Czy LOT jest tańszy od Ryanaira i Wizz Aira? Porównaliśmy „pełne” ceny biletów
Zanim zaczniecie obrzucać mnie na forum wyrażeniami powszechnie uznawanymi za obelżywe – tak, doskonale zdaję sobie sprawę, że bilet na tanią linię będzie prawie zawsze kosztował mniej od biletu tradycyjnego przewoźnika. Ale z drugiej strony – nie zawsze można lecieć z małą walizką albo jeszcze mniejszym plecaczkiem. Dlatego postanowiliśmy porównać „pełne” ceny biletów dwóch największych tanich linii, czyli doliczając np. opłaty za bagaż i wszystkie inne usługi, które w cenie biletu oferuje LOT.
Do stworzenia tego tekstu zainspirował nas brytyjski „Telegraph”, który w połowie maja porównał ceny biletów British Airways, Ryanaira i easyJeta. Wynik przewidywalny, co? Niby tak, ale gazeta porównała też ceny ze wszystkimi dodatkowymi usługami, za które w tanich liniach trzeba dodatkowo płacić, czyli np. bagażem i posiłkami. Efekt? British Airways… wciąż było najdroższe w większości przypadków, ale różnice były na tyle niewielkie, że można było śmiało traktować tradycyjnego przewoźnika jako dobrą alternatywę. A jego dodatkową zaletą jest to, że lata na centralnie położone lotniska i ma bardziej dogodne godziny lotów, dzięki czemu nie tracimy czasu i pieniędzy na dojazd.
Postanowiliśmy zrobić podobne porównanie w polskich realiach, gdzie Ryanair z Wizz Airem rządzą i dzielą. Także ceną – wiadomo, że gdy Irlandczycy rzucą pulą biletów po 39 PLN, to nie ma na nich mocnych. Ale co z terminami, gdy nie ma promocji? I czy jeśli wykupimy dodatkowe usługi, różnica będzie dalej taka sama?
Porównaliśmy loty z Warszawy na czterech głównych trasach, do których latają wszyscy trzej przewoźnicy. Dobraliśmy do nich na chybił trafił terminy, zwykle na wypad trwający od 4 do 6 dni. Jeśli dana linia lata na konkretnej trasie kilka razy w ciągu dnia, wybieraliśmy zawsze najniższą cenę.
W przypadku Ryanaira wybieraliśmy taryfę „Leisure Plus”, która najmocniej przypomina zakres usług klasy ekonomicznej LOT. Z kolei u Węgrów nadawaliśmy po prostu duży bagaż przez internet.
Odrobinę „podrasowaliśmy” też wynik Wizz Aira, nie doliczając mu dopłat za duży bagaż podręczny o wymiarach 56X46x25 centymetrów. Założyliśmy bowiem (na korzyść Węgrów), że bagaż podręczny powinniśmy w każdym wypadku traktować tak samo.
Dla porównania dodajmy tylko, że LOT dopuszcza bagaż podręczny o wymiarach 55x40x23 centymetry.
Wyścig
Gotowi? Sprawdźmy, co nam wyszło. Na pierwszy rzut oka minimalnie przedłużony weekend około mikołajkowy w Barcelonie.
Zaskoczeni? Okazuje się, że LOT też może być konkurencyjny.
Następna runda: Paryż i cały tydzień w stolicy Francji (od poniedziałku do poniedziałku).
LOT przegrał? Tak, i to zdecydowanie. Pamiętajmy jednak o kosztach dodatkowych – do ceny biletu dla tanich linii trzeba doliczyć ponad 100-kilometrowy dojazd z lotniska Beauvais do centrum. Cena? 29 euro w obie strony i w sumie ponad 3 godziny zmarnowane na transport do i na lotnisko.
Transport z głównego lotniska CDG, na które lata LOT trwa znacznie krócej i jest tańszy – najtańsze połączenia do centrum można znaleźć już za 5-6 euro w jedną stronę.
