REKLAMA

W końcu przestaniemy jeździć autami do Chorwacji i zaczniemy latać? LOT i Ryanair mają wielkie plany dla naszego ulubionego wakacyjnego kraju

Dubrownik w Chorwacji
Foto: Dreamer4787 / Shutterstock

W tym roku LOT przewiózł ponad 100 tys. pasażerów na trasach z Polski do Chorwacji. Czy auto jako ulubiony środek transportu do tego kraju odchodzi w odstawkę? Wiele na to wskazuje, bo także Ryanair ma wielkie plany, jeśli chodzi o loty do Chorwacji.

Chorwacja to od lat jeden z naszych ulubionych wakacyjnych kierunków urlopowych – nie ma jeszcze pełnych danych za ten rok, ale w 2017 roku ten kraj odwiedziło prawie milion Polaków! To piękne, bałkańskie państwo wyróżnia się na tle innych urlopowych destynacji środkiem transportu, jakim docieramy na miejsce: bezapelacyjnym numerem 1 jest bowiem własne auto.

Powodów tego stanu rzeczy jest wiele: od względnie niewielkiej odległości (zwłaszcza z południa Polski) przez wieloletnie przyzwyczajenie po relatywnie drogie bilety lotnicze.

Ale wiele wskazuje na to, że w tym roku dokonał się pierwszy przełom i coraz częściej podróżujemy do Chorwacji samolotem, a w przyszłym roku ten trend tylko się pogłębi.

LOT zachwycony wynikami

W poniedziałek narodowy przewoźnik poinformował, że od początku roku do końca listopada przewiózł na trasach między Polską i Chorwacją ponad 100 tys. pasażerów (a do końca roku przekroczy liczbę 110 tys. osób). LOT sukcesywnie rozwija swoją siatkę połączeń do tego kraju – przez cały rok lata do Zagrzebia i Dubrownika, a w sezonie letnim dodatkowo do Splitu, Zadaru i Puli.

– W ciągu ostatnich trzech lat LOT bardzo mocno rozwinął ofertę pasażerską. Najwięcej połączeń w tym regionie Europy uruchomiliśmy właśnie z i do Chorwacji, dokąd Polacy lubią jeździć m.in. na wakacje. Rejsy cieszą się dużą popularnością, dlatego zamierzamy utrzymać tę ofertę w przyszłym roku – mówi Michał Fijoł, wiceprezes LOT-u ds. handlowych.

Nie tylko LOT widzi duży potencjał w lotach do Chorwacji, bo duże plany rozwoju w tym kraju ma też Ryanair, co potencjalnie może oznaczać świetne wieści dla pasażerów z Polski.

Dubrownik wybrzeże
Foto: emperocorsar / Shutterstock

Ryanair zdobywa twierdzę Dubrownik

Irlandzki low-cost do tej pory był obecny w Chorwacji tylko na mniejszych lotniskach, latał m.in. do Zadaru i Puli. Jednak przewoźnik od dawna planował wejście na największe z punktu widzenia potencjału turystycznego lotniska, czyli do Splitu i Dubrownika. O zainteresowaniu Ryanaira Dubrownikiem pisaliśmy już w 2016 roku. Jednak negocjacje zakończyły się wówczas fiaskiem, a ich powodem było to, że władze chorwackiego portu nie chciały udzielić Ryanairowi rabatów i zwolnień z opłat lotniskowych.

Teraz jednak obie strony dogadały się – w poniedziałek Ryanair ogłosił, że od czerwca po raz pierwszy uruchomi loty do Splitu i Dubrownika. Na razie siatka połączeń jest dość skromna, bo do wyżej wymienionych portów lotniczych realizowana będzie na razie tylko trasa z Dublina, ale można to potraktować jako dobry początek. Tym bardziej, że Ryanair planuje też rozwinąć swoje operacje z Zadaru – według informacji serwisu EX-YU Aviation w nadchodzącym sezonie letnim do sezonowej chorwackiej bazy dojdzie przynajmniej 8 nowych tras i nie wszystkie zostały jeszcze ogłoszone.

Wypada mieć tylko nadzieję, że Ryanair dostrzeże potencjał polskiego rynku i w końcu uruchomi bezpośrednie połączenia z Polski i Chorwacji.

Na razie, jeśli chodzi o tanie linie, to sezonowe loty między oboma krajami oferuje jedynie Wizz Air,  który lata z Warszawy i Katowic do Splitu (loty są realizowane od połowy czerwca do połowy września). Przypomnijmy, że “landrynka” miała duże plany w sprawie uruchomienia lotów z naszego kraju do Chorwacji, ale skończyło się tylko na deklaracjach.

