REKLAMA

Wielki rozbiór Small Planet Airlines. LOT i spółka walczą o pracowników, a my sprawdzamy: czy „opłaca” się latać i ile można na tym zarobić?

Cabin Crew, stewardessa
Foto: Dmitri Ma / Shutterstock.com

Wraz z ogłoszeniem przez polski oddział Small Planet Airlines rozpoczęcia restrukturyzacji, z barw linii zostało zwolnionych wielu pracowników personelu pokładowego oraz pilotów. Jednak tak duża liczba doświadczonych pracowników na wolnym rynku wydaje się idealną szansą dla innych graczy w Polsce, w tym m.in. dla LOT-u. Kto na tym skorzysta?

Perspektywa braku pracy pojawiła się w myślach wielu stewardes i stewardów ze Small Planet Airlines po tym, jak ich kontrakty nie zostały przedłużone na sezon zimowy. Jak się okazało, nie musieli oni długo szukać odpowiednich dla siebie nowych ofert zatrudnienia, ponieważ tak duża liczba wolnych i doświadczonych pracowników od razu zainteresowała innych przewoźników z Polski.

LOT najbardziej aktywnym graczem

Dni otwarte dla załóg szybko zorganizował m.in. LOT, który nawet w publicznej informacji wyraził chęć zatrudnienia byłych pracowników litewskiej linii czarterowej. Swoją własną rekrutację ogłosiły także Enter Air oraz Wizz Air. Od początku października trwają więc intensywne spotkania stewardes i stewardów z potencjalnymi nowymi pracodawcami. Kto na tym najwięcej skorzysta?

Najbardziej kusi LOT, który oprócz pracy dla personelu pokładowego, mocno stawia na pilotów, oferując im m.in. finansowanie szkoleń Type Rating. Przewoźnik poszukuje obecnie kapitanów i pierwszych oficerów do latania samolotami Bombardier Q400 oraz Embraer 170/190. W dalszej perspektywie współpracy nie wyklucza możliwości szkoleń na samolotach Boeinga – 737 i 787 Dreamliner.

Polski przewoźnik poszedł nawet o krok dalej, oferując w ramach Polskiej Grupy Lotniczej (PGL) zatrudnienie także dla personelu naziemnego, np. do obsługi technicznej, planowania siatki czy zarządzania zdolnością floty. Stąd można śmiało stwierdzić, że szybko rozwijający się LOT mocno potrzebuje pracowników, gwarantując każdemu specjaliście ze Small Planet Airlines zatrudnienie – po przejściu wewnętrznej weryfikacji.

Small Planet Airlines, LOT
Foto: Przemyslaw Szablowski / Shutterstock.com

Personel z doświadczeniem

Mocno zintensyfikowane działania przewoźników lotniczych względem byłych pracowników Small Planet Airlines nie są zaskoczeniem. Na rynku pojawił się bowiem wolny personel z doświadczeniem, który nagle został na lodzie.

Oczywiście dochodzą kwestie związane z przeszkoleniem załóg dla odpowiednich typów samolotów, jednak to nadal doświadczony pracownik, a nie świeża osoba z naboru. W przypadku ostatniej kwestii na najlepszej pozycji wydaje się być Wizz Air, ponieważ operuje on na tych samych modelach samolotów co Small Planet – Airbusach A320 oraz A321.

Czy opłaca się „latać”?

Jeszcze kilkanaście lat temu zawód stewardessy czy stewarda był czymś prestiżowym i oznaczał pewną elitę w społeczeństwie, jednak na przestrzeni lat postrzeganie tego zawodu – a wraz z rozwojem lotnictwa – dostępność do niego, umniejszyły jego prestiż. Czy nadal opłaca się latać jako personel pokładowy?

