LOT ma za sobą rekordowe dobre lato!„Samoloty latają prawie pełne”
Obecny rok dla branży lotniczej przypomina rollercoaster – zaczynaliśmy go kolejną falą pandemii, potem była rosyjska agresja na Ukrainę, a następnie nastąpił gwałtowny wzrost popytu na latanie, którego jednak efektem była duża klęska urodzaju na wielu europejskich lotniskach, spowodowana brakiem rąk do pracy. Mimo to branża lotnicza radzi sobie całkiem dobrze i praktycznie wszyscy przewoźnicy korzystają na ożywieniu. Jak na ich tle wygląda sytuacja LOT?
Teneryfa od 2879 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Chalkidiki od 2737 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Pafos od 2776 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
– Początek roku był trudny ze względu na pandemię i wojnę w Ukrainie, która miała też wpływ na charakter naszego ruchu, bo ruch point-to-point rzadziej kończył się w Polsce, więc musieliśmy przekierować się mocniej na ruch transferowy. Jest to też związane z faktem, że z powodu wojny Polska przestała być postrzegana jako atrakcyjne miejsce wypoczynku przez turystów. Do tego dochodzi bezprecedensowo droga ropa, co też ma wpływ na nasz biznes. Wakacje były jednak bardzo dobre, w okresie do końca lipca przewieźliśmy 4,5 miliona pasażerów, czyli tyle samo, co w całym 2021 roku. Życzyłbym sobie, żeby pasażerowie z Ukrainy wrócili do latania z nami, bo razem z pasażerami z Rosji i Białorusi stanowili oni ok. 10 procent naszych wszystkich pasażerów– mówi Michał Fijoł.
Jak dodaje, tego lata przewoźnik zanotował rekordowy poziom wypełnienia samolotów.
– Nasze wyniki za lipiec i sierpień były lepsze niż w 2019 roku. Zanotowaliśmy w tym okresie historycznie wysoki load factor, czyli wypełnienie samolotów na poziomie 89 procent. Także oczekiwania na wrzesień są bardzo dobre z load factorem na podobnym poziomie, a na październik listopad i grudzień notujemy wypełnienia na poziomie 70 procent w stosunku do 2019 roku – dodaje Fijoł.
Jak dodał, LOT w tej chwili wykorzystuje 100 procent swojej floty, choć nie było łatwo, bo odwoływanie lotów do Rosji i Ukrainy sprawiło, że przewoźnik musiał szukać alternatyw.
– Te kierunki zostały przez nas szybko zastąpione takimi trasami jak Kair czy Baku, które zostaną z nami także w siatce zimowej, bo poziom wypełnienia samolotów na tych trasach wynosi praktycznie 100 procent. Mimo to rok 2022 jest jeszcze trudny, marże w lotnictwie są na bardzo niskim poziomie, więc powrót do rentowności już teraz może być utrudniony – mówił Fijoł.
Więcej na temat planow LOT wkrótce na łamach Fly4free.pl.