LOT zmienia jesienną siatkę połączeń. Wiele kierunków Was ucieszy!
Linie lotnicze LOT poinformowały, że już od września zaczną stopniowo rozbudowywać i przywracać siatkę połączeń – głównie w Europie. Co jednak istotne jesienią będziemy mogli także latać w kierunkach, które LOT zapowiadał wcześniej jako stricte wakacyjne. Te bowiem zostaną w rozkładzie na dłużej. Zainteresowani dalekimi podróżami też się ucieszą, bo wracają także połączenia długodystansowe.
Okazuje się, że akcja #LOTnaWakacje, czyli wielka pula biletów w bardzo wakacyjnych kierunkach i przystępnych cenach cieszyła się taką popularnością, że LOT postanowił przedłużyć funkcjonowanie tych połączeń. W związku z tym także jesienią będziemy mogli polecieć m.in. do Aten, na Zakynthos, Korfu i na Santorini czy do Olbii na Sardynii. Bilety na nowe połączenia są już dostępne w systemie. Ceny startują od 99 PLN.
– Dane sprzedażowe w pierwszym miesiącu akcji #LOTnaWakacje pokazały, że Polacy chętnie wybierają się na urlop do ciepłych krajów. Już ponad ćwierć miliona osób zdecydowało się skorzystać z oferty LOT-u odwiedzając m.in. Chorwację, Grecję, czy Bułgarię – informuje LOT.
Dodatkowo narodowy przewoźnik potwierdził, że już od 1 września zwiększy liczbę połączeń na niemal wszystkich kierunkach europejskich. To oznacza, że będziemy mieli do wyboru więcej lotów, po kilka razy w tygodniu.
– Od jesieni nasza siatka połączeń i częstotliwości będzie odpowiadała potrzebom pasażerów biznesowych, umożliwiając również turystykę w ramach Starego Kontynentu. Zwiększymy częstotliwości rejsów m.in. do Brukseli, Paryża, Kopenhagi czy Frankfurtu. Zaoferujemy pasażerom więcej regularnych lotów do Pragi, Sofii, Lwowa czy Wilna– wymienia Krzysztof Moczulski z-ca dyrektora komunikacji korporacyjnej i rzecznik prasowy. – W planach mamy kolejne kierunki m.in. Istambuł, Tel-Awiw i Sztokholm, których uruchomienie jest uzależnione od stabilizacji epidemicznej w tych regionach – dodaje.
Co istotne najprawdopodobniej już we wrześniu do siatki wrócą także połączenia dalekodystansowe. LOT znów poleci do New Delhi i Pekinu. Otwarcie kolejnych dalekich połączeń, ich utrzymywanie i częstotliwość będą jednak zależne od zainteresowania pasażerów i co oczywiste – sytuacji w danym regionie.