Tutaj już nie jest tak kolorowo i jest o czym dyskutować. Pierwszą kością niezgody wśród rozmów między pracownikami a liniami lotniczymi jest forma zatrudnienia. Niestety, nie w każdej linii możemy liczyć na zatrudnienie na umowę o pracę… 

Wizz Air, Lotnisko Chopina
Foto: Grand Warszawski / Shutterstock.com

W Polsce umowę o pracę oferuje jedynie Wizz Air oraz Enter Air. W Locie musimy pogodzić się z kontraktami b2b, z zarejestrowaną własną działalnością gospodarczą. W przypadku Small Planet „sezonowi” pracownicy posiadali kontrakty podpisane ze spółką zarejestrowaną w Dubaju – dla przewoźnika raj podatkowy, dla pracownika – brak ZUS czy ubezpieczenia zdrowotnego. W przypadku Ryanair – również w grę wchodzą kontrakty, a wkrótce samozatrudnienie.

Dlatego część z doświadczonego personelu latającego w Polsce decyduje się po kilkuletnim stażu na opuszczenie Polski i latanie dla zagranicznych przewoźników. Najchętniej dla linii arabskich jak Emirates, gdzie średnie wynagrodzenie wynosi ponad 9 tys. PLN.  Jedyny warunek? Przeprowadzka do Dubaju… na koszt przewoźnika. Pomimo kontraktu, linia zapewnia pełen pakiet socjalny, w tym ubezpieczenie zdrowotne. Do tego dochodzi nieopodatkowane wynagrodzenie.

Zarobki w Polsce

Wśród naszych rozmówców na codzień pracujących w wymienionych liniach lotniczych panuje jednak przekonanie, że „Polska jest słaba do latania”. Dużo lepiej finansowo oraz względem warunków wypada np. Bliski Wschód.

Zacznijmy więc od sprawdzenia naszego narodowego przewoźnika. Z informacji uzyskanych oficjalnie z LOT-u dowiedzieliśmy się, że personel pokładowy zarabia od 5 do 11 tys. PLN brutto. W tym do 5 tys.  PLN młodsza stewardesa, do 9 tys. PLN starsza stewardesa oraz do  11 tys. PLN instruktorka.

W związku z zatrudnieniem na własnej działalności, od podanych kwot brutto pracownicy muszą odliczyć ZUS oraz podatek. Ile zostaję na rękę? Wśród anonimowych pracowników usłyszeliśmy, że nie dostali oni nigdy więcej „na czysto” niż od 2,5 do 5 tys. PLN.

LOT, dreamliner
Foto: Szymon Mucha / Shutterstock.com

Trochę wstyd, że nasz narodowy przewoźnik nie oferuje umów o pracę, a robi to… np. węgierski Wizz Air.

Pracownicy Wizz Air mogą liczyć na pełnoprawną umowę o pracę wraz z ubezpieczeniem i składkami dla ZUS – linia posiada spółkę z siedzibą w Katowicach. W podstawie doświadczony pracownik otrzymuje około 1700 PLN  brutto, do tego opłaty za nalot (od 60 do 90 PLN za lot w jedną stronę, w zależności od długości odcinka) i prowizje od sprzedaży na pokładzie. Średnie pensja „na rękę” według relacji pracowników to od 3 do 3,5 tys. poza sezonem oraz od 3,5 do 4,5 tys. PLN w sezonie.

Umowy o pracę oferuje także polska linia czarterowa – Enter Air. W podstawie otrzymujemy 1650 PLN brutto oraz 20 PLN za każdą godzinę lotu (liczone od minimum 30 godz. miesięcznie). Do tego diety rozliczane ryczałtowo. To dobry dodatek z uwagi na wakacyjne kierunki przewoźnika czarterowego, gdzie pracownicy mają płacone za pobyt, nocleg poza swoją bazą.

Na nocowanie nie mogą liczyć pracownicy Wizz Air czy Ryanair, z uwagi na skonstruowaną siatkę połączeń. W przypadku tego pierwszego najwcześniej załoga z Warszawy melduje się o 4:40 na lotnisku, a najpóźniej kończy pracę po godzinie 23.

