REKLAMA

Przez koronawirusa linie żegnają na zawsze kultowe samoloty. Niektórymi nie polecimy już nigdy!

Foto: Markus Mainka / Shutterstock

Jakkolwiek skończy się kryzys w branży lotniczej związany z koronawirusem, coraz bardziej wydaje się jasne, że niektórych modeli maszyn możemy już nigdy nie zobaczyć na niebie. Korzystając z czasowego uziemienia floty, przewoźnicy decydują się na szybsze odesłanie na emeryturę niektórych modeli kultowych samolotów.

Masowe odwołania lotów, a także zawieszanie nawet wszystkich połączeń (wszystkie rejsowe trasy zawiesiły m.in. LOT, airBaltic, Austrian Airlines i Brussels) sprawiło, że przewoźnicy korzystają z okazji i przyspieszają przejście na “emeryturę” niektórych modeli samolotów, często o statusie kultowych. Przykładem z lokalnego podwórka jest LOT, który w zeszłym tygodniu oficjalnie pożegnał ostatniego Boeinga 737-400, choć akurat w tym przypadku okoliczności były inne – wszak były to jeszcze ostatnie dni względnie normalnego ruchu lotniczego w Europie. To, co dzieje się od kilku dni, można określić mianem armageddonu, którego efektem przy okazji jest wycofywanie starszych i zasłużonych modeli przez linie lotnicze. I wiele wskazuje na to, że na dobre! Jakie to modele?

Foto: Wikipedia

“Królowa nieba” odchodzi w odstawkę

Boeingi 747 przez lata uchodziły za najpiękniejsze samoloty pasażerskie wśród fanów lotnictwa, jednak nic nie trwa wiecznie i coraz więcej przewoźników rezygnuje z ich usług na dobre. Jedną z tych linii jest KLM, która ma w swojej flocie 10 Boeingów 747. Pierwotnie plan holenderskiej linii zakładał, że samoloty przejdą na emeryturę latem 2021 roku, jednak obecne wydarzenia znacząco przyspieszyły ten proces. I wszystko wskazuje na to, że ostatnie pasażerskie 747 w barwach holenderskiej linii zobaczymy już pod koniec marca lub na początku kwietnia. Dla KLM jest to kawał historii, bo 747 zadebiutowały w jej flocie w 1971 roku, więc zgodnie z planem, miały wozić pasażerów holenderskiej linii przez 50 lat. KLM ma zresztą w swojej flocie wiele ciekawych wariacji 747: jest m.in. jedyną linią na świecie, która wciąż lata modelem 747-400M, który jest nietypową hybrydą samolotu pasażerskiego i cargo. Holenderska linia latała nim nieprzerwanie od 1989 roku.

Zresztą nie tylko Holendrzy planują pożegnać się z tym kultowym modelem, bo podobne pożegnanie planuje IAG, czyli grupa, w skład której wchodzi m.in. British Airways. I właśnie BA może się już wkrótce pożegnać z ponad 30 Boeingami 747-400, które ma obecnie w swojej flocie. Ich pożegnanie i tak było planowane, ale w tej sytuacji zostanie przyspieszone i może się odbyć już za kilka-kilkanaście dni. Podobnie jest zresztą z innymi przestarzałymi samolotami grupy – IAG planuje się pożegnać 16 Airbusami A340-600 linii Iberia, Airbusami A330 Aer Lingus i ponad 20 samolotami wąskokadłubowymi.

– Nasze analizy dotyczące ewolucji zapotrzebowania na nowe samoloty w 2020 roku pokazują jasno, że nie będziemy potrzebowali wielu samolotów, które obecnie tymczasowo uziemiliśmy – mówi Willie Walsh, prezes IAG.

Amerykanie i inni też dziękują starszym modelom

Koronawirus przyspieszył też zmiany we flocie American Airlines. Linia ogłosiła kilka dni temu, że pod koniec maja 2020 roku z jej floty znikną Boeingi 767, a na początku przyszłego roku – Boeingi 757. Co ciekawe, w przypadku 767, linia przestanie nimi latać praktycznie z dnia na dzień. Ale trzeba przyznać, że w tym przypadku sentymenty nie mają tak dużego znaczenia, bo American będzie miał godne zastępstwo – 767-300 mają zastąpić Boeing 787-8 Dreamliner, a za 757 linia planuje Airbusy A321XLR. Choć w tym ostatnim przypadku wiadomo już, że będziemy musieli uzbroić się w cierpliwość. Pierwsze modele tego typu linia ma dostać bowiem dopiero w 2023 roku. A przy obecnym kryzysie nie jest pewne, czy nie stanie się to jeszcze później.

