Fly4free.pl

Gdzie jest mój widok?! O podróżach na miejscu przy oknie… bez okna

Foto: Twitter.com/Hayder_alKhoei
Każdy lubi widok z okna samolotu. Co jednak w przypadku, w którym zamiast możliwości obserwacji, siedząc na miejscu „przy oknie” – widzimy... ścianę?

Stara prawda mówi: wszyscy chcą siedzieć przy oknie. Jak to z powiedzeniami bywa, nie zawsze odpowiada to faktycznemu zapotrzebowaniu. Niemniej, takie miejsce w samolocie otwiera przed wami świat podniebnych wrażeń.

Pędzące chmury, krajobraz zapierający niekiedy dech w piersiach, emocje przy starcie i przy lądowaniu. To wszystko zapewnia nam miejsce przy oknie samolotu. Dodajmy do tego możliwość robienia zdjęć, które mogą być potem całkiem fajną pamiątką – zwłaszcza, jeżeli jest to nasz pierwszy lot. Wszystko jest proste: kupujemy bilet, siadamy przy oknie i… mamy problem. Bo okna nie ma.

Te felerne miejsca

Nie wszystkie siedzenia w samolocie są takie same. Nasi czytelnicy i forumowicze wielokrotnie opisywali wady i zalety poszczególnych foteli w różnych modelach samolotów. Różnice są istotne, szczególnie w przypadku maszyn, którymi operują tani przewoźnicy.

Klasycznym przykładem są siedzenia przy wyjściu awaryjnym – jest tam więcej przestrzeni z uwagi na wymogi ewakuacyjne. Siedząc przy wyjściu awaryjnym można przyjemnie wyciągnąć nogi (niekiedy to bardzo poprawia komfort podróży) i być ewentualnie pierwszym przy wyjściu – w sytuacji, gdy będą tego wymagały okoliczności.

Z kolei miejsca w pobliżu skrzydeł samolotu nie są cenione przez amatorów podziwiania krajobrazów z powietrza. Ci wolą siedzenia (oczywiście przy samym oknie) z przodu lub z tyłu samolotu, gdzie skrzydła i silniki nie zasłaniają widoków. I tutaj dochodzimy do sedna problemu: w wielu modelach samolotów są specyficzne siedzenia: usytuowane przy oknie, ale… bez owego widoku na świat zewnętrzny.

Niekiedy dotyczy to dosyć egzotycznych linii lotniczych i stosunkowo mało popularnych modeli samolotów – zobaczcie, jak wyglądało to w przypadku jednego z lotów, który odbyła część naszych czytelników na trasie Lwów – Radom. Samolot Saab 340 linii Sprint Air nie wszystkim oferował widok z okna…

Fot. Paweł Kunz, Fly4free.pl

11A? 12F? Nie, dziękuję!

Latacie Ryanairem? Przewoźnik korzysta wyłącznie z samolotów Boeing 737-800. I amatorzy oglądania świata z góry powinni jak ognia unikać miejsca oznaczonego jako 11A. Zamiast widoku z okna, będziemy skazani na takie właśnie otoczenie:

Fot. twitter.com/MissHerrando

Co ciekawe, to miejsce na karcie pokładowej (boarding pass) jest oznaczone jako posiadające okno (window). Ryanair jednakże informuje, że podczas procedury rezerwacji i wyboru miejsca, w przypadku tego konkretnego siedzenia, podróżny otrzymuje informację, że nie będzie mieć dostępu do okna.

Fot. twitter.com/BarryJosephShaw

Wizz Air? easyJet? Nie lepiej

A może to tylko przypadłość Ryanaira i jego Boeingów 737-800? Otóż nie, inni popularni przewoźnicy również borykają się z tym samym problemem. Spójrzmy na węgierską linię lotniczą Wizz Air, która w swojej flocie posiada maszyny firmy Airbus (A320-200 i A321-200). Tutaj także część z miejsc ma specyficzny dostęp do okien. Niekiedy jesteśmy skazani niejako na siedzenie „między oknami”, zaglądając raz do jednego, raz do drugiego.

