Znany jarmark świąteczny odchodzi do lamusa, bo… odwiedzało go zbyt dużo osób
Bożonarodzeniowy jarmark w Lincoln w środkowej Anglii organizowany był od 1982 roku. Na swoje 30. lecie, tuż po zniesieniu pandemicznych restrykcji, odwiedziło go aż 320 tys. gości. Jak się okazało, tak duża popularność świątecznych straganów i stoisk stała się mocno problematyczna do tego stopnia, że władze miasta zaczęły mieć obawy co do bezpieczeństwa. Potencjalnie większa liczba odwiedzających mogłaby być brzemienna w skutkach.
W efekcie, w tym roku najstarszy jarmark bożonarodzeniowy w Wielkiej Brytanii całkowicie zmieni swoją formę. Od 1 grudnia, kiedy to oficjalnie wystartuje, nie będzie jednego, dużego wydarzenia, a jedynie pięć ministref ze straganami. Władze Lincoln przeznaczą swój świąteczny budżet w wysokości 260 tys. funtów na „Boże Narodzenie w Lincoln”, bo tak oficjalnie nazwano zmodyfikowany harmonogram – informuje „Lincolnshire Live”.
Costa Brava od 2909 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Słoneczny Brzeg od 1786 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Modlin)
Riwiera Albańska od 1619 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Modlin)
– Nasz obecny rynek stał się zdecydowanie za duży i większość ludzi zdaje sobie z tego sprawę. Obserwujemy długoterminowy trend, który prowadzi nas do nieuniknionego wniosku, że musimy dokonać fundamentalnych zmian. Jeśli jarmark nadal by rósł w obecnym tempie, z pewnością stałby się niebezpieczny. Bezpieczeństwo publiczne musi być dla nas sprawą numer jeden – ocenił Przewodniczący Rady Miasta Lincoln, Ric Metcalfe.
Taka decyzja spotkała się z niezadowoleniem ze strony mieszkańców i lokalnych przedsiębiorców. – Nie było z nami żadnych konsultacji, więc było to spore zaskoczenie. Nie znam nikogo ze świata hotelarstwa, z kim odbyłyby się rozmowy. Myślę, że zamiana formy jarmarku nie zastąpi przychodów, które wcześniej generował rynek – stwierdził Paul Catlow, właściciel lokalnego hotelu.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?