Z Europy do USA w 80 minut? Ten samolot ma trzykrotnie przekraczać prędkość dźwięku
Wyścig w sprawie wypuszczenie na rynek pierwszego od lat godnego następcy Concorde’a, czyli naddźwiękowego samolotu pasażerskiego, trwa w najlepsze. Wciąż jednak żadna z firm nie pochwaliła się konkretną datą wprowadzenia ich do użytku (choć pierwsze kontrakty z liniami lotniczymi są już podpisane). Jednocześnie na rynek właśnie wkroczył nowy zawodnik i to taki, który zamierza zdeklasować konkurencję.
Alanya od 1864 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Poznań)
Sycylia od 2130 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Hurghada od 2780 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Chopin)
Hyperion Sting to pomysł hiszpańskiego projektanta Oscara Viñalsa. Co go wyróżnia? Dane techniczne, które powalają na kolana. Według Viñalsa jego samolot mógłby lecieć trzy razy szybciej niż prędkość dźwięku. W przeciwieństwie do wielu konkurencyjnych projektów, maszyna ma być całkiem duża. Łącznie miałaby pomieścić 170 osób.
Jak to się przekłada na wyniki, które obserwowaliśmy już w przeszłości? Hyperion Sting ma być niemal dwukrotnie szybszy niż Concorde i zabierać zdecydowanie więcej ludzi na pokład. Byłby też większy. Hyperion Sting ma mieć 100 metrów długości, a rozpiętość skrzydeł wyniesie 51,4 metra.
– Concorde był genialną maszyną, szlachetnym eksperymentem, ale powodował zbyt duże szkody w środowisku, wytwarzał zbyt duży hałas i był zbyt drogi w eksploatacji – mówi Viñales cytowany przez The Daily Mail. – Nowa era lotów naddźwiękowych może być tuż za rogiem, ale wciąż istnieją wyzwania do pokonania, jeśli chodzi o latanie z prędkością większą niż prędkość dźwięku – dodaje.
Zdaniem projektanta, dzięki zestawowi dwóch silników strumieniowych i czterech odrzutowych hybrydowych, mógłby osiągnąć prędkość 3,5 Macha. Prędkość przelotowa ma wynosić 4000 km/h.
Naddźwiękowy samolot z napędem jądrowym ma być przyszłością szybkiego latania. Jeśli projekt przełożyłby się na rzeczywistość, to może również spektakularnie skrócić podróże transatlantyckie. Lot z Londynu do Nowego Jorku miałby bowiem trwać zaledwie 80 minut. W tej chwili dłużej lecimy do Londynu z Polski.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?