LOT oddaje walkowerem ważną trasę krajową. Skorzystają na tym Ryanair i PKP Intercity
Już zawieszenie trasy z Krakowa do Gdańska w sezonie zimowym można było traktować jako pewne zaskoczenie, bo – z krótką przerwą na pandemię koronawirusa – przewoźnik latał na tej trasie właściwie nieprzerwanie od 2008 roku. Ostatecznie ostatni lot na Pomorze ze stolicy Małopolski odbył się 26 października ubiegłego roku, ale trasa miała być zawieszona tylko na zimę. Zgodnie z rozkładem, połączenie miało wrócić 26 marca i być realizowane 5 razy w tygodniu.
Kemer od 2802 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Alanya od 2035 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Chopin)
Sycylia od 2640 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Tak się jednak nie stanie – trasa nie jest dostępna w systemie rezerwacyjnym i niemal na pewno nie pojawi się w rozkładzie. Dlaczego niemal? W rozmowie z Fly4free biuro prasowe przewoźnika poinformowało nas, że trasa ta nie zostanie wznowiona, przynajmniej na razie.
– LOT na bieżąco analizuje sytuację rynkową oraz wskaźniki popytowe na poszczególne połączenia i na tej podstawie kształtuje swoją siatkę połączeń. O decyzjach siatkowych będziemy informować na bieżąco – krótko komentuje biuro prasowe.
Zyska Ryanair i PKP Intercity
Rezygnacja LOT ze wznowienia lotów na tej trasie oznacza, że zyskają konkurenci przewoźnika. Przede wszystkim Ryanair, który podobnie jak w zeszłym roku, planuje mocno zwiększyć oferowanie na tej trasie. Z systemu rezerwacyjnego irlandzkiej linii wynika, że od 26 marca przewoźnik będzie latał na trasie z Krakowa do Gdańska codziennie (obecnie linia lata na tej trasie tylko 2 razy w tygodniu). Zyska też PKP Intercity, którego pociągi Pendolino regularnie kursują na trasie między dwoma miastami. Podróż najszybszymi składami EIP zajmuje nieco powyżej 5 godzin.