Leo Express zadebiutował na trasie Warszawa-Kraków! Znamy ich plany: szykują hitowe trasy, ale nie chcą popełnić błędów RegioJet
Leo Express rzuca wyzwanie PKP Intercity
Choć pociągi Leo Express kursują z przerwami w naszym kraju od 2018 roku (wtedy po raz pierwszy przewoźnik pojechał na trasie z Krakowa do Pragi), to dopiero od dzisiaj możemy mówić o prawdziwej ekspansji czeskiego przewoźnika. 1 marca Leo Express uruchomił bowiem oficjalnie rejsy na trasie Warszawa-Kraków-Praga. Początkowo pociągi będą na tej trasie jeździć dwa razy dziennie, ale od 25 czerwca Czesi dołożą jeszcze dwie rotacje dziennie na trasie z Warszawy do Krakowa. Zanosi się więc na ciekawą rywalizację na torach, bo na trasie Warszawa-Kraków kursują też przecież PKP Intercity oraz RegioJet. Jakie są jednak dalsze plany czeskiego przewoźnika?
Pafos od 1902 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Sousse od 2906 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Złote Piaski od 1694 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Wrocław)
„Jesteśmy zadowoleni ze sprzedaży biletów, ale nie chcemy się spieszyć”
Pytany przeze mnie o dalsze plany rozwoju w Polsce prezes Leo Express Peter Kohler mówi, że przewoźnik chce mocno postawić na Polskę, ale nie zamierza się spieszyć. Wyraźnie widać tu trochę inne podejście niż w przypadku linii RegioJet. Drugi czeski przewoźnik zapowiadał bardzo agresywną ekspansję, a skończyło się to wielkim kryzysem i odwołaniem kilkuset połączeń na przełomie roku. Powodem były przede wszystkim braki kadrowe.
– Jesteśmy bardzo zadowoleni ze sprzedaży biletów i widzimy, że Polska ma ogromny potencjał, ale nie zamierzamy się spieszyć z otwieraniem nowych kierunków. Choć mamy oczywiście na oku kilka tras, także tych mniej oczywistych – mówi mi Kohler.
Dobrym przykładem takiego połączenia jest startująca w czerwcu trasa Przemyśl – Rzeszów – Kraków – Ostrawa – Ołomuniec – Praga – Drezno – Lipsk – Erfurt – Frankfurt nad Menem, dzięki której podróżni z południa Polski zyskają łatwy dostęp do wielu dużych miast w Czechach i Niemczech oraz dojadą na jedno z największych lotnisk w Europie.
Jakie nowe trasy chce uruchomić Leo Express?
Kilka miesięcy temu Leo Express informował, że na liście polskich miast, które chciałby dołączyć do swojej siatki znalazły się m.in. Gdańsk, Łódź, Częstochowa, Poznań i Wrocław. Czy coś się zmieniło? Nie, choć przewoźnik jasno deklaruje, że w kontekście Polski najbardziej interesują go połączenia międzynarodowe.
– Szukamy możliwości uruchomienia atrakcyjnych połączeń z Polski do Niemiec, z Polski do Czech, ale też do krajów bałtyckich i to jest w tej chwili nasz główny priorytet – mówi Kohler.
Oczywiście, przewoźnik nie wyklucza też jeszcze mocniejszego zwiększenia liczby kursów na trasie Warszawa-Kraków, choć wszystko będzie zależało od popytu.
– Jesteśmy dobrej myśli. Po otwarciu rynku w Czechach liczba pasażerów na kolei zwiększyła się prawie czterokrotnie. Liczymy na to, że tak samo będzie w Polsce – mówi Kohler.
Oczywiście, największą zmianą związaną ze zwiększoną konkurencją na kolei mają być niższe ceny biletów. Taką wojnę cenową obserwowaliśmy już jesienią, gdy na rynek mocniej wchodził RegioJet. Teraz powinno być podobnie, bo Leo Express kusi cenami biletów na trasie Warszawa-Kraków zaczynającymi się od 8 zł. Jak odpowie na to PKP Intercity?
RegioJet też zwiększa liczbę kursów w Polsce
Swoją obecność na polskich torach mocno zwiększa też RegioJet. Od 1 marca na trasie z Warszawy do Poznania przewoźnik będzie uruchamiał aż 6 par pociągów dziennie – do tej pory były to tylko dwa połączenia.
👉 Na starcie pociągi jeżdżą 2 razy dziennie; od 25 czerwca dojdą 2 dodatkowe rotacje dziennie na odcinku Warszawa–Kraków.
👉 W czerwcu rusza długie połączenie Przemyśl–Rzeszów–Kraków–Praga–Drezno–Frankfurt nad Menem, z dojazdem m.in. do dużych miast w Czechach i Niemczech oraz na jedno z największych lotnisk w Europie.
👉 Bilety Warszawa–Kraków Leo Express zaczynają się od 8 zł; przewoźnik stawia na połączenia międzynarodowe i chce uniknąć zbyt szybkiej ekspansji jak RegioJet.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?