Jest piękna, darmowa i przyciągnie tłumy. Odwiedzamy nową atrakcję Małopolski
Słyszę śpiew ptaków, szum lasu, słońce grzeje mi w twarz i jest to nie byle jakie słońce, bo to najlepsze – wczesnowiosenne, którego jestem spragniona jak każdy człowiek działający na baterie słoneczne. Widoki na Beskid Sądecki i Stary Sącz dopełniają sielankowego obrazu. No dobra, słyszę też pisk jakiegoś dziecka, jakąś rodzinną kłótnię i ekscytację nastolatków chodzących po przeszklonym podeście, bo niefortunnie wybrałam sobie na wizytę słoneczną niedzielę i ludzi z podobnym planem nie brakowało. Ale nawet mimo tak klasycznego błędu, miejsce robi na mnie nie lada wrażenie i jestem w szoku, że jest… zupełnie darmowe.
Costa Dorada od 2259 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Modlin)
Kreta Zachodnia od 2389 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Gdańsk)
Kreta Wschodnia od 2299 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Chopin)
Leśne Molo, czyli bezpłatna ścieżka w koronach drzew
Ścieżki w koronach drzew nie są żadną nowością. W ostatnich latach powstało ich przynajmniej kilka – m.in. Bachledka na Słowacji, karkonoska ścieżka w Czechach czy nasz polski odpowiednik w Krynicy-Zdroju. Ale wizyta w takim miejscu nie należy do najtańszych. Na przykład w tym ostatnim przypadku samo wejście na wieżę kosztuje 55 PLN dla osoby dorosłej, a 48 PLN dla dziecka. Dodatkowo dopłacamy jeszcze za wjazd lub zjazd kolejką albo zjeżdżalnią. Jeśli wziąć pod uwagę np. wyjazd rodziny 2+2 to robi się całkiem niezły wydatek, bo ponad 200 PLN. Tymczasem władze Starego Sącza poszły zupełnie inną drogą i udostępniły cały szlak jak i samą platformę widokową zupełnie za darmo.
Choć Leśne Molo zostało oficjalnie otwarte pod koniec listopada, jest jedną z najnowszych atrakcji Małopolski. Sezon zimowy i liczne wichury nie sprzyjały wycieczkom w takie miejsca, a i tak chętnych nie brakowało. Dlatego moim zdaniem, wraz z nadejściem wiosny i lata, prawdziwe oblężenie ma dopiero przed sobą.
Przejdźmy się po nim razem, a ja podpowiem wam, czy warto się tu wybrać i co warto wiedzieć, żeby wycieczka upłynęła w przyjemnej atmosferze.
Nie tylko ścieżka, ale też hamaki, mostki i inne bajery
Przy wejściu Leśne Molo wygląda dokładnie tak, jak się nazywa. Jak molo w środku lasu. Pierwsze kroki mogą sugerować, że do samego końca będziemy szli jednakową, stabilną kładką, ale szybko okazuje się, że twórcy zadbali o drobne elementy, które uatrakcyjnią spacer. Mamy tu więc drewniany, wiszący mostek, który skrzypi i buja się, gdy po nim chodzicie, mamy wielki hamak, na który wiele osób wchodzi z nieskrywaną mieszanką ciekawości, ekscytacji i niepokoju.
Każdy z nich robi furorę głównie wśród najmłodszych, którzy – jak wiadomo – najczęściej w ogóle nie znają strachu. Nie oznacza to jednak, że u dorosłych przejście po uginającej się pod stopami siatce, nie wywołuje żadnych emocji. Oj, niejedno wyjście ze strefy komfortu będzie tu miało miejsce. Niejedno „w życiu tam nie wejdę” wybrzmi jeszcze w tej okolicy.
Nie przepadacie za takimi elementami, bo macie lęk wysokości, przestrzeni czy po prostu nie czujecie się pewni bez stabilnego gruntu pod nogami? Nic nie szkodzi. Każdy z tych dodatków można swobodnie ominąć klasyczną ścieżką. Na 200-metrowej trasie znalazł się też metalowy tunel i ławeczki, na których można sobie odpocząć czy posłuchać otaczającej nas przyrody. Jest naprawdę miło.