W Ryanair jak w LOT

A jak wygląda sytuacja w Ryanair? Stereotypem jest opinia, że najgorzej… bo z rozmów z personelem latającym wychodzi na to, że nie jest tak źle! Oczywiście jest mnóstwo przepisów, zakazów i kar dla pracowników – więcej w nich korzyści dla linii, jednak warunki finansowe są zbliżone do tych w LOT. Według jednego z naszych rozmówców, który chciał pozostać anonimowy, średnie wynagrodzenie w Ryanair w Polsce to kwota od 3,5 do 4 tys. PLN brutto.

Obecnie są to irlandzkie kontrakty (jak umowa o pracę w Polsce), jednak przewoźnik dąży do przeniesienia pracowników na samozatrudnienie w oparciu o kontrakty b2b z polską spółką Ryanair Sun.

Przejście na własną działalność oznacza utratę licznych przywilejów i brak jakiejkolwiek ochrony ich miejsc pracy: na działalności pracownicy stracą płatne urlopy, chorobowe, nie będą im też przysługiwały urlopy macierzyńskie czy tacierzyńskie. Kontrakt może być też natychmiast rozwiązany w razie długotrwałej choroby pracownika, a więc pozycja stewardes i stewardów w relacjach z Ryanairem będzie znacznie słabsza.

Ryanair wnętrze, kabina
Foto: pio3 / Shutterstock.com

Czy warto?

Zwracając uwagę, że większość personelu pokładowego to młode osoby, pomiędzy 20. a 30. rokiem życia, pensja w wysokości średnio 3,5 tys. PLN nie wydaje się zbyt atrakcyjną. Dyspozycyjność na dyżurach i wymóg stawienia się w takiej sytuacji w ciągu godziny na lotnisku, wymaga od pracowników mieszkania w obrębie lotnisk, a w przypadku Warszawy, nie jest to tania perspektywa.

Jednak dla większości pracowników linii lotniczych, jak wynika z komentarzy naszych rozmówców, to praca z powołaniem i pasją ponieważ kochają oni latanie i przebywanie w chmurach.

REKLAMA
Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
Avatar użytkownika
Albo ten art. Ma kilka lat albo anonimowe zrodlo nie wie co mowi. W Polsce minimalna krajowa to wiecej niz 1700.czy 1650 o ktorych piszecie
halczyn, 21 października 2018, 12:01 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Od 1 stycznia minimalna to 2100zlotych  czyli około 1600 brutto i pewnie o to chodziło autorowi 
halczyn Albo ten art. Ma kilka lat albo anonimowe zrodlo nie wie co mowi. W Polsce minimalna krajowa to wiecej niz 1700.czy 1650 o ktorych piszecie
kewatkO, 21 października 2018, 15:34 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Minimalna to 2100 złotych brutto czyli około 1600 złotych netto (na rękę) o to pewnie chodziło autorowi . Tak miało być napisane w poprzednim moim poście.
kewatkO Od 1 stycznia minimalna to 2100zlotych  czyli około 1600 brutto i pewnie o to chodziło autorowi 
halczyn Albo ten art. Ma kilka lat albo anonimowe zrodlo nie wie co mowi. W Polsce minimalna krajowa to wiecej niz 1700.czy 1650 o ktorych piszecie
kewatkO, 21 października 2018, 15:36 | odpowiedz

REKLAMA
porównaj loty, hotele, lot+hotel
Nowa oferta: . Czytaj teraz »
Akceptuję Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Czytaj więcej ›Technologię tę w ramach Fly4free.pl wykorzystują również nasi partnerzy, których listę znajdziesz tutaj.

Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej lub zakończyć korzystanie z Fly4free.pl. Pozostawienie komunikatu, dalsze przeglądanie Fly4free.pl lub kliknięcie w przycisk „Akceptuję” oznacza wyrażenie zgody na wykorzystywanie plików cookies.