Lecimy dalej. Dokąd? Do Mediolanu, tuż przed świętami – obejrzeć jakiś mecz na San Siro i zobaczyć słynny jarmark świąteczny przy Duomo.
W tym przypadku różnice w cenie są ogromne, oczywiście na niekorzyść LOT. To między innymi efekt tego, że Bergamo jest jedną z większych baz Ryanaira, a co za tym idzie – pełni funkcję quasi przesiadkowego hubu.
Na koniec zostawiamy „polski” Londyn. Ale my tu nie do pracy (w końcu Brexit), tylko na krótki jesienny weekendowy wypad.
Tu LOT też zdecydowanie odstaje od konkurencji. Różnice są bardzo duże. Zbyt duże, by poważnie brać pod uwagę podróż z polskim przewoźnikiem.
Na koniec trzeba dodać jeszcze jedną rzecz: do każdego połączenia Ryanaira musicie dodać przynajmniej 34 PLN za podróż w obie strony na lotnisko w Modlinie z centrum Warszawy i z powrotem. To najtańsza, dostępna „od ręki” cena za przejazd na lotnisko – pociągiem Kolei Mazowieckich i dalej autobusem. Wszystkie inne opcje są znacznie droższe – tak, ModlinBus czasem organizuje promocje za 1 PLN, ale zazwyczaj kupując bilet tydzień przed, jesteśmy skazani na cenę rzędu 30-33 PLN w jedną stronę.
Dla porównania – z centrum Warszawy na lotnisko Chopina (z którego latają LOT i Wizz Air) dojazd będzie nas kosztował jedynie 4,40 PLN w jedną stronę.
Podsumowanie: Tanie linie najtańsze, ale…
Wnioski być może nie są odkrywcze, ale warto podkreślić: na większości tras lecąc z dużym bagażem tanie linie dystansują LOT pod względem ceny, ale jeśli akurat nie organizują „promocji” na tanie bilety, warto sprawdzić ofertę narodowego przewoźnika. Przykład trasy do Barcelony pokazuje, że LOT też może być konkurencyjny.
Jest jeszcze jeden wniosek: Ryanair jest generalnie sporo tańszy od Wizz Aira, który konkurencyjność cenową zachowuje dzięki kartom lojalnościowym WDC. Pytanie brzmi – co się zmieni, gdy już wkrótce swój program lojalnościowy wprowadzi Ryanair? Prawdopodobnie już niedługo „przypadkowi” klienci (nie ci z programu lojalnościowego) też zapłacą znacznie więcej za bilety.
Na korzyść LOT działa też jego położenie. Zakładając, że ceny porównuje mieszkaniec Warszawy, na lotnisko Chopina (skąd latają LOT i Wizz Air) jesteśmy w stanie dotrzeć znacznie taniej niż do Modlina.
Ta przewaga narodowego przewoźnika może się jednak skończyć już jesienią, gdy Ryanair przeniesie na lotnisko Chopina aż 8 tras międzynarodowych (w tym 3 z 4 wymienionych w teście, w Modlinie zostać ma Barcelona).
Co stanie się wtedy? Niestety, nie ma dobrych wiadomości dla LOT. Być może Ryanair faktycznie nie będzie już sprzedawał z Chopina lotów krajowych za 9 PLN, ale znając strategię irlandzkiego przewoźnika, będzie w stanie spokojnie oferować niższe stawki od LOT, ale też od Wizz Aira. I to nawet wtedy, jeśli będzie musiał do niektórych połączeń dokładać.
Pamiętajcie też, że porównanie jest mocno teoretyczne, bo klient tanich linii… z zasady prawie zawsze pakuje swój dobytek w bagaż podręczny. Świadczą o tym dane Ryanaira. Kilka tygodni temu Michael O’Leary tłumaczył, że w listopadzie bagaż na lotnisku nadaje tylko 5 proc. wszystkich pasażerów.
Ale z drugiej strony – w wakacje bagaż nadaje nawet 35 proc. wszystkich pasażerów Ryanaira.