Poszczególne modele samolotów uziemiają też inni przewoźnicy –  kilka dni temu swój ostatni rejs w barwach linii Virgin Atlantic wykonał Airbus A340. Dla tej linii to także koniec epoki – pierwszego A340-300 Virgin Atlantic otrzymał w 1993 roku.

Z kolei linia Singapore Airlines wcześniej od pierwotnych planów zawiesi swoje “trzy siekiery”, czyli starsze modele Boeinga 777-200ER. Z systemów rezerwacyjnych wynika, że samoloty te mogą zniknąć już pod koniec marca.

Foto: Markus Schmal / Shutterstock

Największy przegrany - dosłownie i w przenośni

Nie jest też wcale niemożliwe, że koronawirus będzie symbolicznym gwoździem do trumny największego samolotu pasażerskiego świata, czyli Airbusa A380.

Tutaj sprawa jest prosta: te maszyny już wcześniej nie cieszyły się wielką popularnością wśród linii lotniczych, bo były zbyt paliwożerne, ale miały przynajmniej jedną dużą zaletę: bardzo dużą liczbę foteli. Ale wraz z rozwojem pandemii koronawirusa ta zaleta przekuła się w jeszcze większą wadę, bo samoloty były przeraźliwie puste. Przykład? Jak donosi serwis Aero.de, przez pierwsze kilka dni marca, load factor w Airbusach A380 linii Lufthansa wynosił ledwie 35 procent. Nic więc dziwnego, że “Lufa” zdecydowała się na uziemienie swoich 14 Airbusów A380 przynajmniej do końca maja. Wszystkie A380 uziemiły też koreańskie Asiana i Korean Air, a australijska linia Qantas kilka dni temu ogłosiła, że do końca września uziemi 8 z 12 Airbusów A380 w swojej flocie. A ponieważ 2 superjumbo już teraz są w remoncie oznacza to, że dla Qantasa będą latały tylko 2 największe samoloty świata.

Lista przewoźników, które uziemiają A380 jest zresztą większa. Wszystkie 10 superjumbo w swojej flocie uziemi na przykład linia Air France, która już w listopadzie 2019 roku pozbyła się pierwszego A380 ze swojej floty. Francuzi już wcześniej informowali, że pozbędą się kolosów ze swojej floty, ale pierwotnie miało to mieć miejsce w 2022 roku. Teraz wcale nie jest pewne czy kiedykolwiek zobaczymy jeszcze Airbusa A380 w barwach Air France.

REKLAMA
Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
Avatar użytkownika
Szkoda, wielka szkoda. Chyba już mi się nie uda polecieć Jumbo Jetem.  Właśnie dziś otrzymałem informację o zamianie 747 na 330 Corsair na Martynikę pod koniec kwietnia. Inna sprawa, czy w ogóle polecę. Ten samolot ma w sobie jakąś magię...
Jan Fasola, 18 marca 2020, 0:59 | odpowiedz
Virgin Atlantic wysłał na wcześniejsza emeryturę swoje A340. Zupełnie przypadkiem, bylam swiadkiem ladowania ostatniego rejsu 8 marca.
Aga_podrozniczka, 18 marca 2020, 8:34 | odpowiedz

Do których krajów pojedziemy bez problemu? Wszystkie obostrzenia w jednym miejscu! »
REKLAMA
porównaj loty, hotele, lot+hotel
Nowa oferta: . Czytaj teraz »
Akceptuję Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Czytaj więcej ›Technologię tę w ramach Fly4free.pl wykorzystują również nasi partnerzy, których listę znajdziesz tutaj.

Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej lub zakończyć korzystanie z Fly4free.pl. Pozostawienie komunikatu, dalsze przeglądanie Fly4free.pl lub kliknięcie w przycisk „Akceptuję” oznacza wyrażenie zgody na wykorzystywanie plików cookies.