Trzymamy kciuki za tanie loty z Polski do Chorwacji!

REKLAMA
Komentarze

na konto Fly4free, aby dodać komentarz.
Avatar użytkownika
PRAWDOPODOBNIE POLEGNĄ TAK JAK kierunki ukraińskie - BAGAŻ  a właściwie jego CENA ODSTRASZA SKUTECZNIE UKRAIŃCÓW od latania - zobaczcie ich OGROMNE TORBY W AUTOBUSACH czy POCIĄGACH  !!!!
Biko, 3 grudnia 2018, 19:15 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Też tak sądzę, ponieważ w bagażnik samochodu można zabrać zapas jedzenia na tydzień, to chyba jest powodem jeżdżenia tam samochodem. Byłem w Chorwacji dwa razy i to już będzie prawie 10 lat temu, wówczas było koszmarnie drogo, nawet w marketach, nie mówiąc o restauracjach.
Biko PRAWDOPODOBNIE POLEGNĄ TAK JAK kierunki ukraińskie - BAGAŻ  a właściwie jego CENA ODSTRASZA SKUTECZNIE UKRAIŃCÓW od latania - zobaczcie ich OGROMNE TORBY W AUTOBUSACH czy POCIĄGACH  !!!!
wit123, 3 grudnia 2018, 19:40 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Byłem tam w ubiegłym roku, dwóch panów zastanawiało się, czy bardziej się opłaca zapłacić w EUR, czy w kunach (za zabawy ich dzieci w basenie) po czym wyjęli Perłę Export i spoczęli w restauracji nad zatoką... PS. Tak, oni przywieźli Perłę z nad Wisły w swoich bagażnikach i i spożywali ją w restauracjach na terenie Chorwacji.
zby3szek, 3 grudnia 2018, 22:53 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Samolot nie ma szans zastąpić samochodu przy wakacyjnym rodzinnym wypoczynku w Chorwacji. Ceny bagażu są zbyt duże biorąc pod uwagę koszt wyjazdu całej rodziny (2+2, i tanim w eksploatacji samochodzie).  Jeśli ktoś chce jeszcze pozwiedzać kraj (a komunikacja w Chorwacji do super nie należy + znaczny koszt biletów na autobus) musi wypożyczyć samochód na miejscu. I przestaje się dolot kalkulować. Mój przykład z południa PL: dojazd do Riwiery Makarskiej zajmie mi ok. 12 g i jestem bezpośrednio pod apartamentem z ilością ubrań na 2 tyg (nic nie trzeba prać) i sprzętem do snurkowania dla całej rodziny + jakieś piłki, materac do pływania itp. W przypadku samolotu muszę 2h jechać do KTW, 2 h na lotnisku (odprawić walizkę, bo na 2 tyg. 10kg na osobę to mało, więc jedna duża też konieczna), lot do Splitu 2h, odbiór bagażu min.1h, dojazd do Riwiery komunikacją min. 2 h (jak spasuje rozkład) ->razem m.in. 11 h, minimalnie mniej jak samochodem i zdecydowanie wygodniej niż upchany w fotelu Wizz czy R. Koszt przejazdu samochodem (w moim przypadku + 600km na miejscu) wyniósł nas 1400 zł. Jak się uda to w tej cenie znajdzie się dla rodziny sam koszt przelotu z bagażami do Splitu, a jeszcze pozostaje koszt dojazdów i zwiedzania. Oczywiście inaczej wygląda to w przypadku startu z Gdańska, ale dla osób z południa PL, samochód zdecydowanie częściej na rodzinne wakacje w Chorwacji będzie wybierany.
piekara114, 5 grudnia 2018, 12:19 | odpowiedz
Najlepsza oferta

Loty już od 39 PLN w obie strony!

Igor Więcek | 2018-12-11 17:32
REKLAMA
Akceptuję Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Czytaj więcej ›Technologię tę w ramach Fly4free.pl wykorzystują również nasi partnerzy, których listę znajdziesz tutaj.

Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej lub zakończyć korzystanie z Fly4free.pl. Pozostawienie komunikatu, dalsze przeglądanie Fly4free.pl lub kliknięcie w przycisk „Akceptuję” oznacza wyrażenie zgody na wykorzystywanie plików cookies.
porównaj loty, hotele, lot+hotel