Druga turystyczna stolica UE po Barcelonie blisko zakazu wynajmu prywatnych mieszkań dla turystów!
O ograniczeniu możliwości wynajmu prywatnych mieszkań krótkoterminowo mówi się w Lizbonie od lat. Stolica Portugalii wraz ze znaczącym wzrostem liczby turystów zaczęła się bowiem borykać z takimi samymi problemami jak inne duże miasta tego typu. Chodzi tu przede wszystkim o brak mieszkań na wynajem dla samych mieszkańców i ludzi, którzy chcieliby się tu osiedlić na stałe. Drugim negatywnym efektem jest zaś drastyczny wzrost czynszów i opłat za wynajem, za co odpowiada także szybki wzrost liczby ofert na serwisach typu Airbnb.
Costa Brava od 1711 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Wrocław)
Monastir od 2929 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Słoneczny Brzeg od 2728 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Stąd starania części organizacji społecznych i mieszkańców o zorganizowanie referendum w sprawie zakazu wynajmów krótkoterminowych. Sprawa jest dość poważna, bo w centrum stolicy Portugalii jest aż 20 tysięcy takich mieszkań, które mogą zniknąć z oferty najmu dla turystów.
Ostatecznie w zeszłym tygodniu rada miejska Lizbony wydała zgodę na przeprowadzenie referendum, którego domaga się – według organizacji Ruch na rzecz Referendum Mieszkaniowego – przynajmniej 11 tysięcy mieszkańców Lizbony, którzy podpisali petycję w tej sprawie.
Referendum odbędzie się najpewniej wiosną przyszłego roku, ale zgodę na to musi wyrazić jeszcze portugalski Trybunał Konstytucyjny.
– Lizbona straciła tysiące mieszkańców w ciągu ostatniej dekady, ale to nie był nasz wybór – mówią przedstawiciele ruchu, który lobbował na rzecz przeprowadzenia referendum od 2022 roku. – Stało się tak, ponieważ władze wolały wprowadzać regulacje na korzyść inwestorów inwestujących w nieruchomości, wbrew naszemu prawu do życia w mieście – czytamy w ich komunikacie, cytowanym przez „Rzeczpospolitą”.
Jeśli referendum zostanie przeprowadzone, a jego rezultat uznany za wiążący, Lizbona będzie drugim dużym europejskim miastem po Barcelonie, która może wprowadzić zakaz krótkoterminowego wynajmu mieszkań. Stolica Katalonii poszła jednak inną drogą: władze miasta ogłosiły bowiem, że nie będą odnawiać licencji na krótkoterminowy najem mieszkań. Tak, że docelowo do końca 2028 roku w Barcelonie nie będzie już żadnych mieszkań, które można legalnie wynająć krótkoterminowo.