Letnie wakacje w różnych terminach i powrót do szkoły 15 września? Rząd wstępnie popiera ten pomysł!
Rozwiązanie w postaci różnych terminów letnich wakacji, podobnie jak to ma miejsce w przypadku ferii zimowych, obowiązuje już w innych europejskich krajach, np. Niemczech, Holandii czy we Włoszech. W zależności od województwa, uczniowie mieliby odpoczywać w turach od 15 czerwca do 15 września.
– Propozycja jest taka, aby rozciągnąć to od połowy czerwca, więc w najgorszym wypadku ci, którzy zaczynają w połowie czerwca, kończą te wakacje w połowie sierpnia. A ci, którzy zaczynają najpóźniej, czyli w połowie lipca, kończą te wakacje w połowie września – mówił w rozmowie z Radiem Wrocław burmistrz Karpacza Radosław Jęcek.
Jęcek dodał, że przykładem korzyści z takiego podziału są ferie zimowe. – Ferie trwają przez sześć tygodni z uwagi na podział na regiony i pozwala to na profesjonalne przygotowanie się branży turystycznej do sezonu. O tym pomyśle warto rozmawiać, bo model się sprawdza. Jesteśmy po rozmowach z przedstawicielami ministerstwa sportu i edukacji. Zdajemy sobie sprawę, że zmiana nie wejdzie w życie ani w te, a w kolejne wakacje, ale temat jest otwarty – dodał w programie „Newsroom” WP.
Kreta Zachodnia od 2727 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Madera od 2664 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Słoneczny Brzeg od 2990 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Przedstawiciele Tatrzańskiej Izby Gospodarczej również są zdania, że taka zmiana przełożyłaby się na szereg korzyści. – Każde działanie mające na celu wydłużenie okresów wypoczynkowych jest bardzo dobre zarówno z punktu widzenia wypoczywających jak i biznesu. Hotelarze wolą mieć mniejsze obłożenie, ale regularne, niż punktowo bardzo wysokie. Finalnie ceny dla turystów też byłyby niższe – mówił Karol Wagner z TIG.
W wywiadzie na antenie RMF FM do propozycji odniósł się wiceminister sportu i turystyki Andrzej Gut-Mostowy. – To byłaby rewolucja, dlatego trzeba popatrzeć na ten problem szeroko. Napisaliśmy pismo do Ministerstwa Edukacji i Nauki, by przeanalizowało wszystkie plusy i minusy z punktu widzenia systemu edukacji. Na pewno chcielibyśmy zasięgnąć opinii wielu gremiów zainteresowanych – powiedział.
Czy to dobry pomysł?
Rozkładając tę propozycję na czynniki pierwsze, ma ona dwie strony medalu. Wspominaną m.in. przez Karola Wagnera korzyść w postaci mniejszego obłożenia w hotelach z pewnością doceniliby podróżni udający się do popularnych kurortów nadmorskich czy górskich pensjonatów. Trudności w znalezieniu miejsca są czymś, co skutecznie może zniechęcić do odwiedzenia danego miejsca. Jeśli faktycznie miałoby się to przełożyć również na niższe ceny, pomysł może być jeszcze bardziej atrakcyjny.
Co z wadami? Rok szkolny w wielu szkołach kończy się po 15 czerwca, dlatego uczniowie mogliby stracić nawet kilkanaście dni wypoczynku. Poza tym, powrót do szkoły w połowie sierpnia, gdy pogoda często jeszcze dopisuje mógłby sprawić, że mieszkańcy danych województw mogliby czuć się pokrzywdzeni. Ewentualne przesunięcie daty rozpoczęcia roku szkolnego mogłoby się z kolei wiązać z dodatkowymi niejasnościami i głosami krytyki.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?