LOT dogadał się ze związkami. Zobacz, jak duże podwyżki dostaną pracownicy
To chwilowy koniec dużego konfliktu w LOT, który wybuchł w 2013 r., gdy przewoźnik zmienił regulamin wynagradzania na bardziej elastyczny – w ramach nowych reguł wszystkim pracownikom obniżono pensję podstawową średnio o 30 proc., ale zwiększono trzykrotnie stawki za każdą godzinę lotów powyżej poziomu 40 godzin w tygodniu. Oznaczało to, że znacznie więcej będą zarabiały te osoby, które latają najwięcej. Według związków to nie jest sprawiedliwe rozwiązanie, bo w jego efekcie wielu pracowników zarabia znacznie mniej. – Obecnie pensje podstawowe są przeraźliwie niskie i wynoszą od 2,5 do 3,5 tys. zł brutto miesięcznie – mówił w czwartek Grzegorz Włodek, przewodniczący Związku Zawodowego Personelu Pokładowego i Lotniczego
Porozumienie wprowadza tymczasowy regulamin wynagrodzeń, który jest kompromisem – związki zgodziły się na elastyczne wynagrodzenia, a w zamian zarząd dorzucił 12 mln zł do przyszłorocznego budżetu na wynagrodzenia. Z tej kwoty 5,5 mln zł trafi do pracowników obsługi pokładowej, reszta dla pilotów i obsługi naziemnej. Oznacza to spore podwyżki – pracownik obsługi pokładowej może liczyć nawet na 700 zł podwyżki miesięcznie. Trzeba jednak pamiętać, że podwyżki dotyczą tylko części motywacyjnej, czyli znów – najwięcej zyskają ci, którzy najwięcej latają.
W ramach negocjacji ustalono, że wrócą np. dodatki za loty krajowe, a największe podwyżki dostaną szefowie pokładu. – Ich pensje od lat stały w miejscu. W efekcie często zdarzały się sytuacje, gdy szeregowy członek obsługi po 5 latach zarabiał więcej niż kierownik pokładu – mówi Włodek.
Pozostaje tylko pytanie, skąd zarząd weźmie 12 mln zł. Kilka tygodni temu p.o. prezesa LOT Marcin Celejewski przyznał, że wychodzący z procesu restrukturyzacji LOT w 2015 r. zanotuje wynik finansowy w okolicach zera, a zarabiać zacznie ewentualnie w kolejnych latach.
Porozumienie podpisano na 12 miesięcy. W tym czasie związki zobowiązały się nie ogłaszać w LOT strajku i ustalić z zarządem nowe, docelowe zasady wynagradzania.
Jest raczej pewne, że będzie to nowy zarząd, bo nowy minister skarbu Dawid Jackiewicz będzie najpewniej chciał odwołać obecnego p.o. prezesa Marcina Celejewskiego.