Fly4free.pl

Linie znów odwołują tysiące lotów! Mnóstwo pasażerów na lodzie, a najgorsze przed nami

zatłoczone lotnisko
Foto: Gabriel Petrescu / Shutterstock
Strajki i brak rąk do pracy sprawiają, że kolejni przewoźnicy ogłaszają anulowanie mnóstwa połączeń. Jedne linie robią to z dużym wyprzedzeniem, inne przeciwnie – informują pasażerów o odwołaniu rejsów dopiero w ostatniej chwili. Które połączenia zostaną odwołane? Sprawdźmy.

Miniony tydzień miał być bardzo trudny dla pasażerów i całej branży lotniczej. I choć faktycznie taki był, to i tak było dużo lepiej niż można się było spodziewać. Wszystko z powodu planowanych efektów strajków: Ryanair odwołał w miniony weekend „zaledwie” nieco ponad 200 rejsów, a innym liniom udało się uniknąć protestów pracowników: tak jest np. w przypadku linii easyJet i SAS. Nie oznacza to jednak, że problemów nie ma, bo linie lotnicze wciąż odwołują mnóstwo lotów. Gdzie sytuacja jest najgorsza?

W Paryżu 10 procent lotów odwołanych, w Amsterdamie „kryzys bagażowy”

Jeśli chodzi o odwołania lotów ogłoszone na ostatnią chwilę, to najgorsza sytuacja jest obecnie w Paryżu, gdzie na lotniskach CDG i Orly strajkuje personel naziemny. W efekcie w czwartek odwołano 10 procent wszystkich lotów z i do największego francuskiego lotniska, a podobna liczba anulacji spodziewana jest też w piątek. W najgorszej sytuacji są pasażerowie, którzy mieli zaplanowany wylot lub przylot z Paryża w piątek w godzinach 7-14. W tym okresie odwołane będzie w sumie 17 procent lotów, w tym m.in. poranne połączenie LOT z Warszawy na lotnisko Paryż CDG.

Protestujący w imieniu personelu naziemnego związek zawodowy CDG domaga się podwyżki dla każdego pracownika w wysokości 300 EUR miesięcznie.

Problemy w dalszym ciągu widzimy też na lotnisku Schiphol w Amsterdamie. Jednak tym razem oprócz odwołanych lotów i długich kolejek doszedł kolejny powód do bólu głowy dla pasażerów: długie kolejki w oczekiwaniu na odbiór bagażu. Powód to jak zwykle niewystarczająca liczba pracowników w handlingu, co przekłada się na czas oczekiwania, w wielu przypadkach przekraczający nawet 2 godziny.

Swiss odwołuje prawie 700 rejsów

Coraz więcej przewoźników, zdając sobie sprawę z trudnej sytuacji operacyjnej, decyduje się na anulowanie rejsów z dużym wyprzedzeniem. Wczoraj na naszych łamach mówił nawet o tym dyrektor Wizz Aira, choć „landrynka” akurat jeszcze nie zdecydowała się na ten krok. Zrobiła to za to Lufthansa, która w okresie letnim skasuje prawie 3000 rejsów, teraz zaś podobny manewr wykonał Swiss. Szwajcarski przewoźnik ogłosił, że oprócz już wcześniej odwołanych lotów, linia musi zawiesić kolejne 674 loty w okresie od sierpnia do października. Liczba robi wrażenie, choć w komunikacie przewoźnik przekonuje, że to ledwie 2 procent z ponad 31,4 tysiąca rejsów zaplanowanych w tym okresie.

Odwołane loty to mieszanka połączeń krótko i dalekodystansowych. Na liście znalazły się m.in. loty z Zurychu do Wiednia, Berlina, Birmingham i Luksemburga, ale też Dubaju, Johannesburga i niektóre rejsy do USA. Swiss tłumaczy, że na tę decyzję złożyło się kilka czynników.

„Branża lotnicza w Europie i na całym świecie osiągnęła właśnie swój operacyjny limit. Chcąc podejść odpowiedzialnie do naszych pasażerów, zdecydowaliśmy się na ten krok, by sprawnie móc wykonywać nasze pozostałe operacje lotnicze” – czytamy w komunikacie przewoźnika.

Foto: Dmitry Birin / Shutterstock

Ryanair anuluje raczej na ostatnią chwilę

W czwartek rozpoczął się kolejny etap strajku załóg w hiszpańskich bazach Ryanaira. Szczęśliwie dla pasażerów, wpływ strajku na liczbę anulacji jest ograniczony, ale i tak kilka tysięcy osób zostało poszkodowanych. Według związku zawodowego USO, w czwartek Ryanair odwołał 54 loty, a ponad 300 z powodu strajku było mocno opóźnionych. Wśród odwołanych lotów były też 2 połączenia z i do Polski: z Krakowa do Barcelony i z powrotem. I to właśnie lotnisko w stolicy Katalonii oraz port w Maladze były najmocniej poszkodowane z powodu strajku. Nie mamy jeszcze informacji na temat tego, ile lotów Ryanair planuje odwołać w ten weekend.

Co poza Europą? Air Canada obcina siatkę o 15 procent!

Problemy mają też linie z Ameryki Północnej. Swoje siatki połączeń zredukowały już właściwie wszystkie większe linie z USA, teraz przyszła pora na Air Canada. Przewoźnik ogłosił właśnie, że z powodu problemów operacyjnych przewoźnik zmniejszy w lipcu i sierpniu liczbę lotów o 15 procent! W liczbach bezwzględnych linia odwoła nawet 154 loty dziennie. Przewoźnik infomuje, że cięcia dotyczą przede wszystkim lotów krajowych, choć linia zmniejszy także liczbę połączeń międzynarodowych.

Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
Hmm...Nigdzie nie widziałem info o strajku EasyJet. Państwo redaktorzy może tak poszukacie trochę w internetach i poinformujecie swoich czytelników?(heh)
Semen6969, 1 lipca 2022, 13:42 | odpowiedz
A gdzie ty widzisz info o strajku w EasyJet?  
Semen6969 Hmm...Nigdzie nie widziałem info o strajku EasyJet. Państwo redaktorzy może tak poszukacie trochę w internetach i poinformujecie swoich czytelników?(heh)
edro, 2 lipca 2022, 11:46 | odpowiedz
" innym liniom udało się uniknąć protestów pracowników: tak jest np. w przypadku linii easyJet i SAS"
Semen6969 Hmm...Nigdzie nie widziałem info o strajku EasyJet. Państwo redaktorzy może tak poszukacie trochę w internetach i poinformujecie swoich czytelników?(heh)
MagicaDeMoon, 3 lipca 2022, 8:42 | odpowiedz

porównaj loty, hotele, lot+hotel
Nowa oferta: . Czytaj teraz »