Fot. airliners.net / captainsloo

Klasyczni przewoźnicy, szerokokadłubowe samoloty

„Duże” samoloty (m.in. Boeing 777), które operują na trasach międzykontynentalnych, również potrafią oferować atrakcję w postaci braku okna przy siedzeniu. Oczywiście, w przypadku długich lotów na pokładzie tego typu samolotów mamy wiele innych sposobów na zabicie czasu i nudy, chociażby w postaci systemu rozrywki pokładowej (In-Flight Entertainment) – i nie musimy patrzeć przez okno. Niemniej, może to być trochę dyskomfortowe.

Popatrzcie na rozkład miejsc w używanym m.in. przez British Airways Boeingu 777-200 w wersji trzyklasowej:

Fot. seatguru.com

Miejsca, które są oznaczone kolorem czerwonym – nie posiadają dostępu do okien. Zwróćcie uwagę, że dotyczy to nie tylko miejsc w klasie ekonomicznej, lecz również wyższych klas (siedzenia 5A i 5K).

Co ciekawe, nawet w tak nowoczesnym samolocie jak Dreamliner, może zdarzyć się sytuacja, że wasze miejsce „przy oknie”… owego okna nie będzie posiadało. Używany przez przewoźnika Thomson Airways Boeing 787-8 posiada miejsca 37A i 37J, gdzie waszym towarzyszem podróży będzie ściana.

Fot. seatguru.com

Skąd się wziął problem?

I tu dochodzimy do pytania: dlaczego część foteli w różnych samolotach nie posiada dostępu do okna? Najkrótsza odpowiedź brzmi: to kwestia linii lotniczych. Konfiguracja siedzeń w danym samolocie w dużej mierze zależy od zamówienia przewoźnika. Linie lotnicze oferują odmienny produkt dla swoich klientów. Stąd się bierze m.in. zagęszczenie foteli w kabinie, które nawet w tym samym typie samolotu może być różne, w zależności od przewoźnika, którego wybierzemy.

Przykład? Boeing 777, w którym możemy (w obrębie tej samej klasy ekonomicznej) podróżować z 8 lub… 9 współpasażerami w tym samym rzędzie. Część linii stosuje bowiem konfigurację z 9 fotelami w rzędzie, część z 10.

Optymalizacja dostępnych miejsc – a co za tym idzie, zysku ze sprzedaży biletów na połączenia lotnicze – powoduje, że przewoźnicy przy konfigurowaniu układu siedzeń biorą pod uwagę czynnik ekonomiczny, a nie tylko wygodę pasażerów. Stąd taki a nie inny układ foteli w samolotach… który często nie jest w stanie zapewnić widoku z okna wszystkim pasażerom, którzy siedzą na miejscu oznaczonym jako „window”.

Fot. twitter.com/WayneVaughan

Gdzie sprawdzić moje miejsce?

Na szczęście możemy zapobiec niemiłej niespodziance i utknięciu na fotelu z widokiem na ścianę. Dla tych, którzy chcieliby poznać szczegółowe opinie dotyczące najlepszych i najgorszych miejsc w konkretnych modelach samolotów i konkretnych liniach lotniczych (oraz rozkład foteli) – istnieje specjalny portal, gdzie tego typu informacje możecie przed podróżą bądź rezerwacją sprawdzić. To właśnie z niego pochodzą zamieszczone w tym artykule diagramy.

Sam z niego często korzystam i bez wahania wam go rekomenduję – to SeatGuru.com prowadzony przez TripAdvisor.

Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
Avatar użytkownika
Oj były takie loty, na których marzyłem, by mieć "przy oknie" bez okna - ze względu na chęć drzemki i atakujące promienie słońca. Owszem, można zasłonić, ale nie od razu i nie do końca, a zdarzyło mi się też kiedyś mieć okno w połowie i pasażera przede mną, które ciągle odsłaniał ;)
Qba85, 18 września 2017, 0:49 | odpowiedz
Avatar użytkownika
SeatGuru.com też ma błędy. W tym roku przed wylotem do Doha, na podstawie SeatGuru wybrałem sobie miejsce przy oknie (lot Airbusem A330-200). Na pokładzie okazało się, że okno jest, ale w rzędzie przede mną.
semo, 18 września 2017, 7:43 | odpowiedz

porównaj loty, hotele, lot+hotel
Nowa oferta: . Czytaj teraz »