Lizbona: tramwajem w rytmie fado (relacja)
Komunikacja:
Z Polski do Lizbony latają samoloty linii tradycyjnych zarówno bezpośrednio (TAP Portugal) jak i z przesiadkami (na przykład Brussels Airlines).
Lepsze ceny na przeloty do Portugalii można jednak znaleźć lecąc z przewoźnikami nisko kosztowymi z przesiadką na własną rękę. Często na forum Fly4free.pl opisywane są tanie loty do Porto czy Faro.
Na terenie Portugalii sprawnie działa komunikacja autobusowa więc dostanie się do Lizbony z północy lub południa kraju nie stanowi problemu (http://www.rede-expressos.pt/)
Można skorzystać z komunikacji kolejowej, a informacje o połączeniach można znaleźć na stronie www.cp.pt. Bilety można kupić przez internet.
Jeśli chcecie wypożyczyć samochód, to najniższe ceny będą w miastach na południu, w rejonie Algarve. Autostrady są płatne, a drogi lokalne rożnej jakości. Przydaje się GPS zwłaszcza na bocznych drogach.

Torre de Belém
Pogoda
Jeśli nie lubicie upałów, to polecam podróż jesienią, byłam w Portugalii w październiku i było tam wtedy ponad 25 stopni, ponoć był to najcieplejszy październik od wielu lat.
Noclegi
Lizbona to doskonałe miejsce dla zwolenników hosteli, są świetnie urządzone, odnowione i jak na stolicę kraju, nie są zbyt drogie. Standard zdecydowanie wyższy niż w Londynie czy Mediolanie. Można też w centrum znaleźć niezłe hotele czy guest housy w przystępnej cenie.
Ja przypadkowo trafiłam na Equity Point Lisboa, niedaleko Restauradores. Kamienica niedawno remontowana, świetne śniadanie bufetowe, ale nie liczcie na ser czy wędlinę. Kuchnia świetnie wyposażona. Pokoje miały szafki na bagaż (naprawdę spore) jednak musicie mieć własna kłódkę. Pościel jest w cenie. Internet ogólnodostępny darmowy, podobnie Wi-Fi.
Lotnisko
Lotnisko w Lizbonie nie należy do bardzo dużych. Jeśli przyjdzie wam nocować to jest to możliwe, choć z uwagi na klimatyzację – jest chłodno. W nocy jest czynny tylko jeden punkt gastronomiczny, jeśli chcecie się czegoś napić. Drugi z kanapkami bywa w nocy momentami zamknięty. Co do odprawy, to zalecam być jednak sporo przed czasem wylotu, ponieważ linie zaczynają jednocześnie odprawy do wielu lotów, więc przy lotach np. TAP, bywa spory tłok do odprawy.

Dojazd z/na lotnisko
Tutaj mamy zasadniczo poza taksówkami i autem tylko autobus, ale w dwóch wariantach:
1. AEROBUS – ma 3 linie:
Line 1 – City Center
Line 2 – Oriente:
Line 3 – Financial Center Av. José Malhoa
bilet 3,5 Euro
Cena trochę wysoka, ale na tym bilecie można przez 24 godziny jeździć po Lizbonie autobusami, tramwajami jak i skorzystać z wyjazdu: Elevador de Santa Justa, Gloria’s Funicular, Bica’s Funicular, Lavra’s Funicular. Bilet nie obejmuje metra. Przy dużym bagażu zalecany jest ten transport. Przy późnym przylocie lub wczesnym odlocie należy dokładnie sprawdzić czy komunikacja jeszcze/już funkcjonuje, inaczej trzeba nocować na lotnisku.
2. CARRIS BUSES – 5, 8, 22, 44, 45, 83
Bilet kupiony u kierowcy to 1,75 Euro
Więcej informacji znajdziecie tu lub na forum Fly4free.pl.
Na lotnisku można też kupić LisboaCard, daje on zniżki na wejścia do muzeów, zabytków w rejonie Sintry, darmowe przejazdy tramwajami, metrem, autobusami, łącznie z dojazdem pociągiem do Sintry. Jeśli starczy czasu można też dzięki niej za darmo zwiedzić Batalha Monastery i Convento de Cristo w Tomar. Według mnie naprawdę warto tam pojechać jeśli przypadnie wam do gustu styl manueliński charakterystyczny dla Portugalii.
Transport na miejscu
Najlepiej zakupić bilet w automacie (szczegółowo opisane przez internautę KoBi88 w wątku na forum Fly4free.pl) gdyż kupowane u kierowcy są dużo droższe. Ważne, aby przy wsiadaniu po zbliżeniu do kasownika karta została odczytana, inaczej przy kontroli może być problem, mnie kontrola biletów zdążyła się o 21. Czekając na transport należy machnąć kierowcy inaczej pojedzie dalej, a przy wysiadaniu w starych tramwajach trzeba przejść na tył i zadzwonić.
Co zobaczyć
Spędziłam w Lizbonie łącznie 5 dni, ale i tak wielu rzeczy nie zdążyłam zobaczyć. Jeśli interesuje was zwiedzanie w towarzystwie lokalnego przewodnika, a nie chcecie przeznaczać na taka wycieczkę zbyt wielu pieniędzy, to w hostelu na pewno znajdziecie informację o tego typu wycieczkach a także w wątku: Wycieczki z przewodnikiem ZA DARMO ( może nie do końca za darmo, bo zapłatą jest napiwek na końcu wycieczki, to wy decydujecie ile euro to będzie).
Mnie najbardziej spodobały się:




Warto też poświęcić jeden dzień na wyjazd do Sintry i zwiedzenie pałacu Pena i Sintra, ruin zamku Maurów oraz klasztoru kapucynów i przepięknych ogrodów w Quinta da Regaleira. Cały ten obszar znajduje się na liście światowego dziedzictwa UNESCO.
Jeśli starczy wam czasu pojedźcie na koniec Europy – na przylądek Cabo da Roca. Niesamowity widok w godzinach zachodu słońca. Do Sintry najłatwiej dojechać koleją z dworca Rossio, a na Cabo da Roca autobusem z Sintry lub Cascais. Z Cascais można też wrócić do Lizbony pociagiem.

Jedzenie
Warto wstąpić do jednej z wielu cukierni na przepyszne i bardzo słodkie lokalne wypieki. Co ciekawe kawa i ciastko zjedzone przy barze są tańsze niż podane do stolika. Warto też spróbowac w porze lunchu zupy Caldo Verde. Lokalną specjalnościa są potrawy z suszonego dorsza – bacalhau. Pieczonych kasztanów można spróbować kupując je jeszcze gorące u sprzedawcy na ulicy.
Bardzo polecana jest cukiernia przy Monasteiro Jeronimos w Belem. Knajpek jest tu multum choć ceny w centrum są raczej wysokie, ale w Alfamie można znaleźć tańsze miejsca zwłaszcza w porze około południa.

W samym centrum jest jeden supermarket Pingo Doce przy Rua Primeiro de Dezembro, tuż obok Rossio, wybór spory, jeśli chcecie coś ugotować. Oczywiście jeśli ktos zatęskini za fastfoodem to na Rossio jest też McDonald.
Nie zapomnijcie też napić się Ginjinha na Rossio (nazwa lokalu to A Ginjinha przy Largo de Sao Domingos 8). Wisienki są piekielnie mocno nasączone alkoholem.