Aż w końcu następuje wielki finał – przeszklona platforma wysunięta przed konstrukcję tak, że sprawia wrażenia zawieszenia w powietrzu (choć w rzeczywistości jest wsparta na solidnych filarach). To stąd jest najlepszy widok, to tu kumuluje się najwięcej zwiedzający na raz i to tu ABSOLUTNIE KAŻDY chce sobie zrobić zdjęcie.
– Widok z platformy na końcu trasy jest rzeczywiście oryginalny i jedyny w swoim rodzaju. U stóp Stary Sącz z najważniejszymi budowlami, dalej Poprad wpadający do Dunajca, Nowy Sącz i wzgórza za nim, po prawej szczyty Gór Grybowskich, najdalej na zachód wysuniętego pasma Beskidu Niskiego z Jaworzem, Marganią Wyżną i Kozim Żebrem – podpowiada Urząd Miejski w Starym Sączu.
Choć pierwsze, o czym myślę stojąc na tym podeście to fakt, że to muszę tu kiedyś wrócić bladym świtem – z nadzieją, że spotkam maksymalnie garstkę innych spacerowiczów.
Po drodze też nie musicie się nudzić, bowiem na całej trasie rozstawiono duże przezroczyste półkule, które tworzą przyrodniczą ścieżkę edukacyjną o płazach. Każda stacja, pokazuje kolejne etapy rozwoju kumaka górskiego – przyjaznego leśnego mieszkańca. Z obserwacji innych turystów mogę zapewnić, że dla dzieci już samo „tropienie” kopuł w lesie może być super przygodą.
***
A poniżej znajdziecie kilka ważnych kwestii i wskazówek praktycznych:
ILE TRWA WYCIECZKA NA LEŚNE MOLO?
Dojście do Leśnego Molo z miasta zajmuje raptem 30-35 minut – i to spokojnym tempem. Stromy początek jest utwardzony i dopiero później wchodzimy na łagodniejszą, już zupełnie leśną ścieżkę. Zejście idzie zdecydowanie szybciej, bo jest z górki – nie zabierze wam więcej niż 20 minut. Cała wycieczka potrwa więc ok. 50 minut plus czas spędzony na molo. Można więc śmiało potraktować to jako samodzielną atrakcję albo dodatek do zwiedzania okolicy czy zahaczenia „po drodze”.
PARKOWANIE PRZY LEŚNYM MOLO
Jeśli chcecie przyjechać tu samochodem, to miejcie na uwadze, że Leśne Molo nie ma żadnego oficjalnego parkingu. Ulica prowadząca na szlak jest też wyłączona z ruchu (z wyjątkiem mieszkańców, służb itd.). Najbliższy parking znajduje się przy ul. Żwirki i Wigury (w linku znajdziecie pinezkę na Google Maps), ale mieści się tu tylko kilka samochodów.
Dużo lepszym pomysłem jest zaparkowanie na rynku w Starym Sączu (w weekendy parking jest darmowy) i dojście do szlaku piechotą. To raptem 10-15 minut spaceru. Do dyspozycji turystów jest też duży parking typu Park & Ride, ale jest on nieco dalej.
LEŚNE MOLO Z PSEM LUB NA ROWERZE
Cały szlak jest dostępny również dla psów, ale już na samą platformę zwierząt wprowadzać nie wolno. Podobnie zresztą jest z rowerami. Niestety informację o tym znajdziecie dopiero na samym szczycie, co sprawia, że mnóstwo osób ignoruje zakaz wychodząc z założenia, że skoro nie ma tu żadnej ochrony czy obsługi, która mogłaby zwrócić nam uwagę, to można.
LEŚNE MOLO Z DZIECKIEM
Jeśli wybieracie się tu z dziećmi, to na pewno nie będą się nudzić. Ścieżka edukacyjna wzdłuż szlaku wzbudza wśród najmłodszych spore emocje i pozwala zamienić się dzieciom w małych odkrywców. Nie polecam jednak zabierania hulajnóg czy innych tego typu sprzętów – początek trasy jest stromy, a na samą platformę i tak nie wolno z nimi wjeżdżać. Szlak można przejść z wózkiem, bo nie jest wyboisty, ale będzie trochę pchania pod górę. Pomyślcie jednak o wodzie i przekąskach (czy czego tam potrzebujecie zwykle), bo najbliższa okazja do zaopatrzenia się w cokolwiek znajduje się w mieście.
Krótką relację wideo z Leśnego Molo możecie zobaczyć na naszym TikToku 🙂
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?