Latem polecimy z Bydgoszczy do Krakowa? Jeżeli miasto znajdzie przewoźnika!
Pieniądze na uruchomienie połączeń chce dać miasto, które w budżecie zapisało na promocję na pokładach samolotów aż 1,5 miliona złotych. Gazeta Wyborcza poinformowała dziś, że wstępne rozmowy prowadzone były z Eurolotem. Wiadomo już, że ten przewoźnik nie obsłuży tego połączenia. Linia z końcem marca zawiesza działalność. Miasto szuka więc innego przewoźnika. Dziennik przytacza informację, że nowym połączeniem wstępnie zainteresowany jest SprintAir. Przewoźnik ten obsługuje połączenia z Zielonej Góry do Warszawy.
Bardzo nam zależy na tym połączeniu. Miałoby ono typowo wakacyjny charakter, a Kraków czy sąsiadujące z nim Tatry są na pewno celem takich wakacyjnych podróży – tłumaczy w wypowiedzi dla Gazety Piotr Tomaszewski, skarbnik Bydgoszczy i członek rady nadzorczej Portu Lotniczego Bydgoszcz.
Według Tomaszewskiego oczekiwania wobec przewoźnika m.in. są takie, aby bilety nie były droższe niż 100 PLN. Cena taka w połączeniu z trwającym około godziny lotem będzie alternatywą dla podróży samochodem czy pociągiem.
SprintAir dysponuje maszynami typu Saab, które mogą przewozić do 33 pasażerów. Według urzędników jest spora szansa, aby zapełnić te miejsca. Dają oni przykład z 2011 r. kiedy to przez kilka tygodni operował na trasie z Bydgoszczy do Krakowa OLT Express i samoloty latały pełne.
Aby rejsy mogły się odbywać miasto musi wcześniej ogłosić przetarg.