadczenie dziennikarskie z pasją do podróży. Specjalizuje się w tanich liniach lotniczych, analizie regulaminów i wyłapywaniu pułapek na pasażerów. Jako ekspert branży lotniczo-turystycznej regularnie komentuje wydarzenia w mediach. Tworzy cenione teksty, rozmawia z liderami rynku i tłumaczy zawiłości podróżowania w przystępny sposób.
Misją Fly4free.pl jest przedstawienie Ci najlepszych zdaniem naszej redakcji okazji na podróże. Opisujemy oferty znalezione przez nas w internecie i wskazujemy adresy internetowe, pod którymi samodzielnie możesz wykupić podróż lub elementy podróży. Ceny w artykułach są aktualne w chwili publikacji. Możemy otrzymywać wynagrodzenie od partnerów handlowych, do których Cię przekierowujemy.
Komentarze
Zaloguj się na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
c zekamy na pierwsze relacje!!!!
Mikosz był managerem z wizją. Jego odejście to największa porażka tej spółki i ... spora szansa, że gwóźdź do trumny. Ale kto by się tym przejmował? Politycy? Pfff ...
Lot inauguracyjny 1 dostępne miejsce - 7 B !!! powrót 18.01 full wolnych miejsc bo opłata za rezerwacje 65 PLN
Powrót z Tokio 35 wolnych miejsc / dla economy /
Czekamy na Bangkok!
Nie rozumiem dlaczego LOT skupia sie w swoich planach tylko na Azji, gdzie ma spora konkurencje, a nie poleci do Ameryki PD gdzie moglby wejsc w code share z lokalnymi liniami to bylby napewno ciekawy kierunek w tej czesci Europy
Tokio będzie sukcesem, z Hanoi nie wyszło bo kto by chciał do wrednych wietnamców latać.
Faktycznie, bardzo jasno widać że nie rozumiesz;)
LAX, Miami, SFO a z krótkich Malaga, Porto, Lizbona
..bo nikt nie chce tam latać?
Nie mówcie. W przyszłym miesiącu lecę do Tokio :D
Jak dla mnie, lot powinien uruchomić połączenia do Singapuru i New Delhi
Lot powinien zamówić sobie z 10 dreamlinerów bo nie ma czym latać do tego Bangkoku :) szkoda że odebranie 7 przesuneli na 2017
Ciekawe czy żarcie na pokładzie będzie orientalne oraz jak z wygodą w Drimlajnerze. Czy te fotele są rozkładane i można sobie przyciąć komara wygodnie?
Destynacja super tego brakowało w siatce połączeń LOT-u. Szkoda jedynie ze nie do HND bo Narita kawał drogi i czasu od Tokio
Moim zdaniem Kuala Lumpur - z stamtąd wszędzie AirAsią za kilknaście/dziesiąt dolarów w obrębie Azji i Oceanii i Pacyfiku
Dlaczego LOT buja na krawędzi? Może i samoloty ma w porządku, trasy też stara się dobierać rentowne i interesujące... Ale z tak fatalną obsługą pasażera jak u naszego narodowego przewoźnika to nigdzie się nie spotkałem! Mój ostatni przykład sprzed 3 tygodni: WIGILIA, bilet na trasie Londyn-Warszawa-Kraków kupiony dobre kilka miesięcy wcześniej. Na Heathrow okazało się, że bilet może i mam, ale miejsca już nie, bo sprzedali za wiele biletów!!! Dziękuję, NIGDY WIĘCEJ.
Ten artykuł zauważa podstawowe prawa, które rządzą tradycyjnymi liniami lotniczymi:
1. Zarabia się praktycznie tylko na klasie biznes. Ekonomiczna jest tylko po to, żeby wyjść mniej więcej na 0. Dlatego Hanoi, Rzeszów, Katowice itp. nigdy nie będą dochodowe.
2. Strategia "hubowa" to praktycznie jedyna opcja. Umożliwia elastyczne dostosowanie taryf na różnych odcinkach zarówno pod względem konkurencji cenowej jak i obłożenia samolotu. Pozwala zapełnić samoloty, a cenowo konkurować z tanimi liniami. Poprawia także zdolność do code share'ów.
LOT musi stosować te dwie strategie.
Żeby to stosować i być dochodowym LOT musi mieć dobrze skoordynowane połączenia przesiadkowe i w Polsce i w Europie z długodystansowymi lotami. To jest skupić się na efektywnie przeprowadzonej strategii hubowej.
Mieć bardzo efektywne, na wysokim poziomie i przyjazne lotnisko - Okęcie. Tu jest akurat nieźle, ale różnorodność opcji i ceny na lotnisku do poprawy.
Musi stanowczo poprawić i utrzymywać na wysokim poziomie klasę biznes.
Strategia rozwoju na Azję jest obiecująca o tyle, że LOT może mieć potencjał stania się jednym z hubów przesiadkowych dla pasażerów podróżujących z USA/Europy do Azji. Korzysta tu z atutu położenia geograficznego. Tego atutu nie ma przy połączeniach z Am. Pd. Także skupienie się na Azji, pod warunkiem zachowania powyższych zasad i zaleceń może owocować pozytywnym rozwojem LOTu.
Podobno to praktyka nagminna w liniach lotniczych obojętnie czy to zwykły, czy tani przewoźnik. To skandaliczna praktyka, ale bez jakichś ogólnoeuropejskich przepisów w tej sprawie to niewiele zdziałamy. Załatwili chociaż lot inną linią na wigilię?
Bo po pierwsze ma niekorzystne położenie geograficzne - żeby polecieć z Europy Zachodniej trzeba się najpierw "cofnąć" do Warszawy. Większa odległość to dłuższy czas podróży ale też paliwo i inne koszty.
Po drugie nie mamy większych relacji z Ameryką Płd gospodarczych czy też nie możemy liczyć na Polonię jak w przypadku Ameryki Płn więc ruch bezpośredni będzie niewystarczający.
czym niby lot miałby latać do lizbony? który samolot z full payload ma taki zasięg by waw doleciec do lis?
Koledzy,koleżanki, gdzie to można sprawdzić? Tzn. ilości wolnych miejsc?
w Altei ;)
Ja bym chcial wredny Januszu.
To standardowa polityka wszystkich linii lotniczych. Przeważnie nie wszyscy zgłaszają się no lot i chodzi o to, żeby nie byo pustych przebiegów. W przypadkach kiedy ktoś zostanie na lodzie linie lotnicze proponują jakąś rekompensatę. Dzięki temu zwiedziliśmy z mężem Mexico City z Texasu :)
Obsługa z Locie jest ok.
