LOT szybko goni Wizz Aira. Ostra walka o drugie miejsce w Polsce
W I kwartale według ULC Wizz Air obsłużył 1,342 mln pasażerów i miał 21,85 proc. udziałów w rynku. LOT miał w tym samym okresie tylko o 47 tys. pasażerów mniej (1,295 mln przewiezionych osób) i 21,08 proc. udziałów w rynku.
Te dane jasno pokazują, że od początku roku narodowy przewoźnik wraca do gry po zakończonym procesie restrukturyzacji. W poprzednich kwartałach różnica między Wizz Airem a LOTem była znacznie większa – w IV kwartale Węgrzy mieli aż o 162 tys. pasażerów więcej, a w III ich przewaga wynosiła aż 181 tys. pasażerów.
LOT rośnie, bo z początkiem 2016 r. otworzył lub wznowił kilkanaście połączeń. Od początku roku lata, więc do: Dusseldorfu, Erywania, Zurychu, Barcelony, Belgradu, Kiszyniowa, Kluż-Napoki, Zagrzebia i Wenecji.
Dodatkowo od 13 stycznia LOT zainaugurował bezpośrednie loty do Tokio, a od końca marca wystartowały nowe trasy do: Charkowa, Luksemburga, Lubljany, Połągi i Koszyc.
Narodowy przewoźnik stracił pozycję lidera na polskim rynku w połowie 2013 roku, gdy wyprzedził go Ryanair. W połowie ubiegłego roku LOT spadł na trzecią pozycję, a wiceliderem rankingu został Wizz Air.
Czy LOT ponownie awansuje na drugie miejsce? To mało prawdopodobne, bo o ile Wizz Air rozwija nowe połączenia na kilku lotniskach w Polsce, to LOT skupia się przede wszystkim na warszawskim lotnisku Chopina. Dane ULC są też delikatnie „zmanipulowane”. Ze względu na metodologię część pasażerów lotów krajowych LOT jest zaliczana zarówno w porcie, w którym pasażerowie wsiadają do samolotu jak i w tym, gdzie wysiadają.
Ryanair dalej rządzi i dzieli
Niepodzielnym liderem w Polsce jest Ryanair, który ma prawie 1/3 naszego rynku lotniczego. Od stycznia do marca przewiózł 2,012 mln pasażerów – o ponad 350 tys. ludzi więcej niż w analogicznym okresie rok temu.
Na kolejnych miejscach nie ma wielkich sensacji: czwarta jest Lufthansa, a różnica do kolejnych przewoźników jest naprawdę duża.
Poniżej znajdziecie pełne zestawienie.
