Rio de Janeiro

Po pijackiej imprezie kupił bilety do Brazylii i… nic nie pamięta. Ale ta decyzja kompletnie zmieniła jego życie

W sumie każdemu mogło się zdarzyć wypić o te dwa piwa za dużo. Ale nie w każdym przypadku efekty tej sytuacji są tak pozytywne – od imprezy ze znajomymi do podróży dookoła świata.

BBC opisuje historię 27-letniego Jamiego Athera, o którym można było powiedzieć wiele, ale nie to, że jest podróżnikiem. Wszystko zmieniło się w sobotni wieczór w 2015 roku, gdy wyszedł na miasto ze znajomymi i… trochę przesadził z alkoholem.

Gdy obudził się następnego ranka szybko odkrył, że oprócz bólu głowy towarzyszy mu brak 500 GBP na jego koncie bankowym. Wydał je na… bilety do Brazylii.

– Całą niedzielę miałem fatalny nastrój. W poniedziałek zadzwoniłem do linii lotniczej i chciałem odwołać rezerwację, bo wcale nie miałem zamiaru lecieć do Brazylii. Niestety, dowiedziałem się, że jest już za późno i bilet nie podlega zwrotowi – opowiada Ather.

– Naprawdę nie pamiętam, jak kupiłem te bilety. Wydaje mi się, że rozmawialiśmy ze znajomymi o podróżach. Wiem jednak, że podczas zakupu biletów system nie przyjął jednej z moich kart kredytowych i musiałem próbować ponownie, więc byłem dość zdeterminowany – mówi.

I choć znajomi doradzali mu, aby po prostu spisał pieniądze na straty i nie leciał, bo taka podróż w pojedynkę może być niebezpieczna, on jednak postawił na swoim i oprócz Brazylii, wykupił jeszcze bilety do Peru i Argentyny. W efekcie powstała z tego całkiem spora wyprawa po Ameryce Południowej.

A zainspirowany tą pierwszą udaną wyprawą Jamie postanowił obejrzeć wszystkie nowe “siedem cudów świata”, które ogłoszono w 2007 roku. Podczas swojej pierwszej samotnej wyprawy zobaczył dwa z nich: Macchu Pichu w Peru oraz pomnik Chrystusa Odkupiciela w Rio de Janeiro. Pozostałe to Wielki Mur Chiński, Petra, Koloseum, Chichen Itza oraz Tadż Mahal.

Jak stwierdził, złapał podróżniczego bakcyla.

– Gdyby nie tamta impreza, nigdy nie zdecydowałbym się na samodzielne podróżowanie. Czuję, że podróże bardzo mnie zmieniły – oszczędzam pieniądze, szukam tanich biletów, mieszkam w hostelach, gdzie poznaję wielu ciekawych ludzi. Podczas tych wojaży mocno podbudowałem pewność siebie – mówi.

I jak zapowiada, już planuje kolejne podróże.

Lubisz nasze okazje?
Dodaj Fly4free.pl jako preferowane źródło w Google, a nasze artykuły będą częściej pojawiać się w Twoich wynikach wyszukiwania. Możesz to w każdej chwili zmienić.
Dodaj jako źródło w Google
Sprawdź inne superokazje 🔥
Malezja w pigułce od 2797 PLN 😍🏝️ Rajskie Wyspy Perhentian i Kuala Lumpur w jednej podróży ✈️
Kuala Lumpur i wyspy Perhentian z Warszawy 2797 PLN

Malezja w pigułce: zwiedzanie metropolii + relaks na rajskich wyspach

Przygoda we Włoszech 🇮🇹 Piza i Florencja w jednej podróży od 323 PLN (✈️+🚌)
Piza i Florencja z Krakowa 323 PLN

Toskania w pigułce: zabytki, pyszna kuchnia i ciekawe miasta

Wakacje w Maroku 🕌🇲🇦 City break Marrakeszu za 1079 PLN (loty i 4⭐️ hotel z basenem i śniadaniami) 😎
Maroko z Krakowa 1079 PLN

Słoneczne Maroko na w szczycie sezonu

City break na Sardynii 🌅🏝️ 2 noce w 4* hotelu-muzeum w Cagliari za 809 PLN 🎨🛏️
Włochy z Krakowa 809 PLN

City break na Sardynii: loty + noclegi w 4* hotelu-muzeum w Cagliari

Misją Fly4free.pl jest przedstawienie Ci najlepszych zdaniem naszej redakcji okazji na podróże. Opisujemy oferty znalezione przez nas w internecie i wskazujemy adresy internetowe, pod którymi samodzielnie możesz wykupić podróż lub elementy podróży. Ceny w artykułach są aktualne w chwili publikacji. Możemy otrzymywać wynagrodzenie od partnerów handlowych, do których Cię przekierowujemy.
Komentarze

Avatar użytkownika
Polowa ludzi z forum kupila mnostwo biletow po pijaku a nikt o nas artykulu nie napisal. No pan redaktor go tylko przetlumaczyl :)
oskiboski, 7 października 2018, 23:25 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Dokładnie. Sam kupiłem w ten sposób bilety do Brazylii na czerwiec.  Rano dotarło do mnie , że przecież w czerwcu jest tam zima. Na całe szczęście nie w całej Brazylii :)
oskiboski Polowa ludzi z forum kupila mnostwo biletow po pijaku a nikt o nas artykulu nie napisal. No pan redaktor go tylko przetlumaczyl :)
yaacek, 8 października 2018, 8:03 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Wylot na Maderę z Berlina. Oboje z moją slicznotką idziemy do kontroli bezpieczeństwa. Wszystko przygotowane, czyli kosmetyki osobno w woreczku, pasek zdjęty, buty też. Piękna lekkim krokiem przechodzi przez bramkę i wszystko przebiega planowo, ja też bez najmniejszych zastrzeżeń przemykam przez kabinę prawdy. Niby norma, ale....... żona zaczyna zabierać rozłożone rzeczy z tacki i jedna folia otworzyła się i moje perfumy wyleciały niej. Zatyczka osobno, flakon osobno, ale wszystko udało się opanować. I nagle.... podchodzi pani w mundurze i informuję że zrobimy jeszcze test a materiały wybuchowe. Myślę, ok, spoko. Wyciąga papierki pociera ręce żony wkłada do maszyny i........... pozytywny. Zbladłem i milion myśli mi przeszło przez głowę, po chwili policjant, zabrane dokumenty, osobny pokoik i ponowny test rąk i bagażu. Ręce pozytywnie, bagaż negatywnie. Po całej nerwuwce okazało się że w moich perfumach była jakiś środek zapachowy który reagował pozytywnie na tester.  Było pół godziny stresu na pełnej opcji wraz z widmem krat. 
arsize_one, 8 października 2018, 8:37 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Nie pamiętam jak kupiłem bilety ale...pamiętam , że system odrzucił jedna z moich kart(heh) Dobre a nawet świetne. Dziwnym trafem o tym ,,pechowcu" dowiedziało się BBC i jako news of day postanowiło mocno nagłośnić sytuację. Pan ,,drinker" postanowił samotnie podróżować i zapewne w tle pojawiało się logo firmy turystycznej z którą to robi(heh). A wszyscy ,,inteligenci" oczywiście uwierzą szczególnie inteligencja angielska(heh). Sedno przekazu. Pij sporo lub więcej a dane będzie Ci zmienić swoje zycie.
HandSome, 8 października 2018, 9:06 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Szanowna Redakcjo, nie ma to jak cenzurować komentarze, prawda? ;)
monroe, 8 października 2018, 10:44 | odpowiedz