Linia zarobiła miliony na sprzedaży samolotowego jedzenia z dostawą do domu!
Japońska linia ANA pochwaliła się, że wciągu ostatnich 3 miesięcy zarobiła 1,8 mln USD (czyli ponad 7 mln PLN) na sprzedaży pasażerom posiłków z dostawą do domu. Przewoźnik szuka w ten sposób desperacko dodatkowych źródeł przychodu w czasie kryzysu w branży lotniczej.
Kiedy kilka miesięcy temu pisaliśmy o tym, że uziemione linie lotnicze zaczną w czasie pandemii sprzedawać swoje posiłki pokładowe na wynos, nie brakowało prześmiewczych komentarzy, że to bez sensu. Mało tego, niektóre linie tak jak Finnair, postanowiły sprzedawać swoje jedzenie w supermarketach. Jednak okazuje się, że przynajmniej w niektórych przypadkach pasażerowie bardzo pozytywnie odebrali tę ofertę, a linie lotnicze chwalą się sukcesem na niwie dostaw na wynos.
Jedną z takich linii jest japoński przewoźnik ANA – w ciągu ostatnich 3 miesięcy linia zarobiła 1,8 mln USD (7 mln PLN) na sprzedaży takiego jedzenia. W sumie przewoźnik sprzedał 264 tysiące takich posiłków.
– Za każdym razem, gdy posiłki pojawiały się w naszej ofercie, wyprzedawały się w ciągu 45 minut. A niektóre pozycje znikały z menu w ciągu 5 minut – mówi rzecznik linii lotniczej w rozmowie z “Forbesem”.
Jak czytamy w magazynie “Forbes”, linia sprzedaje posiłki serwowane w klasie ekonomicznej, ale nie indywidualnie, a w pakietach. Przykładowy zestaw 12 posiłków kosztuje 9000 JPY (323 PLN) i składa się z 12 zestawów, w skład których wchodzą przystawki, danie główne i deser. Wszystko odpowiednio zamrożono – jak twierdzi ANA, jedzenie jest gotowe do spożycia po kilku minutach w mikrofalówce.
To dobry wynik, który jednocześnie zapewnia pracę firmie kateringowej obsługiwanej przez przewoźnika, choć nie możemy zapomnieć, że te pieniądze to kropla w morzu potrzeb dla pogrążonego w kryzysie przewoźnika. Tylko w okresie od kwietnia do końca grudnia 2020 roku przewoźnik zanotował aż 2,96 mld USD straty.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?