Rywal LOT radzi sobie doskonale na dalekiej trasie do Azji. Zwiększają liczbę lotów i podstawiają większe samoloty!
Koreański przewoźnik pojawił się na obsługiwanej dotąd tylko przez LOT trasie ze stolicy Węgier do stolicy Korei Południowej 3 października. Przewoźnik ten od początku wskazywał na ogromne zainteresowanie pasażerów lotami na tej trasie oraz na to, że samoloty latają na niej właściwie pełne.
Korfu od 2302 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Teneryfa od 2914 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Costa Brava od 2089 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Stąd szybka decyzja przewoźnika o znaczącym zwiększeniu oferowania. Jak informuje lotnisko w Budapeszcie, już w połowie października linia Korean Air podjęła decyzję o podstawianiu na tę trasę większego samolotu, czyli Boeinga 777 zamiast Boeinga 787. Przewoźnik zwiększy też liczbę lotów: zgodnie z pierwotnymi ustaleniami zamiast 1 lotu tygodniowo od końca października dojdzie też druga rotacja na tej trasie. Ale już od 22 grudnia linia zwiększy liczbę lotów do 3 połączeń tygodniowo, bo jak tłumaczy, połączenie sprzedaje się tak dobrze.
Czy to dobre wieści dla LOT? Jeszcze miesiąc temu Michał Fijoł, czyli członek zarządu LOT ds. handlowych, zarzekał się, że LOT traktuje Budapeszt priorytetowo.
– Absolutnie nie zamierzamy wychodzić z Budapesztu – zarówno z naszych rejsów do USA, a już w żadnym wypadku do Korei. Wejście na tę trasę linii Korean Air postrzegam wręcz jako potwierdzenie tego, że znakomicie wykorzystaliśmy swój czas i zasoby. Dlatego, że Korean Air nie wchodzi na najgorsze, tylko na najlepsze trasy. Warto resztą przypomnieć, że Koreańczycy są od kilku lat największym inwestorem zagranicznym nie tylko w Polsce, ale i na Węgrzech. Chcielibyśmy więc nawet zwiększać liczbę rejsów z Budapesztu, bo nasze samoloty do Seulu latają pełne, ale niestety dostrzegł to koreański przewoźnik – mówił w rozmowie z Fly4free.pl Michał Fijoł.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?